Nie będę bronił kraju

2

Niby wszyscy tutaj powinniśmy być patriotami. Kochać i szanować swoją ojczyznę i jak to hymn głosi – powinniśmy jej nie oddać i walczyć zawsze o nią. Tak kurwa, jasne. Powoli myślę, że to mnie już zaczyna nie dotyczyć.

Fajnie ogólnie jest. Mam 21 lat, jestem przygotowany do życia w dziczy, bo wychowałem się w kraju, gdzie każdy walczy o wygodę pod swoją dupą. Jako polak mam wyrobioną międzynarodową opinię. Mamy żenującą politykę i niezgrany system wartości. Nie jesteśmy spójnym narodem, a jak już wybuchnie jakaś wojna, to prędzej ucieknę do bardziej ludzkiego kraju, niż złapię karabin i będę walczył. Nie no.. będę walczył, ale tylko z tymi którzy staną mi na drodze przed ucieczką. Chory kraj, jak mawia Dakann.

Nowe państwo

4

A jakby tak… stworzyć nowe państwo. Takie z prostym prawem, z prostymi zasadami i takie małe, które można byłoby spokojnie kontrolować. Państwo, w którym obywatele decydowaliby o swoim losie, życiu, i trzymaliby się zasad moralnych, aby nie szkodzić innemu. Państwo w którym wszystkim by się żyło dobrze i nikt nikogo nie musiałby robić w balona. Nie trzeba byłoby tyrać za marną wypłatą i liczyć się z tym, czy przetrwa się kolejny miesiąc. Państwo, w którym byłaby wspólna praca i nie byłoby niszy społecznej, a wszyscy byliby sobie (w miarę) równi. Państewko, gdzie nie ma zła i każdy chce żyć uczciwie.