Nie bój się informować twórcy – feedback jest ważny! Bardzo!

4

Ten post to prośba i próba przekonania Ciebie, że nie powinieneś być obojętny na wszelkie dostrzeżone błędy w różnych (nie tylko web) aplikacjach. Twoje zdanie dla mnie czy dla innych jest bardzo cenne, słowa krytyki (konstruktywnej oczywiście) również!

Bo przecież każdemu twórcy, artyście, programiście, designerowi zależy na jak najlepszych ocenach – każdy jest wyjątkowy, nie każdy widzi błędy w swojej pracy, nie każdy potrafi wpaść na inny sposób użycia danego tworu, nie każdy jest w stanie zbliżyć się do Twojej wyjątkowości albo szczęścia! Nie każdy ma grupę kilku osób w jakiejś agencji, a każdy freelancer czy samotny administrator chętnie powinien przyjąć wszelkie sugestie.

Płyta roku? Serio?

2

Śmiechy, hi hy – dziś trochę o słuchaczach: bawią mnie ludzie, którzy zajarani jakimś artystą i jego najnowszym albumem (o ironio życia, wydanym pod koniec roku) krzyczą na wszelkich forach i przekonują do swoich zaciśniętych zwieraczy „płyta roku!!! płyta roku!!!!” – zapomnieli już, jak jarali się 3 razy dłużej płytą wydaną na początku roku?

Rok to wciąż rok, styczeń 2011 to nadal 2011 – zupełnie jak grudzień 2011. Często wśród ludzi następuje jakieś zagięcie praw matematyki i te równości nie zachodzą.

Wsłuchuję się aktualnie w Nieznanych sprawców Projektu Nasłuch (tak, oto minuta mojej pracy). Wszedłem na stronę artysty na lastfm i co.. „Zdecydowanie najlepsza płyta roku 2011 .” – na szczęście, tylko raz wśród ~30 komentarzy: strach wchodzić na wszelkie marki typu Eldo, Parias, Molesta, Pih… zaślepieni słuchacze, a chuja w uszach słuchali i mają wąskie horyzonty :-). Am I hejter?

Wtem pojawia się dex:

Poświęcenie, dla lepszego wyboru…

0

Dziś mam dzień walenia starych szkiców do publikacji, więc mam nadzieje, że z tą wiedzą nie pogubisz się dzisiaj tak przy czytaniu ;-)

Nadchodzi moje kolejne nieszczęście. Koniec średniej szkoły. Co z tego? Może chcę jeszcze kilku osobom (które to przeczytają) pojęczeć, jak to źle wybrałem i wykreowałem swoją przyszłość… Czyli o teraźniejszości.

Prawie cztery lata temu miałem podobny okres – koniec gimnazjum. Sprawa oczywista, trzeba wybrać kolejną szkołę. Tutaj się przyjemność zaczyna – idzie się w stronę tego, co się zechce. Może przyda się jedna, duża rada dla osób ambitnych, na przykładzie mojego błędu – w sumie, to głównie post kierowany do kończących gimnazjalistów.