Świetny żart w Google Analytics w ramach pierwszego kwietnia

0

Przyznaje szczerze, że przez ułamek sekundy się posrałem gdy to zobaczyłem, szczególnie przy kwitnącym zerze i to jeszcze o tej godzinie, niczego nieświadomy, wpółprzytomny po godzinach developerki… ;-)

Google Analytics żart kwietniowy

I zanim cały świat postanowi Ci wcisnąć swoje żarty, nie tylko prima aprilisowe

7

Gruba przesada, wstaję z łóżka… ledwo się położyłem kilka godzin temu, tu jeb:

Spierdalaj wiosno, jesteś pijana...

Dzień przed KWIETNIEM! Brakuje tylko soczystej „k…”. Eh…

Sprawa druga, pisze do mnie spanikowany kolega ledwo powstrzymujący swoją padaczkę, podrzuca link do bloga o mikrokontrolerach, tam komunikat:

16 różnorodnych pytań z wyszukiwarek. Uwaga, odpowiadam!

0

Kiedyś wspomniałem w webmajtkach, że ludzie trafiają tutaj poszukując odpowiedzi na swoje egzotyczne, wpisywane w wyszukiwarki pytania… dziś pierwsza porcja odpowiedzi na to, co (dziwnym trafem) skierowało ich tutaj ;-).

Postanowiłem wyciągnąć tylko te frazy, które faktycznie brzmią jak pytania – w sensie zaczynające się zazwyczaj od słowa „Jak…” i mają odmienione czasowniki przy tym wszystkim nie powtarzać tematyki… no i jest to tylko zlepek fraz na grudzień 2012. Do dzieła!

Skradziono Ci smartphone’a? Pora na Plan B!

11

Za tym wykopem i powiązanymi odkryłem coś genialnego, na co sam bym długo nie wpadł: Jakiemuś kolesiowi ktoś ukradł smartphone’a… co zrobić w takiej sytuacji? Blokada karty SIM, powiadomienie policji… zdalne wyczyszczenie telefonu, jeśli ktoś zadbał sobie o zdalną kontrolę? A co, gdy jeszcze niczego nie zrobiliśmy, a kradzież jest zaskoczeniem?

Plan B to aplikacja, którą możemy zdalnie zainstalować na naszym telefonie z pomocą Google Play (Android Marketu), podobno automatycznie po zainstalowaniu uruchomi się i podeśle na nasze konto GMail informacje o pozycji telefonu.

Złamałem się: Ten blog ma teraz fanpage na FB

3

Nie sądziłem, że to kiedykolwiek nastąpi, ale… dałem się przekonać, że na dłuższą metę tak będzie lepiej.

Każdy kto był tutaj w ciągu ostatniego miesiąca z pewnością zauważył, że wraz z nowym szablonem pojawiły się trzy zachęcacze do zostania na dłużej / promowania mnie: RSS, Google +1 i „Lubie to” Facebook. O to, na szczycie sidebar’a:

7/08, 14:51: „Gulczas znikł – wielki brat nie”

Dostałem cynk od kumpla co do jednego fajnego bloga, szczególnie zainteresował mnie tytułowy wpis opisujący (prawdopodobny?) rozwój Google od początku jego powstania – zbieranie danych od użytkownika, gmeranie i wchodzenie w prywatność (którą oddajemy) z każdą kolejną usługą giganta.

Bardzo sporo piszę o Google, to jeden z większych tagów tutaj, sam opisywałem też, że Google jest niczym Chiny – uzależnia nas „tanimi” produktami do siebie, trochę potem napisałem też o tym co Google o nas wie, jest bogiem ludzkiego życia – takie czasy.

Co do bloga: koszmarnie nie podoba mi się szablon.

