Dwie przesady: nadmiar newsów w necie

1

Pierwszy post z dzisiejszej dwupostowej serii:

Wszelkie blogi tematyczne, wszelkie portale informacyjne zalewają nas codziennie informacjami: dostęp do internetu jak i możliwość publikacji w nim stała się tak powszechna, że nie sposób nadążyć za czytaniem tego – fajny blog, który niegdyś publikował kilka (1-5) ciekawych postów dziennie dzisiaj zalewa mnie dwucyfrową ilością, czy to pora zrezygnować z jego czytania? Mowa o AntyWeb’ie – przybyło redaktorów, zmieniła się szata.. cóż, przestało mi leżeć to, z resztą ileż można czytać o Fejsbuku i Guugle w kółko.

Jakość oczywiście spada, bo idzie w ilość (przykład: mój blog :-) ), Netvibes zbiera mi dziennie między 600-1000 wpisów RSS/Atom, a ja tracę kilka godzin dziennie, aby czegoś nie przegapić. Do tego dochodzi dziesiątka powtórzeń tej samej informacji.. publicyści, proszę: nie powielajcie każdej informacji.

Zanim zostaniesz raperem na dobre

2

Siemasz zajawkowiczu planujący iść w stronę rapowania (lub czegokolwiek innego związanego z Twoją twórczością – coś co ludzie będą wyszukiwać w internecie itd.). Zdradzę Ci kilka rzeczy, które mnie dobitnie wkurwiają w takie dni jak ten. Wypiszę błędy, których powinieneś się wystrzegać. (Ten post nie będzie o rapowaniu ani o muzyce, a o sposobie w jaki sposób swoją twórczość udostępniać)