strims.pl – znicz nad portalem po pięknych trzech miesiącach… chyba, że mam serce wybaczyć? Nie… to już jest koniec.

2

Temat tego cholernego portalu ciągnął się ponad miesiąc… ale nastał czas ostatecznej wersji tego wpisu.

strims.pl zjebał się tej nocy (10 wrz) na dobre, a włożyłem w portal sporo swojego serca i czasu odkąd 3 miesiące temu zrobiłem oficjalnego quita z wykopu. Ledwo kilka dni temu zacząłem zabawę z własnymi strimami i chciałem rozkręcić się w tej dziedzinie, lecz prawdopodobnie większość swojej aktywności internetowej wkładanej w ten agregat porzucam i będę tam najwyżej bierny jak na wykopie przez wiele ostatnich lat.

Blogosfera? Meh,…

2

Nie piszę tutaj już za często – po co poświęcać czemuś czas, skoro i tak przebić się nie da, notabene wszystkie te blogi i chrzanienie o lifestyle’u są w rzeczywistości nudne i niepotrzebne jak cholera. Dziwię się, że „kiedyś chciałem” i pokładałem w tym ambicje.

Ot zwykły zachód

Zwykły zachód

A przez ten długi i niekonkretny wstęp (100 – drobiazg)% z Was teraz porzuci czytanie. Uroki marki w przesiąkniętym wszystkim internecie. Lepiej to olać, nie pisać. Męcząc jeszcze bardziej Ciebie i siebie i próbując wydusić wenę… więc:

I zanim cały świat postanowi Ci wcisnąć swoje żarty, nie tylko prima aprilisowe

7

Gruba przesada, wstaję z łóżka… ledwo się położyłem kilka godzin temu, tu jeb:

Spierdalaj wiosno, jesteś pijana...

Dzień przed KWIETNIEM! Brakuje tylko soczystej „k…”. Eh…

Sprawa druga, pisze do mnie spanikowany kolega ledwo powstrzymujący swoją padaczkę, podrzuca link do bloga o mikrokontrolerach, tam komunikat:

Czym są sztywne wymagania? – wnioski

0

Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.

– Józef Piłsudzki

Czas na podsumowanie moich tytułowych trzech postów, które ukazały się z ostatnimi tygodniami tutaj… nigdy nie sądziłem, że ludzie biorą internety tak poważnie, szczególnie moi znajomi… na szczęście nie ci najbliżsi.

Nie wiesz, o co chodzi? Zobacz, w co uwierzyło przynajmniej kilka osób z kilkunastu grona bardziej zaciekawionych-współwierzących: Pierwszy tekst, drugi, no i trzeci… Teraz pora na wnioski, czyli ten post.

1/12, 19:05: Pedanci! Come back jeszcze raz! Mega!

Ponad dwa tygodnie temu u koleżanki na zupie znalazłem sierockie, niezdarne zachowania ludzi… o tutaj wspomniałem o tym…

Przerwałem sobie właśnie kodzenie, na wykopie znalazłem 3 razy większą dawkę takich gifów… niestety nie ma mojego ulubieńca – murzynka wylewającego mleko przy płatkach ;-)

Przypowiastka o ciekawości ludzkiej

Trudno jest pojąć innych ludzi. Dlaczego są tacy jacy są? Dlaczego robią to, co robią? O tym, jak niecierpliwie szukamy odpowiedzi na takie pytania, świadczy wzruszająca historia nadesłana do redakcji „New York Times” przez jedną z czytelniczek:

Po zakończeniu biurowego romansu moja przyjaciółka wyrzuciła na śmietnik torbę pełną miłosnych listów, pocztówek i wierszy pisanych przez byłego wielbiciela, który następnego dnia zadzwonił z pytaniem, dlaczego wyrzuciła jego listy. Była całkowicie zaskoczona. Okazało się, że pewien bezdomny przeszukujący śmieci przeczytał jej korespondencję i zadzwonił pod numer znaleziony na skrawku papieru listowego. Chciał się dowiedzieć, co było powodem rozstania dwojga ludzi, którzy – zdawało się – byli tak bardzo zakochani. „Zadzwoniłbym wcześniej – powiedział byłemu kochankowi – ale dopiero teraz dostałem pierwsze dwadzieścia pięć centów” (DeMarco, 1994)

