Allview X2 Xtreme – jest już ROOT (also Blu Pure XL, Gionee ELIFE E8)

3

Jeśli ktoś jeszcze zastanawia się nad kupnem Allview X2 Xtreme (którego po poszukiwaniach wyhaczyłem w black friday za 400zł taniej) to nie musi już dalej gdybać – udało się telefon zrootować, pomimo niepewnych początków i problematycznych prób jednego z użytkowników XDA. Szczerze powiedziawszy dwa tygodnie temu jak pierwszy weekend zaczynałem nad tematem kombinować dochodziły do mojego mózgu sygnały, że wpindoliłem się na minę na którą nigdy nie będzie ROOTa. Na szczęście moje życie to same pomyłki i również tutaj nie zawiodłem.

Allview X2 Xtreme ROOT

16/05, 00:49: Od dziś korzystam z CloudFlare – raz, dwa, raz, dwa, test mikrofonu

Wpieniłem się tej nocy, gdy kolejne setki słupów DDoS’owało mój serwer i mego opuszczonego bloga… no dobra, nadal DDoS’ują.

Od teraz providuję się CloudFlare‚em… jeśli jakieś problemy będą, to dajcie mi znać, proszę. Szczególnie przez pierwsze dwie doby, zacisnąłem pasa na procesach serwerowych, wiec póki ataki zbieram, to może się często error 503 pojawiać, a na odświeżenie DNS’ów będzie trzeba troszkę poczekać.

Kolejna rzecz z cyklu „nigdy nie chciałem, ale muszę/musiałem”.

Orange, macie ładną stronę i dobry feedback… 2/10

2

Szybki hejt: W grudniu pisałem o tym, że Orange ma niezadbane opisy na stronie, które pozbawiają mnie czasami kłębków włosów. 14 stycznia dostałem w końcu maila:

[bla bla bla]

W odpowidzi na przesłane zgłoszenie wyjaśniam, iż zgłoszona przez Pana sugestia została przekazana do Administrtora portalu celem weryfiakacji treści opisującej wskazaną usługę oraz jej poprawy pod kątem merytorycznym.

[bla bla bla]

Ledwo przed publikacją zauważyłem te efekty trwającego kaca sylwestrowego.

Tak sobie co jakiś czas wejdę, zerknę… nic się nie zmienia:

I zanim cały świat postanowi Ci wcisnąć swoje żarty, nie tylko prima aprilisowe

7

Gruba przesada, wstaję z łóżka… ledwo się położyłem kilka godzin temu, tu jeb:

Spierdalaj wiosno, jesteś pijana...

Dzień przed KWIETNIEM! Brakuje tylko soczystej „k…”. Eh…

Sprawa druga, pisze do mnie spanikowany kolega ledwo powstrzymujący swoją padaczkę, podrzuca link do bloga o mikrokontrolerach, tam komunikat:

No super dbasz o swoje dane osobowe

3

Kretyństwo. Leży mi w szkicach jakaś sprawa zjechania pokemonów na facebook’u. Temat stanął a dzisiaj się kolejny genialny pustak trafia – góra strony głównej. Pora końców klas maturalnych, co po niektórzy muszą się pochwalić swoimi świadectwami:

Baza peb.pl wykradziona? No nie wiem…

5

8 kwietnia dwa niebezpieczniki polskiego internetu (czyli sam Niebezpiecznik i ZaufanaTrzeciaStrona) puściły informację o rzekomym włamaniu na forum peb.pl i dump’ie bazy z dwoma milionami użytkowników. Ktośtam podobno dostał spam na unikalną skrzynkę użytką przy rejestracji na peb’ie, oryginalny niebezpiecznik podobno „sprawdził”, ZTS podłapało pewnie temat i to samo napisało.. i tak oto mamy sielankę, bo już po dwóch dniach DziennikInternautów łapie temat i pisze (kopiuje bym rzekł) o tym u siebie.

W sumie to były święta, to pewnie stąd te opóźnienia. Cała ta sprawa wygląda dość zabawnie, szczególnie ze strony „administracji” peb jak i po przeprowadzonym „wywiadzie” z „hackerem”, który stoi za tym zajściem… a po za tym informacja o tej bazie wystartowała 5 dni temu!

I dopiero po trzech dniach ktoś zechciał o tym pisać?!

Nieszczerość Facebook’a

0

Dwie szybkie rzeczy:

Jeśli dostaniesz od znajomej, znajomego link do jakiegoś prywatnego zdjęcia, które jest widoczne na przykład tylko do znajomych tej osoby, a Ty jesteś osobą „nieznajomą”, to zamiast dostać informację w stylu „nie masz prawa tego oglądać” dostajesz zawsze okno „Zawartość chwilowo niedostępna”, a potem opis: „Nie można wyświetlić żądanej strony. Może ona być chwilowo niedostępna, wybrany link może nie działać lub możesz nie mieć uprawnień do wyświetlania tej strony.”

A to ciekawe. Facebook głównie informuje o „chwilowej niedostępności zasobu” – każdy widząc taki tytuł, opisu nie czyta: trudno, link teraz nie działa, spróbuję potem. Nope! O „braku uprawnień” które jednak są przedstawione w opisie dowiedziałem się teraz, jak raczyłem skopiować owy opis.

To pierwsza taka „brzydka” rzecz, druga, która mnie zadziwiła ostatnio: