Dwie przesady, suplement: Rzygam facebookiem i socialem

0

Codziennie, bez wyjątku spotykam widgety Facebook’a, cóż, widocznie internet bez tego już żyć nie potrafi.

Skrytykujesz mnie za hipokryzję, bo na tym blogu też są lubiajki, wiesz, muszę… lecz wiedz, że nigdy nie chciałem. Przez ten pieprzony marketing social może i jesteś w 30%, tych którzy tylko dzięki temu tutaj trafili.

Na szczęście mam więcej normalnych czytelników, bo liczbie fanów jeszcze grubo daleko do subskrybentów RSS. Wracając do tematu…

Więc żeby tylko w internecie tej przesady było mało… do tego dochodzą nawiązania w filmach (każdy ma dzisiaj facebook’a czy Srajfona), portale ciągle o tym piszą i przekonują „że powinieneś mieć fb”, inaczej jesteś osobą, która nie może mieć zdrowych relacji z ludźmi.

Serio?! Mam kilku kumpli i kumpel bez fejsa i… są normalni w moim przekonaniu*! Ba, nawet uważam ich za lepszych od siebie.

Więc o co wam chodzi ludzie?

Axence chwalę za dobre długopisy

0

Axence to firma zajmująca dostarczaniem oprogramowania do monitorowania struktury sieciowej firm i korporacji. Często dostaję od nich propozycje na szkolenia w których chętnie bym uczestniczył, ale za często odbywają się zbyt daleko GOPu.

Byłem kiedyś w Krakowie na organizowanych przez nich darmowych wykładach z obsługi nVision. Ba, chociaż wcisnąłem się nieco chamsko na listę to mimo wszystko wysłali mi kilka dni później certyfikat uczestnictwa pocztą – normalnie osoby wpisane na listę dostawały go zaraz po wykładzie – z wyjątkiem mnie.

Spotkanie było fajne, bo była dobra przekąska w przerwie (studenci-„przedstawiciele”-PolSl dorwali się do jedzenia!) jak i każdy wchodzący na salkę wykładową dostawał długopis, o taki:

Zaskoczyła mnie pewna reklama Porsche

0

W jakimś zeszłorocznym(?) wydaniu Playboya u znajomej natrafiłem na ciekawą reklamę Porsche 911.

NIE wygrałem BMW. Przegięcie

0

Dzial Nagrod prosi o nadanie potwierdzenia. Dotyczy odbioru nagrody. Prosze wyslac BMW na 7400 (4,88zł). Serdecznie gratulujemy! Reg. orange.pl

Kto by się nie ucieszył na otrzymanie takiego sms’a. Co więcej, zdarzyło mi się kilka miesięcy temu wysłać (ot tak sobie) sms’a konkursowego. Fajnie jakbym wygrał, gablota by się przydała. No ale jednak coś tu śmierdzi…