openSuse 12.1 NET-install from USB drive

10

Before openSuse 12.1 have been released I have trying to create bootable pendrive with 11.4 net installer version. I eased it off after little complications, but today I’ll show you example of proper usb stick preparation without Linux installed or without downloading syslinux tools – as tutorial on opensuse.org suggest.

This tutorial is quite universal – I’ll show you how to behave with any „isolinux compatible” distribution. It works also with openSuse 12.2 NET-Install.

What do you need:

  • USB Pendrive with above 256MB space – depending on requirements of our distro
  • RMPrepUSB” toolkit, it’s on Hirens BootCD – I’ll use latest, 15.0 version
  • ISO file of our chosen distro
  • WinRAR, WinISO, Daemon Tools or anything else to extract iso file
  • (optional) Notepad++ or any „programmers” editor

So lets start.

Vista up to Seven

1

Blured Windows Seven logo ;-)

W ciągu ostatniego roku dość sporo zmian dokonało się w moich przyzwyczajeniach, systemie głównym z którego korzystam. Opisałem ponad pół roku temu moje próby ratowania starego poczciwego Windows XP z 5 letnią konfiguracją (kto by go nie ratował? – W sumie niektórzy nie zrozumiecie mojej miłości do przyzwyczajeń – patrz też na moją miłość do Konnekta i innych). Postanowiłem jednak zrobić upgrade w tamtym czasie na Vistę, gdyż uważałem Seven za zbyt młody, ‚niedojrzały’ jak Vistę z SP2 i ogólnie to niespecjalnie zachwycała mnie wizja uciekania od tego, co było w XP. Po za tym olewałem opinie ludzi, jakoż że Vista jest totalnym niewypałem – w końcu dość sporo o psychologii społecznej wiem tak więc nie brałem tak bardzo tych słów do serca – przekonam się sam jak jest, a nie będę słuchał wiecznie niezadowolonego tłumu.

Coraz też poważniej myślę (a może jednak myślałem?) o pełnej migracji na systemu unixowe – to w nich jest w końcu potęga – lecz po tym miłym, co mnie spotkało po upgradzie Visty do Sevena to muszę jednak jeszcze się dobrze zastanowić ;-) – Na pewno kiedyś przejdę, ale później niż to było w planach.

Opiszę w tym poście wszystko miłe co mi przyjdzie do głowy po pierwszych dobach spędzonych z tym systemem.

Migracja po pięknych pięciu latach

0

Pisane w lipcu 2010

Tak w rzeczywistości, czyli na prawdę po raz trzeci: nie uratowałem mojego XP’ka z powodu nowych problemów w czasie instalacji jak i po instalacji. Trudno. W sumie nie będę już kopał umarłego, system nieźle zasyfiony już był trzy lata temu i w planach była w końcu migracja na Windows Server 2003… Oh, cholera, jak ja dawno temu planowałem na serwerówkę przejść… nieważne. Format i nowy system od pustki również był planowany od dawna. Niestety kernel WinXP z dnia na dzień się starzeje więc nieuniknione byłoby pożegnanie się kiedyś z tym systemem na dobre.

Ale ja lamentuje, do sedna. Trochę w tym poście będzie o migracji z Windows XP do Visty (możliwe, że również kompatybilne z Seven) (Sory, nie będzie, nie musisz czytać dalej). Oczywiście wszystkie pozostałości po starym systemie mam ]:->. Pisałem przecież, że format to nie rozwiązanie!