Miliony rzeczy, których nigdy nie zobaczysz… oto jedna z nich

0

Devię właśnie przed laptopem, złapałem passę i mam swoje wizje, niczym bohaterowie w „Oszukać przeznaczenie”… (czego wizje, to nie powiem; czemu „Oszukać przeznaczenie”? bo post związany z tym leży w szkicach i pewnie tytułowo go też możesz nigdy nie zobaczyć)… who cares, znów komplikuję, znów nikt nie zrozumie.

JEŚLI SIĘ UDA… bo w końcu nigdy nie kończyłem większych projektów, to będą tutaj wspaniałe, ogromne zmiany… czuję wręcz renesans mojej blogowej osoby… ale nie o tym dzisiaj.

W październiku 2011 nowy szablon majstrowałem na mego bloga… nigdy nie ujrzał światła dziennego, porzuciłem go jak i pomysł, nawet nie zauważyłem kiedy. Zachciało mi się go pokazać teraz, ba, jeśli komuś się spodoba to i na platformie udostępnię. Tak na wypadek piszę, jakby ktoś chciał plagiatować

Patrzeć jak paskudnie mógł ten blog wyglądać dzisiaj… ;-).

25/11, 01:29: Koniec kampanii cyckowej i poprawki w szablonie

Na szybko, bo idę spać:

Zakończyłem kampanię Kotek Czy Cycki… statystyki podam wkrótce,… ogólnie cel kampanii osiągnięty w <0,1%… i nie żartuję teraz. Do badania przez ponad miesiąc załapało się kilka tysięcy osób – to też dość niewiele. Rezygnuję tak szybko, bo za dużo osób w moim mniemaniu zgłosiło „Ta reklama mnie atakuje”, to znowu za sprawą ściągania ostatnio tutaj ludzi do poważniejszego tematu Paruresis – nie ogarniają mojej kuwety.

Sprawa druga to poprawki w szablonie, wczoraj i teraz:

  • Poprawka hover linków menu dla WebKit w NightMode
  • Posty na stronie głównej można teraz ładować przez Ajax (klikając „Czytaj resztę”)
  • Wiele poprawek w backendzie

Zgłaszać tutaj uwagi… ;-)

Złamałem się: Ten blog ma teraz fanpage na FB

3

Nie sądziłem, że to kiedykolwiek nastąpi, ale… dałem się przekonać, że na dłuższą metę tak będzie lepiej.

Każdy kto był tutaj w ciągu ostatniego miesiąca z pewnością zauważył, że wraz z nowym szablonem pojawiły się trzy zachęcacze do zostania na dłużej / promowania mnie: RSS, Google +1 i „Lubie to” Facebook. O to, na szczycie sidebar’a:

Nowy (a raczej odświeżony) szablon blogaska

0

Strzeliłem już w nocy microposta o tym, ale niestety spontan testy z moją konfiguracją spłatały swoje figle i postanowiłem się wycofać z premierą :-P

Teraz rano dokonałem kilka brzydkich poprawek, zrezygnowałem z kilku fajności przez problemy.. no i tak oto okrojona wersja blogaska pojawia się tutaj. Normalnie męczyłbym jeszcze ten szablon przez rok aż w końcu zrezygnowałbym kompletnie z niego, ale chęć postawienia tutaj microbloga/microcytacików i przeniesienia się z blip’a dała o sobie we znaki.

W dalszej części postu lekki przewodnik po nowym szablonie.

6/07, 23:41: Beta szablonu na blog

I przy okazji zapoczątkowanie nowej kategorii: zamierzam na dniach zniknąć zupełnie z Blip.pl i przenieść co po niektóre microposty tutaj na bloga – niech to będzie moja platforma blipa ;-)

Raz dwa, raz dwa, nie umiałem wysiedzieć z tym szablonem, bo w ciągu tygodnia bardzo się zmobilizowałem do pracy, jak pisałem gdzieś wcześniej to męczyłem już to od grudnia ’11.

Masa błędów została i niedoróbek, proszę tutaj komentować z błędami, bo nie poświęciłem za dużo czasu na testy ;-). O ile komentarze działają, hehe…

Jeśli nie chcesz korzystać z dobrodziejstw i zamulactw nowego szablonu – w prawym górnym rogu headeru masz możliwość wyłączenia skryptów.

Aktualizacja 7 lipiec, 10:25: Zrezygnowałem jednak z AJAX’owego ładowania treści… za dużo komplikacji powodował, nie sądzę bym wrócił do tego.

Jeb się!

2

Historia ta zaczęła się dwa tygodnie temu i trwa nadal.

Cześć.
Co powiesz na temat Drupala? Chcesz związane z nim zlecenie?
w sumie to już je wziąłem
zarabiamy, czy nie?
:)

Nie widząc przeciwwskazań, bo przecież robota to tylko zrobienie szablonu do cms’a i jego konfiguracja. Cóż, zabrałem się za zlecenie. Zawsze kilka stówek wpadnie, a i zacznę coś w końcu robić po długim okresie lenistwa i wegetacji. W końcu jestem studentem, to też żadnym pieniążkiem nie pogardzę – ale nie mowa o tak małej misce ryżu za stronę, jak 100zł, niestety tylko trochę więcej, ale i dobre to na początek.

Nic niby trudnego w tym wszystkim nie było. Slider i kilka kolumn na stronie głównej – spokojnie, osobny plik szablonu do strony głównej więc czym tu się niby martwić. Może trzeba było zaznajomić się z wyciąganiem danych, kwestia godzin i praktyk i gotowe. Kolejne strony z  podstronami (czytaj: zakładkami) – też co za problem, przecież to dość tanie i proste zlecenie, więc weźmie się moduł, włączy, wystylizuje i gotowe. Klient nie powinien być wybredny. Ty chuju.