Wakacje w Dubaju – moim okiem

2

Z żonką wykombinowaliśmy… tzn., biuro podróży-żonka zorganizowała nam wakacje w Dubaju, ZEA, stolicy technologii, kultury, ojapierdziu budynków i przelewających się pieniędzy od zaropiałych szejków.

Smażę cycki na plaży u arabów, w tle Burj Khalifa

Smażę cycki na plaży u arabów, w tle Burj Khalifa

Powyżej na zdjęciu to ja: wśród tłumu na plaży. Nikt (poza dwoma innymi osobami z dzieckiem) nie był na tyle głupi, by między 10-14, w największym słońcu i 45*C w cieniu iść się poopalać na plażę. To typowa pogoda w tym klimacie o tej godzinie.

Szybko i gładko jak się wyjazd udał i moje spostrzeżenia poniżej…

Społeczeństwo i religia w meritum The Sunset Limited

Monolog białego:

Nie uważam, że mam jakąś katastroficzną wizję świata.
Tak po prostu widzę świat.
Ewolucja nie mogła mieć miejsca bez rozwoju intelektu,
który miał nas ostrzegać przed najważniejszą rzeczą.
Przed daremnością naszego żywota.
– Jeśli dobrze rozumiem, to twierdzisz, że jeśli nie jesteś przygłupem, to powinieneś chcieć się zabić?
– Dokładnie.
Jeśli ludzie potrafiliby dostrzec świat takim jakim jest, bez złudnych iluzji,
to nie wydaje mi się, by chcieli żyć w nim ani minuty dłużej.
Nie wierzę w Boga, potrafisz to zrozumieć?
Przejrzyj na oczy. Nie widzisz tego?
[…]
Twoja religia przygotowywuje jedynie na następne życie,
kolejne marzenia, złudzenia i kłamstwa.
Chce pozbawić ludzi strachu przed śmiercią. Ze strachem nie przeżyliby kolejnego dnia.
Kto chciałby żyć w takim świecie? Bojąc się, co przyniesie jutro?
Strach przed ostrzem sprawiedliwości przyćmiewałby radość z życia.
Każda ścieżka życia kończyłaby się śmiercią, każda przyjaźń, każda miłość.
Udręka, strata, zdrada, ból, cierpienie, starzenie, brak godności.
Okropne i przewlekłe choroby…
[…]
Rozumiesz mnie? Wybacz.
– Od jak dawno to czułeś?
– Całe moje życie.
[…]
Prawda jest taka, że widząc formy na ulicach, nie widzę już ich zawartości.
To tylko kształty: pociąg, ściana, świat, człowiek.
Formy wiszące w bezsensownych tunelach olbrzymiej pustki.
Bez jakiegokolwiek przesłania.
Po co miałbym żyć na takim świecie?

Z filmu „The Sunset Limited” [fdb][filmweb] ~1h:18m / Tłumaczenie: mihaw

Habemus Papam Rybnik

1

Dziś ustrzeliłem fotkę. Tak, zauważyłem, że wybrano nowego papieża.

Habemus Papam Rybnik

Odkrycie dnia: Katolicki Uniwersytet Lubelski

0

Podobno dziś rano chwilę fejmu miał filmik Jestem Ubogiem, za nim trafiłem do autorów-studentów na stronę KUL… Katolicki Uniwersytet… już się zbiera na śmiech po samej nazwie… Na jednym z filmików grupy zobaczyłem księżulka prowadzącego wykład, sala niczym kościół… w głowie myśli „stracone owieczki”.

Zacząłem się zastanawiać, czego takiego mogą uczyć na tej uczelni… więc odnalazłem plan.

30/11, 07:26: Pluj odbiorcy w twarz – nie zauważy

Wychodzę powoli z domu, mijam kuchnię, słyszę Radio Maryja i księdza z kazaniem, który nawołuje do samodzielnego myślenia.

