Kawa

1
Dexterxx® (22:08)
Kawa na mnie z przerażaniem patrzy 0_o
ExLova a'ka Suka/Dno (22:08)
hahaha
(22:10)
hahaha jak to zrobiles? xd samo tak?:D:D
ja bym sie bala normalnie^^
Dexterxx® (22:10)
Samo sie zrobilo.. Xd patrze na kawe a ona przerazona 0_o

Internetowy password

0

Nie, to nie ten słynny index.html

Samym nickiem nie zaloguje się na Allegro, poczty nie sprawdzę, a co najwyżej odkryje kolejne godziny zegarowe przed premierą 3W – Złodzieje Czasu. Zaraz, przecież nie mam hasła do maila, aby aktywować konto. Kurczę.

Przedwczoraj wyszło na jaw, że filmweb został rozkradziony z kont użytkowników i tak oto poszły maile, nicki, i hasła (niesolone?) w ruch w necie. Kolejna potężna wpadka na miarę wykopu, może czegoś jeszcze. Ale dziś nie o tym.

Jubileuszowo 100 post dzisiaj strzelę trochę o hasłach i ich w miarę bezpiecznemu gromadzeniu.

Podświetlana wtyczka zasilacza

4

Dobry patent! Bez problemu można odnaleźć końcówkę, nawet w ciemności, a po za tym ładnie wygląda ;-)

Z zasilacza Dell

Znowu zmiana na homepage / Porfolio

0

Tak już ze dwa tygodnie jest

Tak, tak.. za niedługo już chyba tylko o tym będę pisał. Usprawiedliwię się tylko tym, że zrobiłem nieco więcej niż zwykle. Chociaż pisanie o tym nie było planowane to jednak strzelę sobie posta, bo ostatnio mam tendencję spadkową.. cóż, poszukam może dziś natchnień – to informatyk potrzebuje natchnienia?!

Konserwacja i konserwacja… WP się zawiesił

5

No nie dokładniej zawiesił, ale proces aktualizacji czegoś nie dobiegł końca w WordPressie.

Jeśli non stop zdarza Ci się widzieć komunikat „Konserwacja, wróć za minutkę” czy „Witryna jest tymczasowo niedostępna z powodu zaplanowanych prac konserwacyjnych. Zapraszamy ponownie za minutę.„, bo masz kiepski serwer – jak ja – albo coś innego Ci doskwiera, to chyba powinieneś wiedzieć, jak to ustrojstwo wyłączyć. Szczególnie, jeśli pierwszy raz tak Ci się zdarzyło i nie wiesz co teraz zrobić.

O wkurzających antywirusach

2

On wie najlepiej, co zrobić

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu… czy jakoś tak. Nieważne, dzisiaj na pierwszym miejscu w denerwowaniu mojej osoby pojawił się kolejny antywirus. O co dokładniej chodzi? Wiadomo, że jestem polakiem i czasem jednak muszę coś spiracić albo użyć jakiegoś ‚niebezpiecznego’ narzędzia w systemie – cóż, taka jest moja codzienność.

Nie jestem typowym użytkownikiem komputera, który ogranicza się do onetu i sprawdzenia poczty tam, poklikania ze znajomymi na gg, no ale niestety, ochronę również jakąś potrzebuję. Co prawda kiedyś dwa lata siedziałem bez antywirusa i jakoś nie było problemów z zagrożeniami jak i nikogo nie atakowałem nieświadomie sobą – najważniejsza jest świadomość użytkownika. No, ale dzisiaj sobie już nie mogę pozwalać na ryzyko.

Jakiś taki durny trend przyszedł w ciągu ostatnich dwóch lat wraz z producentami programów ochronnych, że użytkownik ma niewiele do gadania w sprawie swojej ochrony, a antywirus już wszystko pokasuje bez pytania, a co go to obchodzi, że wyleciało coś cennego, albo coś, co pobierałem kilka godzin ‚no bo przecież tam jakiś trojanik w tym archiwum był i ja cię uchroniłem i masz mnie ukochać’ – ta, jasne.