Bezdomny był człowiekiem nieszczęśliwym – bez domu, bez pieniędzy, skazany na grzebanie w pojemnikach na śmieci – a jednak nie opuszczała go fascynacja ludzkim losem. Musiał wiedzieć, dlaczego związek się rozpadł. Aby znaleźć odpowiedź, gotów był wydać swoje jedyne dwadzieścia pięć centów.

Każdy z nas pasjonuje się wyjaśnianiem zachowań innych ludzi. Przyczyny, dla których ludzie zachowują się tak, jak się zachowują, są jednak na ogół przed nami ukryte. Dostępne są jedynie obserwacje zachowań: co ludzie robią, co mówią, jaki mają wyraz twarzy, jakie wykonują gesty, jaki jest ton ich głosu. Niestety, nie możemy czytać w ich myślach; […]

Wyrwałem to z ciekawej książki, którą wczoraj przerobiłem w całości w Empiku: „Psychologia społeczna” E. Aronson, T. D. Wilson, R. M. Akert. Polecam, jak chociażby Alpha-Male/Female niegdyś cytowane ;-).

Czym są sztywne wymagania? – zakończenie

0

Ostatnia część moich zmagań

Chłód

Ręce odmarzały już mu drugą godzinę odkąd wybiegł z tego mieszkania. Był ledwo 30 minut autobusem od rodzimego miasta, głową przyklejony do zaparowanej szyby, barkami skulony do ściany, aby móc zatrzymać przy sobie resztki ciepła. Nie było co liczyć na ogrzewanie w starym Ikarusie linii 194, pogoda na zewnątrz dobijała zaledwie kilkoma stopniami, słońce wciąż powoli wstawało tego poranka. Katar lał się ciurkiem, a nos wycierał w rękaw swojej kurtki tylko na moment rozwiązując ten niewygodny problem.

Dwie przesady, suplement: Rzygam facebookiem i socialem

0

Codziennie, bez wyjątku spotykam widgety Facebook’a, cóż, widocznie internet bez tego już żyć nie potrafi.

Skrytykujesz mnie za hipokryzję, bo na tym blogu też są lubiajki, wiesz, muszę… lecz wiedz, że nigdy nie chciałem. Przez ten pieprzony marketing social może i jesteś w 30%, tych którzy tylko dzięki temu tutaj trafili.

Na szczęście mam więcej normalnych czytelników, bo liczbie fanów jeszcze grubo daleko do subskrybentów RSS. Wracając do tematu…

Więc żeby tylko w internecie tej przesady było mało… do tego dochodzą nawiązania w filmach (każdy ma dzisiaj facebook’a czy Srajfona), portale ciągle o tym piszą i przekonują „że powinieneś mieć fb”, inaczej jesteś osobą, która nie może mieć zdrowych relacji z ludźmi.

Serio?! Mam kilku kumpli i kumpel bez fejsa i… są normalni w moim przekonaniu*! Ba, nawet uważam ich za lepszych od siebie.

Więc o co wam chodzi ludzie?

13/11, 11:53: Pedanci come back! Mam coś lepszego!

Kogo dupa paliła i skręcało na sam widok obrazków w moim niedawnym poście? Bierzcie teraz głęboki wdech… i zobaczcie co gorszego pojawiło się na zupie mojej kumpeli!

Że też nie wpadłem by takiego posta sknocić! :-c

Szybki przegląd: Bez szans na ideał i przymykanie oka na złych ludzi

0

Zanim jeszcze ostatnie jednostki pouciekają na groby… szybki przegląd 2 fajnych artykułów sprzed 2-3 dni: o miłości i o ludziach.