Sounds legit.

Wróżki też są sensowne.

Aborcja słowo zakazane

1

Znowu od chrześcijan mi się dostanie, znowu zrozpaczone matki pragnące za wszelką cenę dziecka mnie obsmarują – bo przecież jak można dokonać aborcji na nienarodzonym dziecku, które jeszcze większy koszmar doświadczy próbując żyć tutaj?

Teraz wielu we mnie pewnie Hitlera dostrzeże, ale powiedzcie mi czy dobrym pomysłem jest na siłę rodzić stworzenie z paskudnymi i zaawansowanymi defektami genetycznymi – czy to od strony fizycznej czy umysłu? Osoba taka w przyszłości ma problem z usamodzielnieniem się (o ile dożywa dorosłości), jest wytykana przez „normalnych” (i nie dotyczy się to tylko dzieci), jest ciężarem dla bliskich (jasne, oszukujmy się i miziajmy po sutkach, że tak nie jest) i co gorsze, o ile jest tego świadoma, to jednak w jakimś stopniu dobija ją poczucie bycia innym (nie powiem, że gorszym, bo wiele takich osób ma bogate wnętrze mimo wszystko). Co więcej, nie zawsze otoczenie jest dostosowane do takich ludzi, więc jeśli już potrafią się usamodzielnić, to mimo wszystko są przeciwności na drodze (tak wiem, niby coś się robi w tym kierunku, ale jednak).

W głowach wpojone, że nie wolno zabijać takiej istotny (cóż, zwierzęta zabijać dla jedzenia można, tych z defektami pewnie nawet nie ruszamy), natura działa na zasadzie „najsłabszy ginie” – w niektórych krajach w końcu taka osoba musi umrzeć na pastwie losu, gdy pomocni bliscy odejdą. Po za tym można dokonać aborcji i spróbować kolejny raz… wszyscy na tym lepiej wyjdą, a to „nieudane” nie ucierpi, bo pewnie jeszcze na tyle się nie wykształciło.. (a jeśli uważasz, że tak, to musielibyśmy się z każdego plemnika rozliczać).

Kwintesencją tego postu jest ten obrazek: (wyłącz już lepiej albo nie czytaj dalej jeśli jesteś kluchą i ruszają Ciebie drastyczne widoki)

PS. Jak bardzo chcesz mieć dziecko to bardzo wiele ich czeka w domach dziecka – nie musisz na siłę robić kolejnego przy tym ryzykując nieudanego porodu, a jakieś już narodzone z pewnością mocno uszczęśliwisz.

EKSPERRRrrRRrrCIII!!!!

0

Przyjdzie Ci taki matoł z zerową znajomością tematu i zaczyna się wymądrzać, prawić totalne głupoty albo mity związane z danym tematem, jeszcze lepiej: swoje bajki i wyobrażenia. Nie przegadasz takiego idioty, a reszta tłumu popiera takiego, bo też wierzy w mit, bo starszy, więcej doświadczenia pewnie ma, młody głupi i spierdalaj lego się bawić. Co z tego, że młody coś mądrego wie, co z tego, że młody jest tego pewien i może w każdej chwili przypieprzyć im w ryj dowodami. NIE, ekspert ma rację! I chuj!

Ekspert jest pewny, ekspert usłyszał, on „wie z doświadczenia”, eksperta nie przegadasz bo on jest pewien. Kutas wchodzi mi w gębę, bo jeśli już takiemu ekspertowi cokolwiek spróbuję wytłumaczyć, to on i tak zostanie przy swoim, w wolnej chwili i tak nie zainteresuje się tym co mówiłem (a ja mówię tylko, jeśli jestem pewien, jak nie jestem pewien [>=80%] to podkreślam ten fakt)… no to nie zainteresuje się tym co mówiłem i tak będzie dalej pierdolić swoje durne teorie bez pokrycia.

