Hiren’s, Parted Magic, VirtualBox freestyle…

0

Little freestyle, for posterity…

Nie kupuj Kingston’a V300, kup Samsung’a 840Evo

3

Przy czym ostrzegam, że to jest moja (bardzo dość obiektywna :-D) opinia i zniszczę podważę trochę Kingston’owi reputację.

Dwa miesiące temu przy okazji innych okoliczności kupiłem tytułowego V300, o tego:

Kingston V300 na tle herbaty z pomarańczą. Gorąco polecam (taką herbatę)!

Kingston V300 na tle herbaty z kawałkami pomarańczy. Gorąco polecam (taką herbatę)!

Tani był, 299zł ledwo, jakoś zdecydowałem się na Kingston’a, bo zawsze firmowe moduły pamięci problemów nie sprawiały, chyba był akurat najtańszy i sporo ludzi wokół polecało. Same RAMy kręciły się też dobrze no i… skoro jakąś pamięć Kingston potrafi robić, to pewnie z dyskami SSD będzie podobnie.

I w sumie V300 jest spoko, ale jest inny problem. Będę się streszczał:

Moja nowa logika dyskowa

3

Awww, reedycja postu: najciemniej pod latarnią, zapomniałem, że można utworzyć max. 4 partycje podstawowe :S

Wpadł w moje ręce wczoraj Seagate Barracuda 7200.12 1TB SATA3 kupiony jeszcze po BARDZO znośnej cenie – 232zł, szczególnie, że w tym momencie ceny na allegro czy w sklepach osiągają około 600zł w związku z powodziami w Tajlandii i „ruchami” ludzi którzy chcą się wzbogacić na tej klęsce. Dobrze, że orientowałem się ostatnio przy kupnie dysku, ba, nawet wylądowałem postem z thg.pl na głównej wykopu w związku z odkrytym pewnym przekrętem – chwila chwały.

Nowy dysk podstawowy, przekraczający pojemnością 5 innych moich dysków (razem wziętych) ponad dwukrotnie. Transfer oczywiście również na znacznie wyższym poziomie i to w końcu skok z SATA 1,5Gb na 6Gb – …drobny fakt, że płyta główna obsługuje tylko to pierwsze.. ale cii.. przemilczmy to.. mimo wszystko osiągam 110MB/s i to cieszy.

W planach mam przenoszenie swojego systemu na nowy dysk. Może nie tak agresywnie jak kopiuj-wklej, czy stawianie nowego systemu.. póki co zostawię sprawę głównego Windowsa, a na tą chwilę ustaliłem logistykę partycji na tym dysku. Starałem się wychwycić wszelkie błędy ze wcześniejszych hierarchii, a teraz zamierzam się pochwalić efektem mojego myślenia. Ktoś może wyciągnąć z niej jakieś dobre wnioski, a zaraz potem po publikacji ruszę w stronę wprowadzania jej w życie.

Kochane programy

4

Pisałem niegdyś o niezbędnikach informatyka – niezastąpione w moim wypadku. Przyszedł ostatnio czas, że postanowiłem uaktualnić wersję hirens’a na mojej partycji ratunkowej. Na tą chwilę polecam znowu wersję przywróconą Proteus’a 14.1, ale dziś nie o tym.

Musiałem również wraz z aktualizacją poszerzyć nieco ów partycję ratunkową – nie przemyślałem tego niegdyś i tak 1GB był zbyt małą powierzchnią by ów najnowszą wersję pomieścić w pełni – a warto.

Na laptopie mam dość burdelowato przemyślaną konstrukcję i logistykę na dysku:

  • [NTFS] Partycja Win XP
  • Partycja rozszerzona
    • [NTFS] Dokumenty
    • [EXT4] openSUSE
    • [EXT3] BackTrack
    • [SWAP] Linux SWAP
  • [FAT32] Partycja ratunkowa

Która wymusiła we mnie większe zmiany w tej całej hierarchii – padło na GParted jako narzędzie „ruszania” całej konstrukcji, bo jedyne niestety z posiadanych całkowicie natywnie obsługiwało EXT4… i tu cholera chyba coś zawiniło.

Niezbędnik informatyka. Narzędzia ratunkowe.

7

Hirens BootCD

Każdy informatyk bardziej wprawiony w naprawy systemów powinien być wyposażony w niezbędne narzędzia które mogą się przydać chociaż przy próbie ratowania swojego systemu operacyjnego. Narzędzie do partycjonowania, linia poleceń, testowanie sprzętu czy skanowanie dysków… Oto lista rzeczy, z których korzystam w takich przypadkach.

Żałujesz, że uruchomiłeś setup Windows XP?

3

Instalator Windows XP zawiesza się w czasie naprawy? Nadpisujesz wcześniejszą wersję systemu i nagle się rozmyśliłeś? BSOD przy reinstalacji?

Spokojnie! Jest na to rada. Jeśli uważasz, że niesłusznie uruchomiłeś instalator czy reinstalator Windows XP to chwytaj za płytkę Hirens’a, uruchom edytor rejestru i działaj…

Zapraszam w podróż po moim systemowym problemie, może ktoś coś wartościowego znajdzie, nauczy się tego i tamtego…