Paruresis – nieumiejętność sikania wśród ludzi

48

Udało mi się dzisiaj doszukać nazwy pewnego zaburzenia psychicznego / fobii społecznej, która również mnie dotyka w niewielkim stopniu – to niemoc w oddaniu moczu w przypadku braku pełnej dyskrecji czy ciszy. Brzmi śmiesznie? Śmieszne nie jest. Nazywa się to Paruresis i o dziwo jest całkiem sporo w necie o tym.

Klatka z filmu Paruresis: http://vimeo.com/16094631

Niegdyś myślałem, że to naprawdę drobny przypadek dotykający niewielki promil populacji. Sam z tym problemem borykam się od kilku lat – ciężko mi określić dokładny okres, ale przynajmniej dwa lata to już będą. Czym zostało to spowodowane? Nie mam pojęcia, musiałbym wybrać się na hipnoterapię, aby spróbować odkopać coś z mózgu, co wywołało ten stan.

Czy introwertyk to osoba gorszej kategorii?

Nie, introwertyk to osoba, która zwyczajnie nie akceptuje wokół siebie obecności debili. Nie musi.

[email protected]wykop.pl

Krótko, zwięźle i na temat. Jeszcze poruszę wiele razy temat introwersji.

Eripe – Apogeum wkurwienia… o… jej… ciu…

2

Do jedzenia często odpalam coś z subskrypcji na YouTube. Padło niechętnie na ten Rap One Shot (nie słuchaj nawet, zacytuje kilka wersów). Ogólnie początek nie przekonał mnie, ale przypadkowo zobaczyłem pierwszy komentarz z kilkoma kciukami:

[+3] ale kozak ja pierdolę xD

O tym, że to gimbazowy komentarz i tylko gimbozjeby używają emotki „xD” (m.in ja kiedyś) to nie będę nikogo przekonywał, ale jednak pchnął mnie aby przesłuchać ten epizod do końca.

Eripe wita na cmentarzu

Nie bój się informować twórcy – feedback jest ważny! Bardzo!

4

Ten post to prośba i próba przekonania Ciebie, że nie powinieneś być obojętny na wszelkie dostrzeżone błędy w różnych (nie tylko web) aplikacjach. Twoje zdanie dla mnie czy dla innych jest bardzo cenne, słowa krytyki (konstruktywnej oczywiście) również!

Bo przecież każdemu twórcy, artyście, programiście, designerowi zależy na jak najlepszych ocenach – każdy jest wyjątkowy, nie każdy widzi błędy w swojej pracy, nie każdy potrafi wpaść na inny sposób użycia danego tworu, nie każdy jest w stanie zbliżyć się do Twojej wyjątkowości albo szczęścia! Nie każdy ma grupę kilku osób w jakiejś agencji, a każdy freelancer czy samotny administrator chętnie powinien przyjąć wszelkie sugestie.

Sen o królewiczu

0

Często płaczę, w takich chwilach jak ta ciężko opanować emocje. Miał być sen o królewiczu i wspaniałym życiu… jakiś tam królewicz nawet był kilka lat temu, ale zostawił mnie dla tej z lepszą figurą.

Znowu zaczęłam palić i obżerać się jak świnia przez ten stres. Kiedyś nawet dla tamtego królewicza zaczęłam stosować dietę i poranną gimnastykę, chociaż mówił, że odpowiadam mu taka jaka jestem. Co on we mnie widział?

Na marne wszystko poszło, nawet ja uwierzyłam w te kłamstwa.

Ten nowy pewnie nic we mnie nie widzi. Mieszkamy tylko razem, bo taniej mieszkanie opłacić. Dobrze, że chociaż nasi synowie się lubią.

Muszę walczyć ze swoimi myślami, żeby znowu go nie wkurwić swoim płaczem i łzami na myśl o tym pięknym śnie, o którym  zapewniała mnie matka gdy miałam 6 lat…