Poświęcenie, dla lepszego wyboru…

0

Dziś mam dzień walenia starych szkiców do publikacji, więc mam nadzieje, że z tą wiedzą nie pogubisz się dzisiaj tak przy czytaniu ;-)

Nadchodzi moje kolejne nieszczęście. Koniec średniej szkoły. Co z tego? Może chcę jeszcze kilku osobom (które to przeczytają) pojęczeć, jak to źle wybrałem i wykreowałem swoją przyszłość… Czyli o teraźniejszości.

Prawie cztery lata temu miałem podobny okres – koniec gimnazjum. Sprawa oczywista, trzeba wybrać kolejną szkołę. Tutaj się przyjemność zaczyna – idzie się w stronę tego, co się zechce. Może przyda się jedna, duża rada dla osób ambitnych, na przykładzie mojego błędu – w sumie, to głównie post kierowany do kończących gimnazjalistów.

Moje filozofie. Nie ma boga, mini

1

Wiele ludzi może mnie krytykować z życia codziennego co do moich dziwnych poglądów, sprzecznych z większością ludzkich wokół. Trudno, jestem realistą, sporo spędzam czasu na myśleniu i jakąś tam wiedzę o niektórych aspektach życia mam – co prawda jestem tutaj dopiero dwudziesty rok. Co z tego.

Wpis był pisany w lutym. Nie jest dokończony, a tylko zaczyna nową kategorię – moje filozofie.

„Jak to wygląda”

2

Czyli opieranie się na cholernych stereotypach. Nikt nie uszanuje Twojego wyboru. Zawsze będą przeciwnicy którym nie odpowiada Twoje zdanie, bo tak oni zostali wychowani, tak większość robi, bo przecież to najświętsza prawda! Nawet nie masz ochoty ripostować im, zadawać niewygodne pytania, bo to i tak na marne pójdzie, bo w końcu wiedzą lepiej. Setki innych osób poprze ich zdanie i tak oto jesteś tym, który jest głupi, zgłupiał, stracił rozum i stał się gnojem, wygląda jak ćpun…