Czym są sztywne wymagania? – rozwinięcie

3

Ciąg dalszy wcześniej napisanego wstępu.

Pułapka

Uff.. serce znów zaczyna walić, niczym budowniczy kurwa autostrad z młotem pneumatycznym o 5 rano czy sąsiad wiertarką w ścianie, gdy usiłujesz spać. Przekraczając bramy mojej największej życiowej tortury ani mi w głowie były takie porównania – to słodycze wręcz przy obrazie wieprza w głowie, który wciąż mi pozostawał przed oczami.. no i kurwa za mną, cieleśnie… no i jeszcze sapał i żył. Borze jak źle.

Czym są sztywne wymagania? – wstęp

2

Budzę się na wpół przytomny i przywołuję minioną noc… próbuje ją przywołać, bo póki co pustka w głowie, oczy jeszcze mgłę mają… ok, jest… kurwa szyja boli jak cholera, firanki jakieś inne i jakieś ciało obok leży… kurwa gołe przy szyi… zabiłem kogoś tej nocy? Chlałem wczoraj ze znajomymi, to wiem… Pewnie z kumplem-grubasem przyszedłem się tutaj przekimać.

Ruszam kołdrę lekko podnosząc się, trochę skrępowany jestem, bo noga tego wieloryba leży na moim brzuchu… jebaniec rozepchał się na całe łóżko, szukam głowę… kurwa coś nie poznaję, skręcam bolący kark o 47 stopni, zerkam przez ramię… OKURWA.

Serce przyjebało mi w klatę na otrzeźwienie, gały wychodzą i wytrzeszcza robię, bo nie mogę uwierzyć, że z jakimś jebanym samica-baleronem leżę w jednym łóżku. Zdążyłem od emocji zapomnieć, że w ryju mnie pali susza minionej nocy, oddycham jak jakaś pojebana pompka do roweru i nie umiem uspokoić tego…

„NIE PANIKUJ KURWA, ODKRĘCIMY TO JAKOŚ”. Napierdalam sobie tym tekstem po mózgu, ale niezbyt pomaga. Co z resztą może pomóc, gdy uświadamiasz sobie pustkę w głowie, a obok w łóżku leży naga sto kilogramowa laska, z którą prawdopodobnie spałeś. Chce się rzygać na samą myśl, ale psychicznie przetrwamy to,… musimy.

Jestem pojebany? Nie, no co ty…

0

Puszczam jakieś bzdety totalne i katuje tych wszystkich słabiaków – kryją się za bluzami, poduszkami, chowają oczy w rękach i nawet nie potrafią spojrzeć na to, jak ktoś sobie odcina genitalia… Przecież to nic strasznego!

To jest POD (Post On Demand), nie czytaj go jak nie uważasz się psycholem. Z resztą pisane to było po pijaku, master na trzeźwo.

No nie przesadzajcie już z tym Woodstockiem

0

Skrobnąłem microposta w nawiązaniu do kominka i Woodstocka tydzień temu. Zauważyłem też trochę aktywności z domeny komina na mój blog, chociaż żadnego pingbacka/trackbacka (nigdy kurna nie umiem zapamiętać i odróżnić tego) nie ma w linkowanym oryginale – cóż, moderacja sobie poczytuje, szare ludki już nie.

Zerknąłem sobie, odnalazłem po pingbacku/trackbacku taki artykuł: Przystanek Woodstock festiwalem rozpusty – menciu… wyluzujcie z tym!

9/08, 01:08: Komin napisał, że dziewczyna z Woodstocka jest fe

Dokładniej ten post. Jakby nie patrzeć… ma rację i sens. Gorzej jednak z pierwotnym postem, bo ja tam lubiłem z odchyłami zadawać się. Nawet teraz nie widzę problemu na dalsze takie poczynania :-).

Miesiąc temu zabrałem się za tworzenie bazy 500 pytań, zanim dziewczynę poproszę o chodzenie – z pewnością pytanie „Czy była kiedykolwiek na Woodstocku?” pojawi się w tej bazie z odpowiednią „mocą karną”. Bazę mam nadzieję uda mi się opublikować w ciągu najbliższych miesięcy.