Brnąc w Brno

0

Jestem dzisiaj po małej wycieczce do ładnego miasta położonego w południowej części Czech – mowa o Brnie, więcej jak zwykle polecam sobie poczytać na wiki. Ustrzeliłem kilka fotek i wrzucam tutaj niczym zabawy kolacją, czy inne.

12/07, 14:52: Przetargi dużych firm i bot IRC

Walnąłem dość mądry (w moim przekonaniu) komentarz pod jednym wpisem pewnego WebDe(v|s)’a na temat kretyńskich przetargów, do jakich dochodzi w tym kraju.

Przy okazji to jest mini zapowiedź postu o bocie IRC, którego napisałem trzy tygodnie temu i który skutecznie wkurzał moich znajomych z uczelni przez ostatni czas ;-)

Bisz – Wilk chodnikowy – Banicja

Nienawidzę ludzi za każde kłamstwo, które musiałem połknąć, żeby teraz nim rzygać.

Apropo świetny teledysk i bit.

Czy pora już umierać?

1

Jest rok 2012, koniec kwietnia, w końcu nadchodzą cieplejsze dni, pora rzucić wiosenną deprechę, którą tak wielu ludzi lubi się szczycić. Nie mnie ich oceniać, ale czy nie jest już dobry moment abyśmy wszyscy razem w szeregu poumierali? Ot tak, przecież są tak piękne czasy.. czy aby na pewno?

7/07, 17:07: „Dzień, w którym umrę”

Dzień, w którym umrę” to kolejny film Grzegorza Lipca – tego, który popełnił też „Że życie ma sens”, nota bene pisałem wczoraj o tym. Kolejna dość mocna produkcja, która niesie gdzieś tam głębiej jakieś przesłanie odnośnie życia, szablonów w które popadamy.

Chociaż momentami wydawał mi się wstrętnie komiczny, to jednak postanowiłem go nagrodzić 7/10 na fdb. Bardzo ciekawy komentarz (uwaga, spoiler) można przeczytać na filmwebie odnośnie filmu.

Niecałe 50 minut, wiec każdemu polecam w przypadku wolnej godziny.

Raca/DonDe – Konsument Ludzkich Sumień – Twarze

Siódma rano, niespełnione sny wstaną, cześć mamo, cześć tato, cześć synu, sny kłamią…

6/07, 23:41: Beta szablonu na blog

I przy okazji zapoczątkowanie nowej kategorii: zamierzam na dniach zniknąć zupełnie z Blip.pl i przenieść co po niektóre microposty tutaj na bloga – niech to będzie moja platforma blipa ;-)

Raz dwa, raz dwa, nie umiałem wysiedzieć z tym szablonem, bo w ciągu tygodnia bardzo się zmobilizowałem do pracy, jak pisałem gdzieś wcześniej to męczyłem już to od grudnia ’11.

Masa błędów została i niedoróbek, proszę tutaj komentować z błędami, bo nie poświęciłem za dużo czasu na testy ;-). O ile komentarze działają, hehe…

Jeśli nie chcesz korzystać z dobrodziejstw i zamulactw nowego szablonu – w prawym górnym rogu headeru masz możliwość wyłączenia skryptów.

Aktualizacja 7 lipiec, 10:25: Zrezygnowałem jednak z AJAX’owego ładowania treści… za dużo komplikacji powodował, nie sądzę bym wrócił do tego.

„Że życie ma sens”

1

Kilka dni temu dowiedziałem się o filmie, który jest nazywany przez niektórych „polskim reqiuem for a dream” – niczym ten post, tytuł filmu to: „Że życie ma sens”. Pierwsza próba obejrzenia już następnego dnia niestety mi się nie powiodła.. ;)

Lekko nie spoilerując: film opowiada o grupie znajomych z osiedla, którzy pasjonują się w kręceniu filmów. W pewnym momencie dochodzi do lekkiego zgrzytu między nimi, pojawiają się też nowe znajomości, w końcu reżyser/założyciel grupy w okresie ~5 lecia istnienia zaczyna „dotykać” się nowych doświadczeń wraz z nowymi znajomymi – dragów. Potem już reszta grupy zostaje wciągnięta, a w między czasie pojawia się pomysł kręcenia filmu o tym… Niestety niektóre sprawy zachodzą zbyt daleko.

Rover – 1:00 – Sen, Koszmar

0

Rover: [
Słyszysz? Moje miejsce jest tam gdzie są ptaki,
Wysoko czuje, że dotykam gwiazd i pióra,
Spadają z nieba lżej niż liście, chcę zasnąć i śnić,
wierzyć, że jest sens by istnieć,
Mieć wybór, pieprzyć grafik,
pisać omijając wszystkie zasady ortografii,
Wszystkie znaki, bo wystarczy to, że czujesz
i nieważne, że czasem czegoś nie rozumiesz.

Nie ma anonimowości w sieci / NOTP

2

Sprawa prosta, jednak dla niektórych osób nieoczywista. Nie będę już tutaj mówił o czymś tak potężnym, jak sprzedawanie naszej prywatności koncernom a’la Google itp. Od tego niestety już nie da rady uciec, a nawet jeśli ludzie się uświadomią, to już będzie za późno (W sumie popieram, bo to sensowne, że Google pełni jakąś funkcję w NWO).

Problem dotyczy zwykłych, szarych ludzi, którzy nawet nie są w większym stopniu związani z informatyką, bo co oni mogą niby wiedzieć o informatycznym świecie? Tyle, co ja o konstrukcji ludzkiego umysłu… zaraz?!

Oto kolejny szkic z 7 lutego 2010… ;>. Szkoda, że finalny post nie ma za dużo wspólnego z zapowiedzią ;). A tak naprawdę, to zapowiedź też zmieniłem, jestem wstrętny.