4kBrennaMay – krótki footage z mojej zeszłorocznej majówki

1

W końcu mogę edytować i renderować komfortowo i to nawet w 4K…

Efektem zaległy pomysł, który niedługo doczekałby się rocznicy. Zapuść sobie w co najmniej 1080p na pełnym ekranie:

4/05, 13:09: Rybnickie banieczki – następny mój filmik na spotted

Jakby ktoś jeszcze nie zauważył (bo już 3 dni minęły), to kolejny filmik sprodukowałem pod szyld Spotted: Rybnik.

Ogólnie usypiająca atmosfera przesiąknięta slow-motion wśród latających (i nie) baniek mydlanych… Niektórzy jednak z radością oglądają do końca ;-).

„Kiedyś będziemy szczęśliwi”

0

Od kilku minut dzień sylwestrowy, ja jednak jestem po seansie kolejnego świetnego filmu: „Kiedyś będziemy szczęśliwi / We Will Be Happy One Day” w reżyserii Krzysztofa Stasiaka.

Co w przypadku ataku nuklearnego?

0

Gdy już większość z was śpi, ja jestem po seansie bardzo ciekawego filmu – Threads (1984).

Krótka recenzja: film ukazuje przypadek zrzucenia bomby atomowej na obszar Wielkiej Brytanii, gdzie poznajemy poczynania kilku bohaterów. Do całości jesteśmy wprowadzani i zaznajamiani z konfliktem panującym na świecie, kolejno poznajemy zachowanie społeczeństwa na ostrzeżenia przed atakami, a potem już samą walkę o przetrwanie po ataku.

7/07, 17:07: „Dzień, w którym umrę”

Dzień, w którym umrę” to kolejny film Grzegorza Lipca – tego, który popełnił też „Że życie ma sens”, nota bene pisałem wczoraj o tym. Kolejna dość mocna produkcja, która niesie gdzieś tam głębiej jakieś przesłanie odnośnie życia, szablonów w które popadamy.

Chociaż momentami wydawał mi się wstrętnie komiczny, to jednak postanowiłem go nagrodzić 7/10 na fdb. Bardzo ciekawy komentarz (uwaga, spoiler) można przeczytać na filmwebie odnośnie filmu.

Niecałe 50 minut, wiec każdemu polecam w przypadku wolnej godziny.

„Że życie ma sens”

1

Kilka dni temu dowiedziałem się o filmie, który jest nazywany przez niektórych „polskim reqiuem for a dream” – niczym ten post, tytuł filmu to: „Że życie ma sens”. Pierwsza próba obejrzenia już następnego dnia niestety mi się nie powiodła.. ;)

Lekko nie spoilerując: film opowiada o grupie znajomych z osiedla, którzy pasjonują się w kręceniu filmów. W pewnym momencie dochodzi do lekkiego zgrzytu między nimi, pojawiają się też nowe znajomości, w końcu reżyser/założyciel grupy w okresie ~5 lecia istnienia zaczyna „dotykać” się nowych doświadczeń wraz z nowymi znajomymi – dragów. Potem już reszta grupy zostaje wciągnięta, a w między czasie pojawia się pomysł kręcenia filmu o tym… Niestety niektóre sprawy zachodzą zbyt daleko.