Nienawidzę drupala. Inni też. Ty też powinieneś. Drupal ssie.

30

Muszę się uczyć na sesję, ale lepiej wylać z siebie nienawiść.

Drupal hate

[EN/PL] Internal Server Error (500) on WordPress when publishing/editing – one of unnoticed posibilities

8

When your blog freezes on publishing new posts or when you’re updating published post from past… and it ends with internal server error (500), try:

  • Increase memory limit for PHP (WordPress requirements is about 256MB)
  • Increase script execution time in PHP or I/O wait timeout on FCGI (if you use it)
  • Create „php.ini” file with line „memory=20MB” in your wp-admin folder (I’ve not encounted any changes)
  • Try to turn off all plugins and turn then on one by one
  • Cleanup entries in Writing Settings -> Update Services section… 4 of my 8 saved services didn’t work (404), one of them loads over minute also with error…

25/11, 01:29: Koniec kampanii cyckowej i poprawki w szablonie

Na szybko, bo idę spać:

Zakończyłem kampanię Kotek Czy Cycki… statystyki podam wkrótce,… ogólnie cel kampanii osiągnięty w <0,1%… i nie żartuję teraz. Do badania przez ponad miesiąc załapało się kilka tysięcy osób – to też dość niewiele. Rezygnuję tak szybko, bo za dużo osób w moim mniemaniu zgłosiło „Ta reklama mnie atakuje”, to znowu za sprawą ściągania ostatnio tutaj ludzi do poważniejszego tematu Paruresis – nie ogarniają mojej kuwety.

Sprawa druga to poprawki w szablonie, wczoraj i teraz:

  • Poprawka hover linków menu dla WebKit w NightMode
  • Posty na stronie głównej można teraz ładować przez Ajax (klikając „Czytaj resztę”)
  • Wiele poprawek w backendzie

Zgłaszać tutaj uwagi… ;-)

Co spieprzyłem… tworząc bloga

0

Dziś nieco odmiany od smętnego lipca, a kilka dobrych rad dla tych, którzy zamierzają kiedykolwiek brać się za pisanie bloga i zaśmiecanie internetów – tak jak ja :-)

Random post in WordPress without plugins

0

Like on my blog: if you go to http://blog.dexterxx.pl/random (or click „random” in menu) it will redirect you to random post on my blog – how I did that without plugins on WordPress?

Easily!

2 (lata) 0 (kategorii) 0 (wpisów i komentarzy) 550 tagów

2

Już od ponad dwóch lat tak sobie pieprzę na tym blogu. Zaczynałem pisać o totalnie nieciekawych bzdurach, wręcz niczym jakiś pokemon, a skończyłem.. na totalnych bzdurach, tylko już bez pokemonowania – tak dużego.

Statystycznie: to jest 200 wpis. Komentarzy jest 199 i tyle samo zatwierdzonych (większość to oczywiście trackbacki). Z kilku kategorii rozplanowałem to niegdyś do 20. Tagów jest 550, a chciałem kiedyś utrzymać porządek flugając, jak bardzo tagów nie lubię, niespecjalnie mi to wyszło.

W ciągu tych dwóch lat popełniłem kilka lepszych i gorszych postów. Jedne pamiętam bardziej, inne mniej, wręcz w ogóle. Do jednych linkuje częściej, do drugich rzadziej. Jedne pisałem przez wiele godzin albo i dni, inne puszczałem w 10 minut (jak ten ;-) ).

Popełniłem w niektórych postach wiele tysięcy słów, inne były jedną grafiką tylko z tematem. Przy tym towarzyszyło mi masa błędów ortograficznych (i innych, nawet ich nie znam), pomagał mi (na początku) słownik MS Word’a, doszedłem do pisania na Firefoxie/Minefieldzie/Operze.

Przy okazji ostatnio przekroczyłem nową barierę w ilości odwiedzin na blogu, mam swoje setki unikatów miesięcznie. Nie jestem na tyle ciekawy i tak bardzo się nie staram, by jak inne blogi w miesiąc zebrać to wszystko co ja w 2 lata.

Macie pecha. Nadal zamierzam tu pisać. A wszystkim czytającym serdeczne dzięki.

WP Socializer 2, bo postanowiłem zajęczeć

5

WP Socializer 2

Jakiś czas temu poszukiwałem pluginu do WordPress’a który umożliwiałby dodanie danego postu na dowolny social-site – coś co może dany czytelnik odwiedzać / chce przesłać dalej bo akurat (o jaka rzadkość) trafił na ciekawy post na moim blogu i myśli że można się nim podzielić z innymi. Jak można wyczytać z postu podlinkowanego – wybór padł na WP-Socializer, bo był najbardziej zaawansowanym i najlepszym pluginem (moim zdaniem).

Jednak WP-Socializer był cholernie denerwujący już od początku. Gdy postanowiłem gdzieś na początek postu dodać zdjęcia, albo pootwierać różne tagi, to generowanie RSS’a kończyło się z upitoloną treścią z otwartym tagiem, co skutkowało przedwczesnym zamknięciem innego tagu itd.. Atom stawał się w jednej chwili niespójny i niepoprawny – przez co facebook przestał pobierać moje „notatki”, stąd też zacząłem używać RSS Graffiti (który też odmówił posłuszeństwa miesiąc temu). No krew z nosa leci. Próbowałem kombinować przez delikatne kroki, co jest opisane pod koniec podlinkowanego postu. Zdarzyło się nawet że opublikowane posty przy wyświetlaniu były puste.