Orange, macie ładną stronę i dobry feedback… 2/10

2

Szybki hejt: W grudniu pisałem o tym, że Orange ma niezadbane opisy na stronie, które pozbawiają mnie czasami kłębków włosów. 14 stycznia dostałem w końcu maila:

[bla bla bla]

W odpowidzi na przesłane zgłoszenie wyjaśniam, iż zgłoszona przez Pana sugestia została przekazana do Administrtora portalu celem weryfiakacji treści opisującej wskazaną usługę oraz jej poprawy pod kątem merytorycznym.

[bla bla bla]

Ledwo przed publikacją zauważyłem te efekty trwającego kaca sylwestrowego.

Tak sobie co jakiś czas wejdę, zerknę… nic się nie zmienia:

Baza peb.pl wykradziona? No nie wiem…

5

8 kwietnia dwa niebezpieczniki polskiego internetu (czyli sam Niebezpiecznik i ZaufanaTrzeciaStrona) puściły informację o rzekomym włamaniu na forum peb.pl i dump’ie bazy z dwoma milionami użytkowników. Ktośtam podobno dostał spam na unikalną skrzynkę użytką przy rejestracji na peb’ie, oryginalny niebezpiecznik podobno „sprawdził”, ZTS podłapało pewnie temat i to samo napisało.. i tak oto mamy sielankę, bo już po dwóch dniach DziennikInternautów łapie temat i pisze (kopiuje bym rzekł) o tym u siebie.

W sumie to były święta, to pewnie stąd te opóźnienia. Cała ta sprawa wygląda dość zabawnie, szczególnie ze strony „administracji” peb jak i po przeprowadzonym „wywiadzie” z „hackerem”, który stoi za tym zajściem… a po za tym informacja o tej bazie wystartowała 5 dni temu!

I dopiero po trzech dniach ktoś zechciał o tym pisać?!

Nieszczerość Facebook’a

0

Dwie szybkie rzeczy:

Jeśli dostaniesz od znajomej, znajomego link do jakiegoś prywatnego zdjęcia, które jest widoczne na przykład tylko do znajomych tej osoby, a Ty jesteś osobą „nieznajomą”, to zamiast dostać informację w stylu „nie masz prawa tego oglądać” dostajesz zawsze okno „Zawartość chwilowo niedostępna”, a potem opis: „Nie można wyświetlić żądanej strony. Może ona być chwilowo niedostępna, wybrany link może nie działać lub możesz nie mieć uprawnień do wyświetlania tej strony.”

A to ciekawe. Facebook głównie informuje o „chwilowej niedostępności zasobu” – każdy widząc taki tytuł, opisu nie czyta: trudno, link teraz nie działa, spróbuję potem. Nope! O „braku uprawnień” które jednak są przedstawione w opisie dowiedziałem się teraz, jak raczyłem skopiować owy opis.

To pierwsza taka „brzydka” rzecz, druga, która mnie zadziwiła ostatnio:

Śmieci związane z THG.pl

0

Wszedłem sobie na szukanie znajomych na facebooku. Z ciekawości kliknąłem filtr pracodawca: THG.pl (bo mam tak wpisane).

Skąd się biorą ludzie, którzy identyfikują się z rzeczami zupełnie niezwiązanymi z ich osobą? To jeszcze nic. Bardzo wiele ludzi zarejestrowało sobie skrzynkę mailową na domenie thg.pl i już nie raz czytałem maile w stylu: