ZUS DRA i inne śmieci za pomocą PUE i ePUAP. ZUS PRZEZ INTERNET. SZOK!!!!111oneone

7

Borze ratuj mnie przed biurokracją.

Ten artykuł wskaże Ci drogę, jak złożyć ZUS DRA (i inne) przez internet.

ePUAP i ZUS PUE

Że jestem dorosły i kasę trzepię na „umowie śmieciowej”, to musiałem potulnie związać się z NFZ na dobrowolnym ubezpieczeniu zdrowotnym… i tak co miesiąc wysyłam do zakładu utylizacji szmalu te 300-400zł z mojej wypłaty.

Pół biedy, bo to jeszcze mogę w 5 minut zrobić przez bank internetowy i zapomnieć szczęśliwie o goryczy… niestety gorzej z ZUS DRA, które podobno trzeba składać co miesiąc, bo to już zabiera więcej czasu i każe ruszyć się sprzed komputera.

PS I SUPER PROTIP: 86% przelanych składek na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne można odliczyć od podatku… w skali roku można odzyskać ponad 3 tysiące złotych!! Zostaw komentarz jak chcesz tutorial.

Uwielbiam wszystkie oferty, które oferuje mi świat

2

Sytuacja typowa

Typowa sytuacja, to męczący mnie kumple nt jakiegoś zlecenia strony www itd. – dla ojca, matki, koleżanki, kierowniczki szpitala, zdechłego psa i bezdomnego spod śmietnika. „15 minut roboty”, „prosta strona”, „dla ciebie to moment”, „tylko zrobić to”, a tu kurna widzisz crap nie do ocalenia, nowy projekt wymaga przynajmniej 50h czasu, a gaża oferowana to bon na posiłek albo prenumerata skarpetek.

Pieniążki...

BOGACTWO

Pewien sklepikarz w końcu się wkurwił…

0

Kto jeszcze nie wie o kogo chodzi: Jest pewien Pan Marek, który zaczął kiedyś nagrywać notorycznych szczyli-złodziei w swoim sklepiku, potem jak wykop podłapał temat i się wkurwił na zaobserwowane zjawisko, to urosła popularność Pana Marka, ten przy okazji zaczął videoblogować.

Studiuję na 3 semestrze… a nie… czekaj

0

W takie dni jak ten politechnika śląska łamie mi żebra skacząc na mnie z ławki na koniu na stadionie hokejowym o wschodzie słońca nad Bałtykiem na platformie wiertniczej we Wrocławiu.

Zaliczyłem semestr drugi i skaczę już i bouncuje swoją dupą na trzecim chodząc na zajęcia, mierząc wszystkie nowe studentki na kampusie… wszystko fajnie, nie?

Męczyłem się pod koniec z kilkoma przedmiotami i wrednym prowadzącym, jeden zachorował przy okazji przy ocenianiu projektów semestralnych, jeden przedmiot po prostu wałkowałem do końca sesji, ale wszystko skończyłem jak należy i na czysto.

Niby wszystko poszło sprawnie, wszystko zaliczone, wpisy do EKOSu (elektroniczny katalog ocen studenckich) wprowadzono ostatnimi dniami. Każdy już przymknie oko, że przedostatniego dnia sesji prowadzącemu „nie chce się przyjeżdżać dla dwóch osób”, więc ocenienie sprawozdania zostawiamy na pierwsze dni października. „Do siódmego jest czas wpisać oceny”.

I tu się rodzi problem…

26/08, 22:45: Głęboka próżnia mózgowa – zanim zatoniemy w polityce i złym systemie edukacji

Jeszcze szybki wpis na koniec weekendu: Carrot na forum THG.pl podrzucił link do ciekawego artykułu „Głęboka próżnia mózgowa”, był na wykopie miesiąc temu, ale utonął w wykopalisku, aż się zaskoczyłem.

