Chusteczki jak fajki

Wyciągam chusteczki jak fajki – jedną po drugiej…

– Schorowany Autor

Jak byłem mały to myślałem, że chusteczki pisze się przez samo h.

Paruresis – nieumiejętność sikania wśród ludzi

48

Udało mi się dzisiaj doszukać nazwy pewnego zaburzenia psychicznego / fobii społecznej, która również mnie dotyka w niewielkim stopniu – to niemoc w oddaniu moczu w przypadku braku pełnej dyskrecji czy ciszy. Brzmi śmiesznie? Śmieszne nie jest. Nazywa się to Paruresis i o dziwo jest całkiem sporo w necie o tym.

Klatka z filmu Paruresis: http://vimeo.com/16094631

Niegdyś myślałem, że to naprawdę drobny przypadek dotykający niewielki promil populacji. Sam z tym problemem borykam się od kilku lat – ciężko mi określić dokładny okres, ale przynajmniej dwa lata to już będą. Czym zostało to spowodowane? Nie mam pojęcia, musiałbym wybrać się na hipnoterapię, aby spróbować odkopać coś z mózgu, co wywołało ten stan.

Pedanci popełnią samobójstwo po tym fotopoście… ;-)

7

Przyznaję – jestem osobą pedantyczną i lubię nie tyle wszystko mieć pod kontrolą, co mieć swój otaczający świat w swoim ustalonym porządku. Spróbuj w mojej obecności zostawić brudny widelec na stole albo ubrudzić ujście opakowania ketchupu…. morduję i krzyczę w takich momentach!

Kiedyś trafiłem na kilka zdjęć, które działają na psychikę pedantów i widząc je odczuwałem to uczucie, które wszyscy czujemy gdy coś nie jest w odpowiednim porządku… i co gorsza,… nie możemy nić zrobić.

Chociaż mi z wiekiem nieco uspokoiła się szajba na tym punkcie, to zapraszam mniej wytrwałych na kilka imho najlepszych zdjęć:

Krzywe kafelki…

Czego więcej nie zjem

3

Dzisiaj może trochę o krążących wokół smakowitościach, które mi nie przypadły do gustu albo miały na mnie jakiś większy, gorszy wpływ. Wiadomo, że człowiek nie wszystko jest w stanie strawić, jedni mają lepsze możliwości fizyczne, inni mniej. Chociaż nie czuje się taki upośledzony żołądkowo, jak niektórzy, to jednak różne sytuacje bywały :-).

Przynajmniej raz, no góra 3 razy w roku jest taki dzień, kiedy leże zmarnowany w łóżku, głowa boli, wzrok jakiś inny i na bełty się niemiłosiernie zbiera, które zapijam herbatą. Wczoraj był podobny dzień, jednak w dość łagodnym wydaniu: które też niestety częściej mi się ostatnio zdarzają.

Trochę halloweenowy klimacik

„Koniec tego zbędnego pierdolenia i ceregieli…”