30/11, 07:26: Pluj odbiorcy w twarz – nie zauważy

Wychodzę powoli z domu, mijam kuchnię, słyszę Radio Maryja i księdza z kazaniem, który nawołuje do samodzielnego myślenia.

Sounds legit.

Wróżki też są sensowne.

Przypowiastka o ciekawości ludzkiej

Trudno jest pojąć innych ludzi. Dlaczego są tacy jacy są? Dlaczego robią to, co robią? O tym, jak niecierpliwie szukamy odpowiedzi na takie pytania, świadczy wzruszająca historia nadesłana do redakcji „New York Times” przez jedną z czytelniczek:

Po zakończeniu biurowego romansu moja przyjaciółka wyrzuciła na śmietnik torbę pełną miłosnych listów, pocztówek i wierszy pisanych przez byłego wielbiciela, który następnego dnia zadzwonił z pytaniem, dlaczego wyrzuciła jego listy. Była całkowicie zaskoczona. Okazało się, że pewien bezdomny przeszukujący śmieci przeczytał jej korespondencję i zadzwonił pod numer znaleziony na skrawku papieru listowego. Chciał się dowiedzieć, co było powodem rozstania dwojga ludzi, którzy – zdawało się – byli tak bardzo zakochani. „Zadzwoniłbym wcześniej – powiedział byłemu kochankowi – ale dopiero teraz dostałem pierwsze dwadzieścia pięć centów” (DeMarco, 1994)

Bezdomny był człowiekiem nieszczęśliwym – bez domu, bez pieniędzy, skazany na grzebanie w pojemnikach na śmieci – a jednak nie opuszczała go fascynacja ludzkim losem. Musiał wiedzieć, dlaczego związek się rozpadł. Aby znaleźć odpowiedź, gotów był wydać swoje jedyne dwadzieścia pięć centów.

Każdy z nas pasjonuje się wyjaśnianiem zachowań innych ludzi. Przyczyny, dla których ludzie zachowują się tak, jak się zachowują, są jednak na ogół przed nami ukryte. Dostępne są jedynie obserwacje zachowań: co ludzie robią, co mówią, jaki mają wyraz twarzy, jakie wykonują gesty, jaki jest ton ich głosu. Niestety, nie możemy czytać w ich myślach; […]

Wyrwałem to z ciekawej książki, którą wczoraj przerobiłem w całości w Empiku: „Psychologia społeczna” E. Aronson, T. D. Wilson, R. M. Akert. Polecam, jak chociażby Alpha-Male/Female niegdyś cytowane ;-).

Czym są sztywne wymagania? – zakończenie

0

Ostatnia część moich zmagań

Chłód

Ręce odmarzały już mu drugą godzinę odkąd wybiegł z tego mieszkania. Był ledwo 30 minut autobusem od rodzimego miasta, głową przyklejony do zaparowanej szyby, barkami skulony do ściany, aby móc zatrzymać przy sobie resztki ciepła. Nie było co liczyć na ogrzewanie w starym Ikarusie linii 194, pogoda na zewnątrz dobijała zaledwie kilkoma stopniami, słońce wciąż powoli wstawało tego poranka. Katar lał się ciurkiem, a nos wycierał w rękaw swojej kurtki tylko na moment rozwiązując ten niewygodny problem.

25/11, 01:29: Koniec kampanii cyckowej i poprawki w szablonie

Na szybko, bo idę spać:

Zakończyłem kampanię Kotek Czy Cycki… statystyki podam wkrótce,… ogólnie cel kampanii osiągnięty w <0,1%… i nie żartuję teraz. Do badania przez ponad miesiąc załapało się kilka tysięcy osób – to też dość niewiele. Rezygnuję tak szybko, bo za dużo osób w moim mniemaniu zgłosiło „Ta reklama mnie atakuje”, to znowu za sprawą ściągania ostatnio tutaj ludzi do poważniejszego tematu Paruresis – nie ogarniają mojej kuwety.

Sprawa druga to poprawki w szablonie, wczoraj i teraz:

  • Poprawka hover linków menu dla WebKit w NightMode
  • Posty na stronie głównej można teraz ładować przez Ajax (klikając „Czytaj resztę”)
  • Wiele poprawek w backendzie

Zgłaszać tutaj uwagi… ;-)

Dwie przesady, suplement: Rzygam facebookiem i socialem

0

Codziennie, bez wyjątku spotykam widgety Facebook’a, cóż, widocznie internet bez tego już żyć nie potrafi.

Skrytykujesz mnie za hipokryzję, bo na tym blogu też są lubiajki, wiesz, muszę… lecz wiedz, że nigdy nie chciałem. Przez ten pieprzony marketing social może i jesteś w 30%, tych którzy tylko dzięki temu tutaj trafili.

Na szczęście mam więcej normalnych czytelników, bo liczbie fanów jeszcze grubo daleko do subskrybentów RSS. Wracając do tematu…

Więc żeby tylko w internecie tej przesady było mało… do tego dochodzą nawiązania w filmach (każdy ma dzisiaj facebook’a czy Srajfona), portale ciągle o tym piszą i przekonują „że powinieneś mieć fb”, inaczej jesteś osobą, która nie może mieć zdrowych relacji z ludźmi.

Serio?! Mam kilku kumpli i kumpel bez fejsa i… są normalni w moim przekonaniu*! Ba, nawet uważam ich za lepszych od siebie.

Więc o co wam chodzi ludzie?

Co jest takiego zajebistego w stojących sutkach? :)

Koleżanka zadała na czacie pytanie :”Co jest takiego zajebistego w stojących sutkach? :)„. Skomponowałem taką odpowiedź:

Stojące sutki są fajne bo fajnie wyglądają, mają tendencję odciskiwać się na ubraniach, są oznaką podniecenia kobiety, nie wyglądają jak jakieś rozlazłe glony, są fajne twarde, idealne do zabawy palcami i świetne do lizania, stawiają opór języczkowi i jest lepiej odczuwalny końcowy kształt piersi dzięki nim ;p i świetnie nimi się mizia po ciele faceta, klacie czy plecach…

Dlatego stojące sutki są fajne.

Response publiki na moją definicję:

wow
wow
lol
wow
respect

No i koleżanka:

Pierwsza definicja która mi się podoba w sumie bez zastrzeżeń xD

Nie mógłbym tak docenionego tworu nie wrzucić tutaj ;-)

Czym są sztywne wymagania? – rozwinięcie

3

Ciąg dalszy wcześniej napisanego wstępu.

Pułapka

Uff.. serce znów zaczyna walić, niczym budowniczy kurwa autostrad z młotem pneumatycznym o 5 rano czy sąsiad wiertarką w ścianie, gdy usiłujesz spać. Przekraczając bramy mojej największej życiowej tortury ani mi w głowie były takie porównania – to słodycze wręcz przy obrazie wieprza w głowie, który wciąż mi pozostawał przed oczami.. no i kurwa za mną, cieleśnie… no i jeszcze sapał i żył. Borze jak źle.