Najlepsze decyzje i inwestycje mojego życia

1

W momencie, kiedy piszę ten wstęp jest 9 maja 2013 roku… godzina południowa, przed chwilą po rocznej przerwie w końcu wszedłem na wagę…

Zmiany

Wiele się zmieniło od ostatniego roku, wtedy ważyłem około 83kg, byłem ponad szczupły ze stałą tendencją na grubaska i tak utrzymywałem się od lat, mimo wszystko znacznie lepiej wyglądałem niż za czasów podstawówki, gdy byłem po prostu gruby, ale i tak po latach wciąż wiele do szczęścia brakowało.

Dzisiaj liczę 70kg, bmi równe 20, mam fajny brzuszek, nieco więcej mięśni i… opowiem o osobistych, życiowych inwestycjach.

Powrót do esencji internetu… Romek – kierowca TIRa

1

Młodziaki urodzone po 95-tym mogą nie kojarzyć niegdyś kontrowersyjnego Kominka, który wyszedł przez zaklęcie dr’a Oetkera, a tym bardziej Romka, kierowcę TIRa – prostego mężczyznę, którego światopogląd opierał się na prostej formule: „Kobiety to dziwki”.

Podróż z Romkiem, kierowcą TIRa

Wzięło mi się na wspomnienia, odkopałem od razu tego bloga i postanowiłem odświeżyć sobie pamięć przy tym zaczerpnąć trochę inspiracji i gdzieniegdzie uśmiechnąć się pod nosem. Przyznaję, że chciałbym umieć pisać takie teksty i żyć teraz te 6+ lat temu, gdy tamten blog  startował…

21/12, 13:32: Dostałem dzisiaj maila z przeszłości

3-go maja 2009 roku wysłałem do siebie maila za pomocą Kapsuły Czasu. Na szczęście jest dość krótki i w sumie dobrze, bo bym się chyba rozpłakał z tęsknoty za tamtymi czasami.

Zabawne, że wybrałem 21 grudnia, mail zaczyna się:

Podobno koniec świata miał dziś być.. Ciekawe czy jeszcze żyjesz?

Nie myślcie, że wierzyłem kiedykolwiek w te bajki, ale ostatnio zacząłem się zastanawiać jakby to jednak było, gdyby dzisiaj coś faktycznie jebło w końcu.

Co u mnie? Hm.. Trochę życia na koncie…

Co mógłbym napisać dzisiaj? A raczej co napiszę, bo z kapsuły skorzystam znowu… a Wy?

Tak swoją drogą to podobno jeszcze jakieś inne maile do mnie mają dojść po 5 latach wg treści tego maila… zobaczymy.

To mój ostatni rok z Konnektem

5

Z przykrością, ale powoli psychicznie nastawiam się na przejście z Konnekta na WTW – tak, jestem jednym z ostatnich, którzy jeszcze korzystają z tamtego komunikatora… i chętnie korzystałbym dalej, gdyby nie kilka niedoróbek czy zalet w produkcie Kaworu. Liczę, że do końca 2013 roku uda mi się to uczynić…

„Że życie ma sens”

1

Kilka dni temu dowiedziałem się o filmie, który jest nazywany przez niektórych „polskim reqiuem for a dream” – niczym ten post, tytuł filmu to: „Że życie ma sens”. Pierwsza próba obejrzenia już następnego dnia niestety mi się nie powiodła.. ;)

Lekko nie spoilerując: film opowiada o grupie znajomych z osiedla, którzy pasjonują się w kręceniu filmów. W pewnym momencie dochodzi do lekkiego zgrzytu między nimi, pojawiają się też nowe znajomości, w końcu reżyser/założyciel grupy w okresie ~5 lecia istnienia zaczyna „dotykać” się nowych doświadczeń wraz z nowymi znajomymi – dragów. Potem już reszta grupy zostaje wciągnięta, a w między czasie pojawia się pomysł kręcenia filmu o tym… Niestety niektóre sprawy zachodzą zbyt daleko.

Nie ma anonimowości w sieci / NOTP

2

Sprawa prosta, jednak dla niektórych osób nieoczywista. Nie będę już tutaj mówił o czymś tak potężnym, jak sprzedawanie naszej prywatności koncernom a’la Google itp. Od tego niestety już nie da rady uciec, a nawet jeśli ludzie się uświadomią, to już będzie za późno (W sumie popieram, bo to sensowne, że Google pełni jakąś funkcję w NWO).

Problem dotyczy zwykłych, szarych ludzi, którzy nawet nie są w większym stopniu związani z informatyką, bo co oni mogą niby wiedzieć o informatycznym świecie? Tyle, co ja o konstrukcji ludzkiego umysłu… zaraz?!

Oto kolejny szkic z 7 lutego 2010… ;>. Szkoda, że finalny post nie ma za dużo wspólnego z zapowiedzią ;). A tak naprawdę, to zapowiedź też zmieniłem, jestem wstrętny.

Przepraszam, proszę o uwagę – nazywam aktualną epokę

3

ExLova: (19:56)
Nie wiadomo jaka jest nasza epoka, bo jest to ogolna nazwa „wspolczesnosc” i trwa przeszlo 70 lat i jeszcze nikt jej nie nadał nazwy
Dexterxx®: (19:56)
To mogę być pierwszy
Napiszę posta o tej epoce
Nazwę ją „gówno” i będę uważany prekursorem za 100 lat po śmierci

Wszyscy powinni przyznać mi teraz rację… i właśnie odnoszę się do ogółu, nie tylko literatury.

