Irytuje mnie powoli Maxthon i ich polityka

1

Jakiś rok temu wróciłem na Maxthon’a z Firefoxa – wkurzało mnie zamulanie tego ostatniego, z resztą Maxthon dobrze prosperował i jako pierwszy synchronizację miał między urządzeniami. Na smartphonie też porzuciłem Operę Mobile dla Maxthona, bo przynajmniej Netvibes mi tam działało.

Dziś z ciekawości odkryłem, że Maxthon rzucił się na kolejną platformę – Macintoshe. Wchodzę z ciekawości na stronę przeglądarki dla tej platformy i co widzę…? Piękne hasła „The best browser available for Mac” – jestem ciekawy co pusta wersja 1.0.4 może mieć takiego zajebistego w sobie, skoro jest pusta i ledwo co wyszła. Jak można już ogłaszać się bogiem na samym starcie?

Google niczym Chiny

6

A wiesz czemu? Jesteśmy zalewani produktami Google, wszelkimi usługami, przyjemnymi, darmowymi… wrzucamy całe nasze życie na jego serwery i tak każdy z nas ma przynajmniej pocztę na gmailu, wiele osób korzysta z kalendarza by ustalać swoje harmonogramy, a jeszcze inni przechowują dokumenty, przeglądają internet chromem czy mają smartphone’a z androidem.. Uzależniamy się coraz bardziej od Google i to jest złe.

Już nie podejmuję się tematu, że całe życie oddajemy w ręce giganta.. pomyśl, jakbyś teraz dostał wydruk wszystkich swoich zapytań do wyszukiwarki.. przerażające. Nie szukasz w Google? Spoko, witryny które odwiedzasz w 90% przypadków mają kod Google Analytics – jeśli nie blokujesz skryptów od pierwszego podłączenia do internetu, to już możesz istnieć „w kartotekach”. O zgrozo, jeśli Twoim systemem jest Android..

Kiedyś były służby wywiadowcze do zbierania informacji, dzisiaj to wklepanie imienia i nazwiska do Facebooka, Google Plus czy samej wyszukiwarki.

Z Chinami jest praktycznie identycznie. Rynek zalany jest wszelkimi tanimi produktami ze wschodu. Twoje ciuchy są z chin, elektronika z której korzystasz również… Idziemy do dowolnego sklepu i nie mamy praktycznie wyboru czegokolwiek: nawet produkty spożywcze coraz częściej i szybciej zastępowane są chińskimi odpowiednikami, pisałem niegdyś o felernym, chińskim czosnku. Etcetera, etcetera, przykłady możesz mnożyć sam, odwróć dowolny produkt/urządzenie w domu i czytaj.