ATEIZM! Krytyka gazetki studenckiej

53

Czwartek, 16:30, po zajęciach – już prawie weekend, telefon mi pada, bo laptopa nie wziąłem, trzeba oszczędzać wolty zanim ruszę na autobus za godzinę. Muszę oszczędzać telefon, bo nie może mi się wyładować w czasie jazdy słuchając muzyki, bo nie wytrzymam z pasażerami… No to łapię za spam leżący na ławce na wydziale, poczytajmy!

Fakty i mity

4

Uff, w końcu kilka minut po opublikowaniu tego postu znów się wziąłem za pisane tego, co straciłem kilkanaście minut temu. Szczególna chęć do pisania i pomysły na tematy, nie można tego zmarnować więc zacznę już póki jestem w stanie.. spróbuję przywrócić to, co napisałem wcześniej. W międzyczasie będę zerkał do bazy, czy te p. drafty się zapisują poprawnie..

No więc post o moim postrzeganiu świata. Kontrowersyjne i nie sprawy, które budzą często wiele dyskusji i sporów. Dlaczego tak, a nie inaczej? Najlepiej byłoby się wdać właśnie w dyskusję – łatwiej znaleźć punkt zaczepienia, łatwiej myśleć nad argumentami.. no ale staram się bez tego coś napisać. Postaram się zachować kolejność jak w podlinkowanym poście wyżej.

Zdurniaciałe społeczeństwo…

1

…w filmie „Podryw na głupka”.

Kurczę. Amerykanów zawsze uważałem za jakichś totalnych idiotów. Ten film podkreślił wszystko jeszcze o 200%. Krótko o filmie: Słodziutka, męska gwiazda rocka zostaje po kilku latach rzucona przez swoją dziewczynę dla jakiego dupka. Wiadoma metamorfoza: Kobiety lecą na dupków więc i ja zostanę dupkiem. Spoko. Z czasem wszystko się odwraca dla pewnej dziewczyny, która nie zapragnęła dupka i tutaj zaczyna się akcja.

Po co powstały religie

4

A taką sobie teorię wyznaję, że religie powstały, aby zapełnić wszystkie luki w wiedzy sprzed wieli wielu lat. Oczywiście o manipulacji i wyzysku nie muszę chyba wspominać? Dobra to dając taki przykład wizji stworzenia świata… Był bóg, strzelił sobie planetki, drzewka, potem sobie stworzył człowieczków czy tam Adama i jeszcze żeberko mu na babę wymienił. Wszystko świetnie współgra. Jest jakiś tam jeden z pierwszych wieków tej ery, panuje ciemnota i nie ma odpowiedzi na takie pytania jak: Skąd się wzięliśmy? Jak powstał świat? Jaka będzie przyszłość?

Moje filozofie. Nie ma boga, mini

1

Wiele ludzi może mnie krytykować z życia codziennego co do moich dziwnych poglądów, sprzecznych z większością ludzkich wokół. Trudno, jestem realistą, sporo spędzam czasu na myśleniu i jakąś tam wiedzę o niektórych aspektach życia mam – co prawda jestem tutaj dopiero dwudziesty rok. Co z tego.

Wpis był pisany w lutym. Nie jest dokończony, a tylko zaczyna nową kategorię – moje filozofie.

„Jak to wygląda”

2

Czyli opieranie się na cholernych stereotypach. Nikt nie uszanuje Twojego wyboru. Zawsze będą przeciwnicy którym nie odpowiada Twoje zdanie, bo tak oni zostali wychowani, tak większość robi, bo przecież to najświętsza prawda! Nawet nie masz ochoty ripostować im, zadawać niewygodne pytania, bo to i tak na marne pójdzie, bo w końcu wiedzą lepiej. Setki innych osób poprze ich zdanie i tak oto jesteś tym, który jest głupi, zgłupiał, stracił rozum i stał się gnojem, wygląda jak ćpun…