Blogosfera? Meh,…

2

Nie piszę tutaj już za często – po co poświęcać czemuś czas, skoro i tak przebić się nie da, notabene wszystkie te blogi i chrzanienie o lifestyle’u są w rzeczywistości nudne i niepotrzebne jak cholera. Dziwię się, że „kiedyś chciałem” i pokładałem w tym ambicje.

Ot zwykły zachód

Zwykły zachód

A przez ten długi i niekonkretny wstęp (100 – drobiazg)% z Was teraz porzuci czytanie. Uroki marki w przesiąkniętym wszystkim internecie. Lepiej to olać, nie pisać. Męcząc jeszcze bardziej Ciebie i siebie i próbując wydusić wenę… więc:

I zanim cały świat postanowi Ci wcisnąć swoje żarty, nie tylko prima aprilisowe

7

Gruba przesada, wstaję z łóżka… ledwo się położyłem kilka godzin temu, tu jeb:

Spierdalaj wiosno, jesteś pijana...

Dzień przed KWIETNIEM! Brakuje tylko soczystej „k…”. Eh…

Sprawa druga, pisze do mnie spanikowany kolega ledwo powstrzymujący swoją padaczkę, podrzuca link do bloga o mikrokontrolerach, tam komunikat:

12/03, 18:15: Romek wraca… tzn coś w stylu Romka

Na koniec stycznia wspominałem rarytas, jakim był blog Romka – kierowcy tira. Pomarudziłem, że sam chciałbym tak pisać, ale taki content już nie sprzedaje się w dzisiejszym świecie…

No i miałem rację, ale nie o tym:

Odkryłem z ostatnimi dniami blog „Jestem Patryk” – że niby blog jakiegoś studenta czegośtam (nie pamiętam, nieistotne)… jak chlastać pierogi kobietom, kraść w tesco czy co tam w kasynie… no i?

No i nic. Mam wrażenie, jakby stała za tym podobna osoba, co za Romkiem… cel podobny się wydaje, chociaż pierdyknięcia tak potężnego nie miało. Tyle chciałem się pochwalić i Wam pokazać. Tak w ramach odmóżdżenia na weekend… chociaż jest wtorek.

Kotek czy Cycki – podsumowanie kampanii

0

Od 20 października 2012 do 25 listopada 2012 trwała „kampania” na moim blogu, która miała najwytrwalszych skierować na FanPage mojego bloga. W sumie bardziej to był eksperyment, no ale…

Kotek czy Cycki? Plakat

Najprzód obowiązkowa lektura:

Jak już przeczytasz to lecim dalej ;-)

30/01, 22:45: Kilka moich ale… wprowadzam wytyczne na blogu

Nigdy tego nie chciałem ani nie planowałem, ale od dzisiaj ten blog ma ustalone pewne wytyczne: tutaj, taki regulamin, dotyka głównie komentujących. Przeczytaj go.

Mam dziś gorszy dzień, co więcej: cofnąłem kilka komentarzy na blogu, bo podpadły moim nowym, wspaniałym regulacjom. Owe komentarze nie trafiały w charakter artykułu albo zbyt zmęczyły mnie swoją (*) treścią i zniechęciły przed odpowiadaniem i prostowaniem tematyki… takie tam. O bardzo merytorycznych hejtach już nie wspominam – czasami po prostu już mi się nie chce… ten wiek.

* – pustą, ślepą, nieprawdziwą… itp.

Powrót do esencji internetu… Romek – kierowca TIRa

1

Młodziaki urodzone po 95-tym mogą nie kojarzyć niegdyś kontrowersyjnego Kominka, który wyszedł przez zaklęcie dr’a Oetkera, a tym bardziej Romka, kierowcę TIRa – prostego mężczyznę, którego światopogląd opierał się na prostej formule: „Kobiety to dziwki”.

Podróż z Romkiem, kierowcą TIRa

Wzięło mi się na wspomnienia, odkopałem od razu tego bloga i postanowiłem odświeżyć sobie pamięć przy tym zaczerpnąć trochę inspiracji i gdzieniegdzie uśmiechnąć się pod nosem. Przyznaję, że chciałbym umieć pisać takie teksty i żyć teraz te 6+ lat temu, gdy tamten blog  startował…

16 różnorodnych pytań z wyszukiwarek. Uwaga, odpowiadam!

0

Kiedyś wspomniałem w webmajtkach, że ludzie trafiają tutaj poszukując odpowiedzi na swoje egzotyczne, wpisywane w wyszukiwarki pytania… dziś pierwsza porcja odpowiedzi na to, co (dziwnym trafem) skierowało ich tutaj ;-).

Postanowiłem wyciągnąć tylko te frazy, które faktycznie brzmią jak pytania – w sensie zaczynające się zazwyczaj od słowa „Jak…” i mają odmienione czasowniki przy tym wszystkim nie powtarzać tematyki… no i jest to tylko zlepek fraz na grudzień 2012. Do dzieła!