Oczy czy EXIF. Czemu ufasz?

1

Rok temu rozpętała się na wykopie spora dyskusja na temat digartu (dickart :-P), tamtejszej moderacji i debilnie nieludzkich zasadach bytu i jakiejś tam cenzury. Jakoż, ze sporo czasu czasem lubię spędzać na czytaniu komentarzy, a nawet czasem i je pisać, tak więc i tam udzieliłem się z moimi kilkoma przemyśleniami. Sam byłem zniechęcony w tamtym czasie do tego polskiego devianta, jak spora masa innych ludzi.

Stąd: http://tinyurl.com/34x6qu8

Oczywiście sporo osób wyznaje coś błędnego w stylu: ’Nie będziesz nigdy artystą bez wyjebanego sprzętu' tak oto doszło do mojej dyskusji i na przykład wrzuciłem dwa zdjęcia: Jedno z mojego telefonu, jedno z profesjonalnej lustrzanki. Żeby nie było tak łatwo w werdykcie 'które jest zajebiste, bo jest zrobione lepszym sprzętem' postanowiłem podmienić dane EXIF ;-). Najpierw zdjęcia:

Gdy klient nie płaci…

0

Albo pośrednik: Bądź szczery, ludzie chwalą sobie takie sposoby jak na przykład mój:

Żyjemy w czasach cenzury, gdzie od piernięcia straszą sądem

Klient ma taki problem, bo nie życzyłby sobie raczej, by coś takiego pojawiało mu się na stronie. Pośrednik ma problem, bo wziął kasę i wyszło, że jest problematyczny. Klient ma problem, bo traci na wizerunku w ten sposób. Klienci klienta mają mniej problemów, bo widzą takie wpadki. Pośrednik ma problem, bo musi mi teraz zapłacić albo płakać do poduszki. Ja mam problem, bo nadal nic nie umiem na algebrę :-(

Świat jest okrutny.