Artykuł porusza problem złego przygotowania nauk ścisłych w naszym systemie edukacji co prowadzi do głupiego rycia wiedzy przez ludzi, a nie rozumienia sensu i działania otaczającej przyrody (sam jestem tego dobitnym przykładem, że należę już do takiego pokolenia). To zaś ciągnie za sobą kolejne konsekwencje – kiepskie myślenie logiczne, a to znowu prowadzi do akceptowania niepoprawnych tez i twierdzeń. Do tego optymalizacje i „jak tu się wycwanić, aby przeskoczyć wiedzę”, czy kreowanie ideologii o niepoprawne statystyki.

Polecam cholernie. Mało już długich rzeczy czytam przed monitorem, ale ten artykuł był tego wart, chociaż uważam, że obowiązkowa historia na maturze to kiepski pomysł ;).

Prawie piekło

1

LG KU990 znowu w formie.

Chciałem to zdjęcie nazwać „Może”, ale pewnie masa ludzi by mnie z dumą obrzuciła kamieniem, że ortografa popełniłem… miała dla takich idiotów powstać też podpowiedź – „Może – prawie jak piekło”… ale i tak nikt by nie zrozumiał z takiego grona, więc zostawiam umysły i nie zamęczam abstrakcją/myśleniem/zgadywaniem.

Po prostu „prawie piekło”, a kto chce, to sobie rozkmini, do rzeczy:

Zanim zapragniesz dorsza znad Bałtyku…

0

Wakacyjny klimat daje się we znaki, na wykopie też mało ciekawych rzeczy, a ja odliczam dni, aż w końcu znowu zaznam piasku w stopach na polskiej plaży.

Dziś ciekawostka dość istotna na te wakacje: Dlaczego powinieneś uważać na potrawy rybne nad samym morzem – paradoks?

Komentarz, który powinien przetrwać

2

Wykop wrze, a na szczęście media za nimi, chociaż ja nie miałem na to nadziei pisząc kilka dni temu. Kilka dób bez przerwy narzekanie na ACTA, rząd, głupotę społeczeństwa. Śmiem twierdzić, że nagle ludzie zaczęli się nieco ze mną zgadzać ;-)

A tak serio, główna część tego postu. Pod tym wykopem pojawił się całkiem ciekawy komentarz, który chce, aby został zachowany i chce aby inni też go przeczytali.

Mam nadzieje, że autor się nie obrazi za skopiowanie go tutaj bez pisemnego pozwolenia…

Główne pytanie brzmi: Rząd PO będzie jeszcze rządził 3 lata. Co czujesz słysząc to?

Czuję, że muszę przestać czytać newsy i odwiedzać Wykop. Staram się o tym nie myśleć. Te skurwysyny nie spoczną, dopóki nie zamienią tego kraju w jeden wielki obóz koncentracyjny. Ale to jest jak dla mnie pryszcz. Trzeba być twardym a nie miętkim, będzie obóz to i obóz się przeżyje. Ale to już za dużo nawet dla twardziela – widzieć jakie te skurwysyny mają poparcie. Widzieć, jak dla większości ludzi którzy mnie otaczają wszystko jest ok. To już jest kurwa za dużo do zniesienia. O tym nie można myśleć, bo człowiek wpadnie w depresję.

Zdobędę się wyjątkowo (poza wulgaryzmami które o czymś tam świadczą) na osobiste wynurzenie. Jak tylko pomyślę chociaż przez chwilę co się z tym krajem dzieje, dopada mnie przeraźliwy marazm. Ochota, żeby rzucić wszystko w cholerę. Rzucić pracę przede wszystkim. Zostawić mieszkanie, ludzi, zwierzaki – i po prostu uciekać gdzieś daleko, gdziekolwiek, byle dalej. Normalnie aż nie chce się mieć jakichkolwiek planów, aż nie chce się w ogóle starać ani pracować.

W takim kraju SIĘ KURWA NIE CHCE! Dlaczego kurwa ludzie mogli mieć kiedyś jakąś nadzieję na przyszłość? Nawet kurwa w czasie wojny. Mieli nadzieję, że wojna się wreszcie skończy, że kraj zacznie się odbudowywać, że będzie się lepiej żyło, bo przecież gorzej niż w czasie wojny to być już nie może. Za komuny – ludzie mieli nadzieję, że jak ten system jest tak znienawidzony, gdzieś tam działa dywersyjne Radio Wolna Europa, działa opozycyjna Solidarność, działa jakaś konspira i tysiące ludzi się buntują – to w końcu też upadnie i coś się zmieni.

A w jakich chujowych czasach przyszło nam żyć? Zero kurwa nadziei. Albo spierdalać stąd (ale kurwa gdzie?), albo zostać i czekać, kiedy praktycznie każdy pierdolony dzień to nowy pomysł na dopierdolenie człowiekowi. Jak nie nowy podatek, to nowy zakaz. Żadnej nadziei, bo dla większości bezmózgich pajaców jest super i „nie ma na kogo głosować”. Kurwa, na misia Uszatka nawet – będzie lepszy od tych skurwieli.

Dziękuję dobranoc. I jak uważasz, że jestem chamem, bo użyłem tyle wulgaryzmów w jednym tekście – to poczytaj sobie o świadomym ich użyciu. W tym kontekście nie stanową nawet błędu językowego. Pytanie było – co czujecie. No właśnie – parafrazując poetę Świetlickiego – „mnóstwo bardzo wulgarnych wyrazów”.

pies_harry

Podsumowanie 11.11.11

0

Przeraża mnie w jak bardzo pojebanym kraju żyję. Uwaga, post wulgarny.

Dzień masowego sparringu wśród ludzi na terenie polski. Już nieważne, czy ktoś jest lewy, prawy, (anty?)nazi, policjant, reporter.. Tyle rzeczy mnie wkurwia jak tylko oglądam wszelkie reportaże. Chciałoby się wyjść z kałasznikowem i napierdalać wszelkich idiotów albo chociaż tych którzy coś zniszczyli, ostatecznie tych którzy innym podskakiwali. Policja też mnie wkurwiła z pałowaniem niektórych przechodniów, niczym ZOMO lata temu. TVN Meteo  dostało racą w samochód – jak bardzo prymitywne jest to zachowanie, nawet jak się nienawidzi TVN’u? Z resztą kogo ja będę za rękę łapał, niespecjalnie wiadomo kto był kim w tym całym zamieszaniu. I teraz pytanie: polacy są takimi idiotami, czy jednak te „mniejszości” za tym stoją? Strach osądzać, a bydło pewnie za tłumem może lecieć.

No dobra, jestem rasistą a tych pierdolonych anty-manifestujących bym walcem rozjeżdżał, że też wszystkiego w kraju nie można pokojowo robić. Mogliby pozlewać albo sobie protestować na następny dzień, za tydzień – ale nie, jesteśmy pierdolonymi istotami szukającymi rozróby i rozpierdolu. Osoby neutralne w tym zamieszaniu też ucierpiały i na widok takiego kretyna zaczepiającego ową osobę.. kurwa wziąłbym pręt i rozpierdolił pysk. Tak negatywne emocje we mnie to wzbudza – czy należę już do grupy, którą właśnie krytykuję? Uff.. na szczęście umiem wysiedzieć w domu.

Rozczarowanie (studia są chujowe)

8

Tak, to Dakann

Wszystko fajnie i pięknie. Idzie matura, kończysz w końcu swoją @#$%@ szkołę z myślą o tym, że w końcu pójdziesz na studia (albo do pracy) i nie będą już tam od Ciebie wymagali tego, czego nie lubisz, a będziesz uczył się większości tego co Ci się przyda i czym pewnie się interesujesz (no chyba, że nie dostałeś się, albo jednak idziesz do pracy…).

28 września 2011: Post pisany przez ponad pół roku, rozpocząłem 24 stycznia 2011 – stąd wiele ram czasowych „problemy w zdaniu; chodzę na drugi semestr; pracuję..”. Ciężki kawałek chleba z ostatniego roku widziany moimi oczami.

Dodatkowo 7 października 2012 dopisałem kilka rzeczy ;). Do sedna:

Przypuśćmy, że dostałem się na wymarzone studia. Zainteresowaniami informatyka od dekady, więc trudno, abym teraz miał studiować biologię. O ile kolejnej wiedzy wsiąknie mi do głowy, ile ciekawych rzeczy dzięki nauce zdołam stworzyć i jak znacznie więcej osiągnę w końcu coś robić, a nie leniąc się. Poznam masę ciekawych ludzi, którzy będą w pewnym stopniu lepsi, w pewnym gorsi ode mnie. Może stworzę z nimi coś na skalę światową…? Wszystko kręcić się będzie wokół ulubionej informatyki. Teraz już jestem na studiach.

Brzdęk. Rzeczywistość jest znacznie gorsza, niż sobie ją wyobrażałem.

Nie będę bronił kraju

2

Niby wszyscy tutaj powinniśmy być patriotami. Kochać i szanować swoją ojczyznę i jak to hymn głosi – powinniśmy jej nie oddać i walczyć zawsze o nią. Tak kurwa, jasne. Powoli myślę, że to mnie już zaczyna nie dotyczyć.

Fajnie ogólnie jest. Mam 21 lat, jestem przygotowany do życia w dziczy, bo wychowałem się w kraju, gdzie każdy walczy o wygodę pod swoją dupą. Jako polak mam wyrobioną międzynarodową opinię. Mamy żenującą politykę i niezgrany system wartości. Nie jesteśmy spójnym narodem, a jak już wybuchnie jakaś wojna, to prędzej ucieknę do bardziej ludzkiego kraju, niż złapię karabin i będę walczył. Nie no.. będę walczył, ale tylko z tymi którzy staną mi na drodze przed ucieczką. Chory kraj, jak mawia Dakann.

Nowe państwo

4

A jakby tak… stworzyć nowe państwo. Takie z prostym prawem, z prostymi zasadami i takie małe, które można byłoby spokojnie kontrolować. Państwo, w którym obywatele decydowaliby o swoim losie, życiu, i trzymaliby się zasad moralnych, aby nie szkodzić innemu. Państwo w którym wszystkim by się żyło dobrze i nikt nikogo nie musiałby robić w balona. Nie trzeba byłoby tyrać za marną wypłatą i liczyć się z tym, czy przetrwa się kolejny miesiąc. Państwo, w którym byłaby wspólna praca i nie byłoby niszy społecznej, a wszyscy byliby sobie (w miarę) równi. Państewko, gdzie nie ma zła i każdy chce żyć uczciwie.

Krótko o mentalności i uprzejmości

0

Dziś mi wybiło 26 lat. Rodzina i najbliżsi są zbyt zajęci i zapomnieli o moich urodzinach. Czy ktoś może mi narysować unicorna walczącego z dinozaurem?

W polskiej wersji:

Ch*j Ci w dupę tego jednorożca

Hahaha!!

etc.

Witaj w świecie GMO

3

Kiedyś miałem taką sytuację z pomidorem: Jakoż, że w moim jadłospisie dominują jakieś sezony na to, co akurat lubię jeść, tak to kiedyś w kuchni leżał sobie pewien zgrabny, duży pomidor (zupełnie, jak te na zdjęciu).

Nikt z domowników go nie dotykał przez długi czas. I tak sobie leżał i leżał…

>> Unikaj też chińskiego, kiepskiego czosnku!

W końcu zebrało mi się na chęć zjedzenie kanapek z pomidorem. Owy pomidor, chociaż wyglądał świetnie jak pewnie miesiąc wcześniej (czy krócej/dłużej… nieistotne) to miał jednak biały meszek na swojej zielonej gałązce.

– No cóż. Wygląda dobrze, również w środku, to go zjem.

Wydupiaj na wybory

0