ZUS DRA i inne śmieci za pomocą PUE i ePUAP. ZUS PRZEZ INTERNET. SZOK!!!!111oneone

31

Borze ratuj mnie przed biurokracją.

Ten artykuł wskaże Ci drogę, jak złożyć ZUS DRA (i inne) przez internet.

ePUAP i ZUS PUE

Że jestem dorosły i kasę trzepię na „umowie śmieciowej”, to musiałem potulnie związać się z NFZ na dobrowolnym ubezpieczeniu zdrowotnym… i tak co miesiąc wysyłam do zakładu utylizacji szmalu te 300-400zł ponad 450zł kurna z mojej wypłaty.

Pół biedy, bo to jeszcze mogę w 5 minut zrobić przez bank internetowy i zapomnieć szczęśliwie o goryczy… niestety gorzej z ZUS DRA, które podobno trzeba składać co miesiąc, bo to już zabiera więcej czasu i każe ruszyć się sprzed komputera.

PS I SUPER PROTIP: 86% przelanych składek na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne można odliczyć od podatku… w skali roku można odzyskać ponad 3 tysiące złotych!! Zostaw komentarz jak chcesz tutorial.

Nie mam ostatnio coś szczęścia do Allegro…

1

Aliexpress weszło w Polskę z obsługą płatności naszą narodową walutą… nadchodzi powoli kres Allegro, bo już gdzieś obiło się o oczy jak z miesiąca na miesiąc tracą odsłony…

I tak jakoś pech mnie ostatnio dopadł – na Allegro kupuję od ponad dekady. Od małego leciałem na koncie ojca i zgromadziłem te 70-90 punktów i 100% pozytywnych komentarzy. Pora dorosnąć, wrócić do swojego konta zablokowanego kilkanaście lat temu… jeden mail.. bah, udało się!

Allegro - fatum - intro

I tak zacząłem rzeźbić od zera od nowa reputację…

Kupuję polskie rap płyty. Lista kompaktów, w które zamierzam się uzbroić, bo są takie dobre

7
Mroku - W drodze do domu na tle Deobsona i Małpy

Mroku, Deobson i Małpa

Szczerze powiedziawszy całe życie kradłem muzykę… kradłem, to trochę słowo nad wyraz, bo piracąc przecież nikt nic nie traci (a wręcz zyskuje). Tak oto nasłuchałem się setki tysięcy kawałków. Kolekcja moja liczy ponad 1500 albumów*… na LastFm też masa „ulubionych” kawałków, które w większości gdzieś w głowie mam na pamięć zaszyte.

>>> Obczaj moją aplikację do zrzucania ulubionych kawałków z LastFm

Rap stanowi ważny element mojego życia – był przy mnie jak kończyłem szkoły, zrywałem z dziewczynami, latałem myślami gdzieś po kosmosie, jeździłem na obozy czy po prostu cieszyłem bez powodu ryja. Jest i dziś: w domu, w podróży, w głośnikach, słuchawkach… w chwilach przeróżnych.

Z wiekiem zacząłem kumać i szanować ludzką pracę. Artysta w końcu wydający swoją muzykę również musi pod tym względem myśleć z perspektywy zarobku, sławy i takich tam. Chleb na ścianie nie rośnie, najwyżej grzyby, którymi się nie najesz. Duży związek z tym też ma własna praca – będąc młodszym skąpi się wszelkie pieniądze, przecież dochodu nie mam… Teraz mogę sobie pozwolić i zwrócić hołd tym wszystkim, których słuchałem lata.

Aktualizacja 2017-05-21: * – zamiast w ilość idę teraz w jakość – odchudzam kolekcję o gnioty. Chociaż stan na dziś < 1700 :S

24/01, 14:23: PiwaRank…

A… piwa też rankinguje, zarazili mnie koledzy z pracy. Niczym yerbę, tylko wg PSPD.

PS. Nie jestem znawcą, nawet nie wiem, czy w miarę dokładnie oceniam. Podejdź z dystansem.

Edit: A, w moim dedykowanym kuflu (?), którego pewnie nikt nie widział.

16/08, 15:34: YerbaRank – tak btw oceniam sobie Yerba Mate, które piję

Dokonałem kolejnego zamówienia dzisiaj, a bo i chlastam od wczoraj, teraz też,… senne popołudnie, brzydka pogoda i długi weekend…

Oceniam Yerby, które wsypane zostały do mojego matero i przeciśnięte do mnie przez bombiję moją… tutaj można ranking śledzić. Pamiętaj, że jest subiektywny i może w pewnym stopniu też zależeć od aktualnego kaprysu dnia. Kumpel też bierze w nim udział, ale nie pije tak sprawnie jak ja :-).

To nie jest też sugestia, aby od razu rzucić kawę (sam ja czasem piję) i zamówić od razu 30kg suszu – inny kumpel z nieznanych przyczyn kończył bólami głowy albo i kebabował po siorbaniu…

Albo kochasz, albo nienawidzisz

– Rafał Przybylok, o ile pamiętam, z Czajnikowego.

Blogosfera? Meh,…

2

Nie piszę tutaj już za często – po co poświęcać czemuś czas, skoro i tak przebić się nie da, notabene wszystkie te blogi i chrzanienie o lifestyle’u są w rzeczywistości nudne i niepotrzebne jak cholera. Dziwię się, że „kiedyś chciałem” i pokładałem w tym ambicje.

Ot zwykły zachód

Zwykły zachód

A przez ten długi i niekonkretny wstęp (100 – drobiazg)% z Was teraz porzuci czytanie. Uroki marki w przesiąkniętym wszystkim internecie. Lepiej to olać, nie pisać. Męcząc jeszcze bardziej Ciebie i siebie i próbując wydusić wenę… więc:

Najlepsze decyzje i inwestycje mojego życia

1

W momencie, kiedy piszę ten wstęp jest 9 maja 2013 roku… godzina południowa, przed chwilą po rocznej przerwie w końcu wszedłem na wagę…

Zmiany

Wiele się zmieniło od ostatniego roku, wtedy ważyłem około 83kg, byłem ponad szczupły ze stałą tendencją na grubaska i tak utrzymywałem się od lat, mimo wszystko znacznie lepiej wyglądałem niż za czasów podstawówki, gdy byłem po prostu gruby, ale i tak po latach wciąż wiele do szczęścia brakowało.

Dzisiaj liczę 70kg, bmi równe 20, mam fajny brzuszek, nieco więcej mięśni i… opowiem o osobistych, życiowych inwestycjach.