Sposób na wypadające kółka 2

4

Krew ponownie zalała. Po ostatnim patencie, który niestety specjalnie nie wypalił przyszedł moment na doszlifowanie mojego wynalazku i tak oto powracam dzisiaj z jeszcze lepszą technologią, która poradzi sobie z humorkami kółek krzesła biurowego. Od teraz na dobre przestaną wypadać!

Prowadziłem również inne prace badawcze w celu zmierzenia się z tym uporczywym problemem wykorzystując inne surowce dostępne każdemu śmiertelnikowi – mowa o trytytkach, które z najwyższą precyzją i jakością poradziły sobie z problemem uszkodzonego zaczepu paska od torby laptopowej. Niestety w tym przypadku trytytki okazały się zbyt mało elastyczną bronią, dlatego znowu posłużymy się popularnym szkotem.

Cóż, niektóre wrabiają w ciążę

0

Pamiętacie mój burzliwy post o wrabianiu facetów w ciążę? No cóż, trochę się działo w związku z nim, a sam nadal zbieram kilka/dziesiąt osób dziennie z wykopu którzy na ten post wpadają. Zauważyłem dzisiaj (i nie tylko) coś ciekawego…

Dwie przesady: nadmiar newsów w necie

1

Pierwszy post z dzisiejszej dwupostowej serii:

Wszelkie blogi tematyczne, wszelkie portale informacyjne zalewają nas codziennie informacjami: dostęp do internetu jak i możliwość publikacji w nim stała się tak powszechna, że nie sposób nadążyć za czytaniem tego – fajny blog, który niegdyś publikował kilka (1-5) ciekawych postów dziennie dzisiaj zalewa mnie dwucyfrową ilością, czy to pora zrezygnować z jego czytania? Mowa o AntyWeb’ie – przybyło redaktorów, zmieniła się szata.. cóż, przestało mi leżeć to, z resztą ileż można czytać o Fejsbuku i Guugle w kółko.

Jakość oczywiście spada, bo idzie w ilość (przykład: mój blog :-) ), Netvibes zbiera mi dziennie między 600-1000 wpisów RSS/Atom, a ja tracę kilka godzin dziennie, aby czegoś nie przegapić. Do tego dochodzi dziesiątka powtórzeń tej samej informacji.. publicyści, proszę: nie powielajcie każdej informacji.

Dziś wszyscy hejterzy powinni zapłakać ;-) Grabię grabię wasze puste mózgi

2

Jaki to ostatnio znienawidzony się stałem, nie mam siły nawet zacząć się śmiać z tekstów jakie lecą w moim kierunku, a jakbym już zaczął, to bym nie przestał. Prześledźmy trzy grupy:

Przepraszam, proszę o uwagę – nazywam aktualną epokę

3

ExLova: (19:56)
Nie wiadomo jaka jest nasza epoka, bo jest to ogolna nazwa „wspolczesnosc” i trwa przeszlo 70 lat i jeszcze nikt jej nie nadał nazwy
Dexterxx®: (19:56)
To mogę być pierwszy
Napiszę posta o tej epoce
Nazwę ją „gówno” i będę uważany prekursorem za 100 lat po śmierci

Wszyscy powinni przyznać mi teraz rację… i właśnie odnoszę się do ogółu, nie tylko literatury.

Między wodospadami pokemonów, między stertami głupoty i ciemnoty, między dzikimi jazdami i hejtami.. tak oto ogłaszam naszą epokę i nadaję jej dumną nazwę: Gówno.

Epoka ta rozpoczęła się w ~1900 roku i trwa nadal. Dokładniej to wersja lite: 1900 rok, wersja hard: 1990. Witaj w gównie.