Między wodospadami pokemonów, między stertami głupoty i ciemnoty, między dzikimi jazdami i hejtami.. tak oto ogłaszam naszą epokę i nadaję jej dumną nazwę: Gówno.

Epoka ta rozpoczęła się w ~1900 roku i trwa nadal. Dokładniej to wersja lite: 1900 rok, wersja hard: 1990. Witaj w gównie.

Dowód dorosłości

1

Mamy po 20 lat, przeglądając demotywatory natrafiamy na zdjęcie kasety z ołówkiem/długopisem czy dyskietki 3,5 cala śmiejąc się przy tym, że pokolenie 2000+ a nawet 1996+ nie zrozumie koneksji między tymi przedmiotami. Tak też natrafiłem na pewien temat na /b/ który pozytywnie mnie lekko rozbawił, zaraz przy pierwszej odpowiedzi.

PROVE YOU ARE OLD! / UDOWODNIJ TWOJĄ DOROSŁOŚĆ

Woaa!! Znalazłem super ofertę pracy

5

Latam sobie po lokalnym portalu ogłoszeniowym na rybnik.com.pl, szukam pracy w dziale informatyki i Woaaaa!!! Natrafiam na super ofertę agencji reklamy „Inter-Pol” w rybniku. Developer stron www o zacięciu php, mysql itd. I do tego nie chcą listu motywacyjnego, którego tak bardzo nie lubię pisać! Ślę czym prędzej CV!

Oferta interpolów

Migracja po pięknych pięciu latach

0

Pisane w lipcu 2010

Tak w rzeczywistości, czyli na prawdę po raz trzeci: nie uratowałem mojego XP’ka z powodu nowych problemów w czasie instalacji jak i po instalacji. Trudno. W sumie nie będę już kopał umarłego, system nieźle zasyfiony już był trzy lata temu i w planach była w końcu migracja na Windows Server 2003… Oh, cholera, jak ja dawno temu planowałem na serwerówkę przejść… nieważne. Format i nowy system od pustki również był planowany od dawna. Niestety kernel WinXP z dnia na dzień się starzeje więc nieuniknione byłoby pożegnanie się kiedyś z tym systemem na dobre.

Ale ja lamentuje, do sedna. Trochę w tym poście będzie o migracji z Windows XP do Visty (możliwe, że również kompatybilne z Seven) (Sory, nie będzie, nie musisz czytać dalej). Oczywiście wszystkie pozostałości po starym systemie mam ]:->. Pisałem przecież, że format to nie rozwiązanie!

Lubię się czytać

2

Kurczę. Wyryłem właśnie gorzkie żale w poście obok i jakoś zrobiło mi się lepiej. Nie ma to, jak przeczytać coś co idealnie się ze mną zgadza. Rozdwojenie jaźni? Fajnie by było ;-)

Pewnie też mnie zbluzgasz, czemu zaśmiecam internet takimi pierdołami. Zupełnie jakbym pisał sweet bloga o moich pieprzonych uczuciach i o tym jak bardzo dzisiaj się żółty śnieg z moczu do mnie uśmiechał po drodze. Czy zazdroszczę tym cholernym pokemonom tego, że potrafią lepić posty z byle gówna?

Trochę o ludziach wokół

0

Patrzę na tych fałszywców wokół. Nie mają przed sobą jakiejś większej przyszłości, póki co, są tutaj tylko aby nabluzgać tym, których tutaj nie ma. Tak wygląda tutaj codzienność, w ostatniej klasie przed samym końcem szkoły. Było w tamtych latach tak, że klasa była ‚zintegrowana’, dziś widać, co po tym zostało. I chociaż jesteś dla nich kumplem do pożyczania kasy, pomocy w lekcjach i zadaniach, to jednak jak Ciebie nie ma, jesteś nikim, a raczej kimś kogo można ostro wysmarować.

Po co powstały religie

4

A taką sobie teorię wyznaję, że religie powstały, aby zapełnić wszystkie luki w wiedzy sprzed wieli wielu lat. Oczywiście o manipulacji i wyzysku nie muszę chyba wspominać? Dobra to dając taki przykład wizji stworzenia świata… Był bóg, strzelił sobie planetki, drzewka, potem sobie stworzył człowieczków czy tam Adama i jeszcze żeberko mu na babę wymienił. Wszystko świetnie współgra. Jest jakiś tam jeden z pierwszych wieków tej ery, panuje ciemnota i nie ma odpowiedzi na takie pytania jak: Skąd się wzięliśmy? Jak powstał świat? Jaka będzie przyszłość?

1993. Pierwsza odsłona microsoft.com

0

Dzisiaj dokopałem się do screena pierwszej odsłony strony Microsoftu w 1993 roku.

Nie przedłużając dłużej… wyglądała ona tak:

Pomyślcie jaka to musiała być wtedy rewolucja… co o tym sądzicie ;-) ?

Sprawdź przy okazji jak wyglądały niektóre odsłony mojej strony.

Dlaczego nigdy nie kończyłem większych projektów

1

Każdy jakiś architekt komputerowy, najczęściej młody, ma często jakieś marzenie stworzyć coś swojego, wielkiego. Jak głownie mowa teraz o WebDeveloperce, tak oto mnie zawsze się marzył jakiś własny, bardzo wybajerowany CMS, który miał być przeze mnie pisany od początku, który miał być idealny pod każdym względem.

Czemu nigdy mi się to nie udało?