16/01, 17:59: W końcu Netvibes wygląda jak nowoczesny reader RSS

Po chyba ponad 5 latach (w międzyczasie wprowadzając readers view) „góra” stojąca za netvibes.com w końcu odświeżyła wygląd i poprawiła typografię, gdy już się bałem, że nigdy tego nie doczekam.

Tak to teraz wygląda, w końcu nowocześnie i przejrzyście.

Tak to teraz wygląda, w końcu nowocześnie i przejrzyście.

Kilka zachowań przy obsłudze klawiatury się poprawiło, doszedł „Livebar”, którego sensu jeszcze nie odnalazłem. Pora wypróbować… od teraz czekam na poprawę wersji mobilnej, bo jej funkcjonowanie czasami jest dramatyczne.

Nie bój się informować twórcy – feedback jest ważny! Bardzo!

4

Ten post to prośba i próba przekonania Ciebie, że nie powinieneś być obojętny na wszelkie dostrzeżone błędy w różnych (nie tylko web) aplikacjach. Twoje zdanie dla mnie czy dla innych jest bardzo cenne, słowa krytyki (konstruktywnej oczywiście) również!

Bo przecież każdemu twórcy, artyście, programiście, designerowi zależy na jak najlepszych ocenach – każdy jest wyjątkowy, nie każdy widzi błędy w swojej pracy, nie każdy potrafi wpaść na inny sposób użycia danego tworu, nie każdy jest w stanie zbliżyć się do Twojej wyjątkowości albo szczęścia! Nie każdy ma grupę kilku osób w jakiejś agencji, a każdy freelancer czy samotny administrator chętnie powinien przyjąć wszelkie sugestie.

Złamałem się: Ten blog ma teraz fanpage na FB

3

Nie sądziłem, że to kiedykolwiek nastąpi, ale… dałem się przekonać, że na dłuższą metę tak będzie lepiej.

Każdy kto był tutaj w ciągu ostatniego miesiąca z pewnością zauważył, że wraz z nowym szablonem pojawiły się trzy zachęcacze do zostania na dłużej / promowania mnie: RSS, Google +1 i „Lubie to” Facebook. O to, na szczycie sidebar’a:

FeedBurner – od teraz RSS bloga jest tam

0

Ponad tydzień temu powróciłem do poważnego korzystania z NetVibes – dorzuciłem wiele ciekawych RSS’ów, powywalałem niektórych spamerów i kanały, które po prostu przestały już mnie interesować (i tak dziennie tracę 2h albo i więcej na przelecenie >400 newsów 0_o).

W między czasie dość często ostatnio zacząłem spotykać się z usługą Google (kurczę, już tylko o Google piszę – zawładnęło informatycznym światem?) … usługą Google o nazwie FeedBurner – CDN do kanałów RSS/Atom, oczywiście darmowy.

WP Socializer 2, bo postanowiłem zajęczeć

5

WP Socializer 2

Jakiś czas temu poszukiwałem pluginu do WordPress’a który umożliwiałby dodanie danego postu na dowolny social-site – coś co może dany czytelnik odwiedzać / chce przesłać dalej bo akurat (o jaka rzadkość) trafił na ciekawy post na moim blogu i myśli że można się nim podzielić z innymi. Jak można wyczytać z postu podlinkowanego – wybór padł na WP-Socializer, bo był najbardziej zaawansowanym i najlepszym pluginem (moim zdaniem).

Jednak WP-Socializer był cholernie denerwujący już od początku. Gdy postanowiłem gdzieś na początek postu dodać zdjęcia, albo pootwierać różne tagi, to generowanie RSS’a kończyło się z upitoloną treścią z otwartym tagiem, co skutkowało przedwczesnym zamknięciem innego tagu itd.. Atom stawał się w jednej chwili niespójny i niepoprawny – przez co facebook przestał pobierać moje „notatki”, stąd też zacząłem używać RSS Graffiti (który też odmówił posłuszeństwa miesiąc temu). No krew z nosa leci. Próbowałem kombinować przez delikatne kroki, co jest opisane pod koniec podlinkowanego postu. Zdarzyło się nawet że opublikowane posty przy wyświetlaniu były puste.