„Żyjemy w najlepszych czasach” – byle umieć to wykorzystać

0

Naprawiłem pralkę.

Kurna jestem tak dumny z siebie. Warto było przed rokiem dziesiątym swojego życia interesować się elektroniką, bo jakbym był kompletnie monotematyczny z informatyką – pewnie bym umarł za 10 lat, kiedy AI przejmie realizację tematów od programistów, a ostaną się tylko najlepsi – nie takie leniwe grubasy jak ja z wyprostowanymi zwojami mózgowymi.

A tak to będę mógł naprawiać AGD na śmietniku!

Chociaż nie powiem – walnę pewnie po piątym zleceniu na zawał, bo zbyt wkrówiają mnie te małe elektroniczne elementy, do których nie mam cierpliwości.

Czym są sztywne wymagania? – zakończenie

0

Ostatnia część moich zmagań

Chłód

Ręce odmarzały już mu drugą godzinę odkąd wybiegł z tego mieszkania. Był ledwo 30 minut autobusem od rodzimego miasta, głową przyklejony do zaparowanej szyby, barkami skulony do ściany, aby móc zatrzymać przy sobie resztki ciepła. Nie było co liczyć na ogrzewanie w starym Ikarusie linii 194, pogoda na zewnątrz dobijała zaledwie kilkoma stopniami, słońce wciąż powoli wstawało tego poranka. Katar lał się ciurkiem, a nos wycierał w rękaw swojej kurtki tylko na moment rozwiązując ten niewygodny problem.

Czym są sztywne wymagania? – rozwinięcie

3

Ciąg dalszy wcześniej napisanego wstępu.

Pułapka

Uff.. serce znów zaczyna walić, niczym budowniczy kurwa autostrad z młotem pneumatycznym o 5 rano czy sąsiad wiertarką w ścianie, gdy usiłujesz spać. Przekraczając bramy mojej największej życiowej tortury ani mi w głowie były takie porównania – to słodycze wręcz przy obrazie wieprza w głowie, który wciąż mi pozostawał przed oczami.. no i kurwa za mną, cieleśnie… no i jeszcze sapał i żył. Borze jak źle.