Oprawki Gioferrari? Nigdy więcej!
Znowu ****** ratują świat

0

2019 zaczął się dla mnie beznadziejnie: budząc się rano w sylwestra* łapię za okulary na parapecie… i został mi zausznik sam w ręce.

Co zrobić?

Prawie jak moje

Prolog

Wyjebałem ciut ponad 4 lata temu na nowe okulary prawie 800zł. Plastikowe oprawki, bo nie lubię zimnego uczucia metalu przy zakładaniu, w dodatku podobał mi się styl okularów.

Oprawki „Gioferrari”, prawie jak „Ferrari design”, które nosi mój dyrektor… no właśnie, grube prawie.

Któż by się spodziewał, że oprawki okularów potrafią się zjebać. Co zabawne, nawet znajomy w przeciągu ostatniego pół roku poruszył temat tego, jakie to „oprawki są zajebiste i ile one przechodzą i się nie niszczą”.

Też mam takie odczucie: jak okulary miałem, to nosiłem je „do końca”, nigdy się nie zdarzyło by się coś spierdzieliło po drodze.

Akcja

No więc „złamały” mi się okulary.

Spoko chociaż to, że zawiasy stanowią osobny element moich oprawek – można je bez problemu z zatrzasków zauszników wyciągnąć i z oprawek wykręcić.

Złamany plastikowy pedalec

Więc powyższy pedalec złamał mi się 31 grudnia… zabawną sprawą jest to, że ten post piszę dokładnie miesiąc później – 31 stycznia – …i złamał mi się właśnie drugi.

Chuj-producent pięknie to przeliczył / oszczędził.

Reakcja

EZ: Super Glue i będzie po sprawie

v1.0 to było poklejenie zawiasu z użyciem super glue.

Trzymało się to prawie zero… tzn., kilka/naście godzin wytrzymało przy bardzo delikatnym traktowaniu, chociaż dopiero druga próba klejenia coś wskórała. Przy pierwszej pomysł się rozpadł już podczas pierwszego zakładania.

Tutaj klej nie sprawdził się, jak przy klawiaturze…

Jak na złość klejenie jeszcze spowodowało problemy, które prawie uniemożliwiły mi wdrożenie finalnego rozwiązania… przez sklejenie się elementów, które nie miały…

Szkot

v1.1 to już moment, kiedy owinąłem okulary z zausznikiem za pomocą szkota… i robiłem to w trakcie imprezy sylwestrowej z pomocą osoby trzeciej. Patent chociaż już znacznie bardziej inwazyjny w design okularów to jednak działał stabilne (przy drobnych „korektach” w ciągu dnia – dociskaniu taśmy).

Nieśmieszny pan ze stocka

Wytrzymałem tak kilka dni… dwa albo trzy.

Pomysł trochę wkurwiający był, jak z kółkami krzesła obrotowego… ale jakotako działał.

Poszukiwanie nowych zawiasów

Meanwhile niby oczywistość, pierwsze co, zjebały się oryginały to kupić sobie nowe.

Pan Andrzej z Gioferrari

Problemy następujące:

  • Gioferrari to jakaś firma krzak, która nawet nie ma strony internetowej, a googlowaniem trafiamy na jakąś (hiszpańską?) stronę z ciuszkami (j/w)…
  • Moje oprawki, bo podpisane i znałem dokładny model, to i tak już nieosiągalne do kupienia,
  • Poszedłem do optyka, gdzie robiłem okulary:
    • Babka sama stwierdziła, że jest „problem z tym producentem”,
    • Brak zawiasów do kupienia, brak zamienników…
    • Pochwalony zostałem za patent naprawy, o którym dowiesz się już w nadchodzącym rozdziale…
  • Mógłbym w sumie odtworzyć projekt 3d zawiasów i wydrukować je… ale to w totalnej ostateczności.

Super hiper wersja trzy, final pro extreme edition deluxe ski jump

Jebać klej, jebać szkot… najlepszym co ludzkość spotkało jest… trytytka.

Chciałem już skręcić okulary + zausznik z użyciem drucika i znalazłem ja… trytyteczkę – co prawda białą – na tyle małą, że zdołałem ją wcisnąć w malutkie otworki okularów…

I stała się światłość.

Patent jest tak dobry i wytrzymały, że bez wahania już teraz zaryzykuję stwierdzeniem, że okulary i szkła prędzej zdegradują się, zanim ten patent odjebie manianę pokroju zawiasów gIOFERRARI. Ups, sorry, kaps lok… a nie, jednak dobrze.

Zauważyłeś/aś, że Cię ociulałem? Pisałem o białej trytytce, a na zdjęciu czarna… ano, już tłumaczę: bo z białą przechodziłem kilka tygodni i teraz przy okazji złamania drugiego zawiasu oba zapgrejdowałem do czarnych – mniej rzucających się w oczy – v1.3.1.

W dodatku z zalet:

  • nadal można składać okulary! przy kleju i szkocie… zapomnij,
  • udało mi się uzyskać mocniejszy ścisk na głowę – lepiej się trzymają.

No. Final efekt:

Bez obaw, wystające zatrzaski trytytek nie dotykają głowy ani nijak nie psują komfortu użytkowania.

Jaki morał z tego dzieci? Nie kupujcie oprawek Gioferrari.

A poza tym będę głosował na Gwiazdowskiego.

I jestem cebulą wchuj.

_______

* – tak, tak… sylwester jeszcze z 2018 był, ale i tak już tę pierwszą porażkę wrzucam w pulę nieszczęść 2019 jakie mnie spotykają… :/

Tagi: , , , , , , , ,

Skomentuj