16/07, 13:31: Dlaczego należy dobrze zaprojektować pudełko

Zawsze należy przy premierze jakiegoś gadżetu przemyśleć też sprawę jego opakowania. Wielu recenzentów na przykładzie tabletu Nexus 7 przekonało się, jak problematyczne może być źle przygotowane pudło dla urządzenia… ;-)

Nie ma anonimowości w sieci / NOTP

2

Sprawa prosta, jednak dla niektórych osób nieoczywista. Nie będę już tutaj mówił o czymś tak potężnym, jak sprzedawanie naszej prywatności koncernom a’la Google itp. Od tego niestety już nie da rady uciec, a nawet jeśli ludzie się uświadomią, to już będzie za późno (W sumie popieram, bo to sensowne, że Google pełni jakąś funkcję w NWO).

Problem dotyczy zwykłych, szarych ludzi, którzy nawet nie są w większym stopniu związani z informatyką, bo co oni mogą niby wiedzieć o informatycznym świecie? Tyle, co ja o konstrukcji ludzkiego umysłu… zaraz?!

Oto kolejny szkic z 7 lutego 2010… ;>. Szkoda, że finalny post nie ma za dużo wspólnego z zapowiedzią ;). A tak naprawdę, to zapowiedź też zmieniłem, jestem wstrętny.

Cóż, niektóre wrabiają w ciążę

0

Pamiętacie mój burzliwy post o wrabianiu facetów w ciążę? No cóż, trochę się działo w związku z nim, a sam nadal zbieram kilka/dziesiąt osób dziennie z wykopu którzy na ten post wpadają. Zauważyłem dzisiaj (i nie tylko) coś ciekawego…

Nieszczerość Facebook’a

0

Dwie szybkie rzeczy:

Jeśli dostaniesz od znajomej, znajomego link do jakiegoś prywatnego zdjęcia, które jest widoczne na przykład tylko do znajomych tej osoby, a Ty jesteś osobą „nieznajomą”, to zamiast dostać informację w stylu „nie masz prawa tego oglądać” dostajesz zawsze okno „Zawartość chwilowo niedostępna”, a potem opis: „Nie można wyświetlić żądanej strony. Może ona być chwilowo niedostępna, wybrany link może nie działać lub możesz nie mieć uprawnień do wyświetlania tej strony.”

A to ciekawe. Facebook głównie informuje o „chwilowej niedostępności zasobu” – każdy widząc taki tytuł, opisu nie czyta: trudno, link teraz nie działa, spróbuję potem. Nope! O „braku uprawnień” które jednak są przedstawione w opisie dowiedziałem się teraz, jak raczyłem skopiować owy opis.

To pierwsza taka „brzydka” rzecz, druga, która mnie zadziwiła ostatnio:

FeedBurner – od teraz RSS bloga jest tam

0

Ponad tydzień temu powróciłem do poważnego korzystania z NetVibes – dorzuciłem wiele ciekawych RSS’ów, powywalałem niektórych spamerów i kanały, które po prostu przestały już mnie interesować (i tak dziennie tracę 2h albo i więcej na przelecenie >400 newsów 0_o).

W między czasie dość często ostatnio zacząłem spotykać się z usługą Google (kurczę, już tylko o Google piszę – zawładnęło informatycznym światem?) … usługą Google o nazwie FeedBurner – CDN do kanałów RSS/Atom, oczywiście darmowy.

Google szuja, HTC HD2 best phone ever

0

Początek roku zapoczątkowany ciągłymi pojazdami w stronę Google: najpierw krytykuję monopol Google, potem uświadamiam, że większość życia wujek o nas wie. Ostatnie tygodnie nadeszła u mnie faza to grzebania przy moim HTC HD2, tak kilka dni temu zapchałem go Androidem, wczoraj to samo z telefonem kumpla.. ogólnie super zabawa z urządzeniem, bo można wiele z nim zrobić – a ja uwielbiam modowanie i ulepszanie.

