Microsoft bootsect.exe nie zawsze działa

1

Wczoraj Miesiąc temu miałem nieprzyjemność uśmiercić sobie boot sektor na moim głównym dysku. Wszystko przez głupio odpalony grub-install. Pech chciał, że również stage2 zapisał mi się na partycji NTFS, a to pociągnęło ze sobą kolejne kataklizmy.. i tak oto straciłem microsoft’owego bootmng i oryginalny mbr na głównym dysku. Próby naprawy i przywrócenia starego porządku zajęło mi.. ~16 godzin – wliczając czas na sen: 7 godzin. Czemu tak długo?

Na początku zauważyłem przez durnego gruba zniszczoną tablicę jednej z partycji – stała się nieczytelna, znowu serce ze strachu zapulsowało, podniosło się tętno ;-). Kilka godzin minęło i w końcu znalazłem sposób na odbudowanie pierwszych sektorów, przez co partycja znowu stała się czytelna.

Niczym w kochane programy znowu znalazło się pewne narzędzie, które uratowało moje dane: TestDisk. Pozwolił mi na korektę boot sektora przez co partycja już nie wołała potrzeby formatowania. Potem zostało już tylko odzyskać oryginalny MBR i poprawić BCD Windowsa. I to o dziwo też zabrało dużo czasu.