Witaj w świecie GMO

3

Kiedyś miałem taką sytuację z pomidorem: Jakoż, że w moim jadłospisie dominują jakieś sezony na to, co akurat lubię jeść, tak to kiedyś w kuchni leżał sobie pewien zgrabny, duży pomidor (zupełnie, jak te na zdjęciu).

Nikt z domowników go nie dotykał przez długi czas. I tak sobie leżał i leżał…

>> Unikaj też chińskiego, kiepskiego czosnku!

W końcu zebrało mi się na chęć zjedzenie kanapek z pomidorem. Owy pomidor, chociaż wyglądał świetnie jak pewnie miesiąc wcześniej (czy krócej/dłużej… nieistotne) to miał jednak biały meszek na swojej zielonej gałązce.

– No cóż. Wygląda dobrze, również w środku, to go zjem.