O podejściu developera do poprawek i „klientów”?

IRC uczelniany:
<_komarEX> dexterxx napraw gif downloadera
<dexterxx> _komarEX, ale maasz pica, właśnie do domu wórcilem
<dexterxx> _komarEX, nie chce mi sie
<_komarEX> zmien z 15 na 10 strony
<dexterxx> _komarEX, zerkne na kod, jeśłi bedzie odpowiednio jakościowy to ci podeśle i sam se naprawisz
<_komarEX> :s
<_komarEX> jedną cyfre zmien
<_komarEX> i skompiluj
[...]
<firemark> [22:31:40] dexterxx » _komarEX, zerkne na kod, jeśłi bedzie odpowiednio jakościowy to ci podeśle i sam se naprawisz
<firemark> to było piękne
<firemark> powiem tak w pracy
<firemark> że klient ma sam sobie kod zmienić :p

Uff! W końcu jakiś post związany z informatyką po dłuższym czasie, a każdy pracodawca który właśnie ogląda moje CV niech spojrzy na to z przymrużeniem oka… ;-). Też jestem człowiekiem i właśnie odpoczywam po większym wysiłku.

Aktualizacja 2012-08-21 2:56

Aplikację poprawiłem już kilka godzin temu ;-). So I’m not lazy!

Wiedza z Jeb się! Zanim zaczniesz projekt

0

Hej młody(?) webdeveloperze. Oddam Ci dzisiaj kilka propozycji i moich doświadczeń zanim zaczniesz pracować w tej jakże gównianej branży.

Na początek polecam Ci przeczytać dwa moje starsze wpisy: Jeb się! – który opisuje moje zmagania się z pewnym strasznym zleceniem – oraz Jeb się! 2 – który dopowiada więcej do wcześniejszej historii.

Oczywiście przyjmuję, że masz już kilka mniejszych lub większych projektów za sobą i co najmniej wykonałeś już kilka zleceń dla znajomych, niekoniecznie za miskę ryżu.

Jeb się! 2

5

Ponad miesiąc temu opisywałem moje gorzkie żale na temat zlecenia, które mi wpadło do rąk jak i na klienta na jakiego się natchnąłem. Wtedy cieszyłem się, że pośredniczy w tym znajomy z agencji [CENZURA]. Dzisiaj muszę trochę poklnąć na tą ‚agencję’, bo do momentu pisania tego posta (1.11.2010) nie otrzymałem zapłaty za wykonywaną robotę, a prosić się non stop o przelew i być zwodzonym już dłużej nie mam zamiaru.

Ten post pewnie zostanie opublikowany gdy już odzyskam pieniądze albo skończy mi się chęć na czekanie. Trudno, prawda musi wyjść na jaw.

Aktualizacja 2010-11-13:
Pieniądze odzyskałem, przy tym było trochę przepychanek groźbo-sądowych. Aby się więcej nie babrać w taką durną politykę: cenzuruje parę rzeczy, aby nikomu nie działać na szkodę. Imię Czesław w poście jest fikcyjne jak i przypadkowe.

Gdy klient nie płaci…

0

Albo pośrednik: Bądź szczery, ludzie chwalą sobie takie sposoby jak na przykład mój:

Żyjemy w czasach cenzury, gdzie od piernięcia straszą sądem

Klient ma taki problem, bo nie życzyłby sobie raczej, by coś takiego pojawiało mu się na stronie. Pośrednik ma problem, bo wziął kasę i wyszło, że jest problematyczny. Klient ma problem, bo traci na wizerunku w ten sposób. Klienci klienta mają mniej problemów, bo widzą takie wpadki. Pośrednik ma problem, bo musi mi teraz zapłacić albo płakać do poduszki. Ja mam problem, bo nadal nic nie umiem na algebrę :-(

Świat jest okrutny.

Jeb się!

2

Historia ta zaczęła się dwa tygodnie temu i trwa nadal.

Cześć.
Co powiesz na temat Drupala? Chcesz związane z nim zlecenie?
w sumie to już je wziąłem
zarabiamy, czy nie?
:)

Nie widząc przeciwwskazań, bo przecież robota to tylko zrobienie szablonu do cms’a i jego konfiguracja. Cóż, zabrałem się za zlecenie. Zawsze kilka stówek wpadnie, a i zacznę coś w końcu robić po długim okresie lenistwa i wegetacji. W końcu jestem studentem, to też żadnym pieniążkiem nie pogardzę – ale nie mowa o tak małej misce ryżu za stronę, jak 100zł, niestety tylko trochę więcej, ale i dobre to na początek.

Nic niby trudnego w tym wszystkim nie było. Slider i kilka kolumn na stronie głównej – spokojnie, osobny plik szablonu do strony głównej więc czym tu się niby martwić. Może trzeba było zaznajomić się z wyciąganiem danych, kwestia godzin i praktyk i gotowe. Kolejne strony z  podstronami (czytaj: zakładkami) – też co za problem, przecież to dość tanie i proste zlecenie, więc weźmie się moduł, włączy, wystylizuje i gotowe. Klient nie powinien być wybredny. Ty chuju.