Dwie przesady: nadmiar newsów w necie

1

Pierwszy post z dzisiejszej dwupostowej serii:

Wszelkie blogi tematyczne, wszelkie portale informacyjne zalewają nas codziennie informacjami: dostęp do internetu jak i możliwość publikacji w nim stała się tak powszechna, że nie sposób nadążyć za czytaniem tego – fajny blog, który niegdyś publikował kilka (1-5) ciekawych postów dziennie dzisiaj zalewa mnie dwucyfrową ilością, czy to pora zrezygnować z jego czytania? Mowa o AntyWeb’ie – przybyło redaktorów, zmieniła się szata.. cóż, przestało mi leżeć to, z resztą ileż można czytać o Fejsbuku i Guugle w kółko.

Jakość oczywiście spada, bo idzie w ilość (przykład: mój blog :-) ), Netvibes zbiera mi dziennie między 600-1000 wpisów RSS/Atom, a ja tracę kilka godzin dziennie, aby czegoś nie przegapić. Do tego dochodzi dziesiątka powtórzeń tej samej informacji.. publicyści, proszę: nie powielajcie każdej informacji.

Absurd dzisiejszego dnia – Onet.pl

0

Tak się akurat przez chwilę zanudziłem przed laptopem, że postanowiłem odpalić onet.pl – kiedyś jak zaczynałem z internetem to ten portal był furtką na świat, nie żaden googiel, speed/fast dial czy 4chan. Tak na szybko spojrzenie co tam w wiadomościach: „Poszłabym z Kaczyńskim do psychologa albo psychiatry” wytłuszczonym drukiem – aha, znowu PO-propaganda i opieranie się polski na dwóch partiach.. mam to w dupie, zostawiam rubrykę wiadomości i jadę dalej, przecież nie będę czytał żadnego mainstreamowego ścierwa.

Magda i Szymon Majewscy: 18 lat wierności – w sumie fajnie jeśli tak im się układa. Nie będę nawet tego czytał bo mnie to nie interesuje, oglądanie majewski show skończyło się u mnie gdzieś w 2006 roku (albo i wcześniej) , kiedy to miało jeszcze jakiś poziom. Chcąc czytać takie pierdoły z pewnością teraz bym siedział na plotku/pupilku tfu, pudelku.

„Zespół żywych trupów – jedna z najdziwniejszych chorób” i zdjęcie dziewczyny z krwawymi oczami. Fajnie, jakaś ciekawa choroba o ile obrazek jest „related to post” – w sumie co mnie to obchodzi, jest tyle kombinacji i możliwości, że można pewnie nawet srać pełnoziarnistym serem na kanapki do smarowania.. bla bla bla.