Śmiem twierdzić, że HTC HD2 jest jednym z najlepszych telefonów wszech czasów, razem z nim Nokia… 3310 dominuje cały rynek ;-). Okrzyknięty najlepszym telefonem przez społeczność XDA Developers na rok 2009, 2010, powoli odchodzi w chwale.. HTC HD2 jest obecnie najbardziej modowalnym telefonem jaki jest na naszej ziemi: domyślnie z Windows Mobile 6.5, a można na nim postawić… Android’a, Windows Phone 7,.. MeeGo,… Ubuntu i każdą pochodną systemów uniksowych: BackTrack itp…. a nawet Windows 98 :-). Nie wątpię, że iOS’a też by dało radę (o ile ktoś już tego nie zrobił). Telefon również idealny do szpiegowania, przechwytywania rozmów GSM itd. Masa plusów i zalet.

Google lifes god…

1

Tylko wyszukiwarka.. dekadę temu

Porąbało mnie już do reszty, wiedziałem, że to się tak skończy. Przedwczoraj przetestowałem androida na swoim telefonie, postanawiam zatwierdzić go na stałe do mojego urządzenia. Pisałem kilka dni temu o strasznym monopolu Google, a sam się mu poddaję… niech zdechnę wraz z milionami innych którzy też oddali życie Google – jest potęgą, wszystko o nas wie, a nawet i więcej niż my sami o sobie…

Zapraszam Cię na podróż związaną z tym, co wujek o nas wie.. Zacznijmy od spraw samego telefonu komórkowego.

Google niczym Chiny

6

A wiesz czemu? Jesteśmy zalewani produktami Google, wszelkimi usługami, przyjemnymi, darmowymi… wrzucamy całe nasze życie na jego serwery i tak każdy z nas ma przynajmniej pocztę na gmailu, wiele osób korzysta z kalendarza by ustalać swoje harmonogramy, a jeszcze inni przechowują dokumenty, przeglądają internet chromem czy mają smartphone’a z androidem.. Uzależniamy się coraz bardziej od Google i to jest złe.

Już nie podejmuję się tematu, że całe życie oddajemy w ręce giganta.. pomyśl, jakbyś teraz dostał wydruk wszystkich swoich zapytań do wyszukiwarki.. przerażające. Nie szukasz w Google? Spoko, witryny które odwiedzasz w 90% przypadków mają kod Google Analytics – jeśli nie blokujesz skryptów od pierwszego podłączenia do internetu, to już możesz istnieć „w kartotekach”. O zgrozo, jeśli Twoim systemem jest Android..

Kiedyś były służby wywiadowcze do zbierania informacji, dzisiaj to wklepanie imienia i nazwiska do Facebooka, Google Plus czy samej wyszukiwarki.

Z Chinami jest praktycznie identycznie. Rynek zalany jest wszelkimi tanimi produktami ze wschodu. Twoje ciuchy są z chin, elektronika z której korzystasz również… Idziemy do dowolnego sklepu i nie mamy praktycznie wyboru czegokolwiek: nawet produkty spożywcze coraz częściej i szybciej zastępowane są chińskimi odpowiednikami, pisałem niegdyś o felernym, chińskim czosnku. Etcetera, etcetera, przykłady możesz mnożyć sam, odwróć dowolny produkt/urządzenie w domu i czytaj.

SubDomenki anty SEO

0

Puściłem w net pewien śmieć wyciągnięty z mojej byłej pracy, której super ofertę ostatnio omawiałem – wszystko aby złapać nieco wyników w google. Jakoż, że nie serwuję u siebie na serwerze DNS’a tak więc zakolegowałem się ostatnio bardziej z usługą freeDNS.afraid.org, po za tym nie chciałem śmiecić swojej domeny… Ów portal pozwala również podpinać się pod wiele publicznych domen.. stąd możemy bezpłatne złamać całkiem ciekawą domenę typu:

  • krowka.robi.mooo.com (najpopularniejsza obecnie)
  • organizacja.org.org
  • morderstwo.undo.it

I wszelakie różne podobne. Ja postanowiłem sobie podpiąć się pod subdomenę wtf.la. Następnie zaczepiam do strony Google Analytics, dodaję stronę do narzędzi webmastera, weryfikuję bez problemu, kończę konfigurację serwera, wysyłam nowe pliki. Sprawdzam: strona działa. Ale..