Dwie przesady: nadmiar newsów w necie

1

Pierwszy post z dzisiejszej dwupostowej serii:

Wszelkie blogi tematyczne, wszelkie portale informacyjne zalewają nas codziennie informacjami: dostęp do internetu jak i możliwość publikacji w nim stała się tak powszechna, że nie sposób nadążyć za czytaniem tego – fajny blog, który niegdyś publikował kilka (1-5) ciekawych postów dziennie dzisiaj zalewa mnie dwucyfrową ilością, czy to pora zrezygnować z jego czytania? Mowa o AntyWeb’ie – przybyło redaktorów, zmieniła się szata.. cóż, przestało mi leżeć to, z resztą ileż można czytać o Fejsbuku i Guugle w kółko.

Jakość oczywiście spada, bo idzie w ilość (przykład: mój blog :-) ), Netvibes zbiera mi dziennie między 600-1000 wpisów RSS/Atom, a ja tracę kilka godzin dziennie, aby czegoś nie przegapić. Do tego dochodzi dziesiątka powtórzeń tej samej informacji.. publicyści, proszę: nie powielajcie każdej informacji.

FeedBurner – od teraz RSS bloga jest tam

0

Ponad tydzień temu powróciłem do poważnego korzystania z NetVibes – dorzuciłem wiele ciekawych RSS’ów, powywalałem niektórych spamerów i kanały, które po prostu przestały już mnie interesować (i tak dziennie tracę 2h albo i więcej na przelecenie >400 newsów 0_o).

W między czasie dość często ostatnio zacząłem spotykać się z usługą Google (kurczę, już tylko o Google piszę – zawładnęło informatycznym światem?) … usługą Google o nazwie FeedBurner – CDN do kanałów RSS/Atom, oczywiście darmowy.

Reader View w Netvibes.com!

2

W końcu jakieś upodobnienie do Google Readera. Chociaż mało z netvibes.com ostatnie miesiace korzystam, to jednak ta nowa funkcjonalność mnie mocno ucieszyła ;-)

W końcu jakaś lepsza forma bycia na czasie ;-)

Zacznij ogarniać ten internet…

3

Wraz z ciągłym rozwojem internetu pojawia się coraz większej serwisów skupiających w sobie społeczności. Problem w tym, jeśli jest jeden guru i chcąc z niego odejść.. nie masz gdzie. To znaczy, masz gdzie odejść, gdzie się zarejestrować, ale problem leży w tym, że dany serwis jest np. nie popularny w Twoim kraju wśród Twoich znajomych. Odejdziesz.. ale dla samego siebie lub kilku jednostek. Druga strona medalu, to przykład kiedy jest za dużo konkurencji.. Jak połączyć to wszystko w jedną przyjemność?

Co ma na celu ten post? To takie moje małe nawoływanie do zostawienia tego, co przestało już być dobre dzisiaj.. A dla drugiej strony medalu: Nie twórzcie burdelu!