Wakacje w Dubaju – moim okiem

2

Z żonką wykombinowaliśmy… tzn., biuro podróży-żonka zorganizowała nam wakacje w Dubaju, ZEA, stolicy technologii, kultury, ojapierdziu budynków i przelewających się pieniędzy od zaropiałych szejków.

Smażę cycki na plaży u arabów, w tle Burj Khalifa

Smażę cycki na plaży u arabów, w tle Burj Khalifa

Powyżej na zdjęciu to ja: wśród tłumu na plaży. Nikt (poza dwoma innymi osobami z dzieckiem) nie był na tyle głupi, by między 10-14, w największym słońcu i 45*C w cieniu iść się poopalać na plażę. To typowa pogoda w tym klimacie o tej godzinie.

Szybko i gładko jak się wyjazd udał i moje spostrzeżenia poniżej…

ZUS DRA i inne śmieci za pomocą PUE i ePUAP. ZUS PRZEZ INTERNET. SZOK!!!!111oneone

7

Borze ratuj mnie przed biurokracją.

Ten artykuł wskaże Ci drogę, jak złożyć ZUS DRA (i inne) przez internet.

ePUAP i ZUS PUE

Że jestem dorosły i kasę trzepię na „umowie śmieciowej”, to musiałem potulnie związać się z NFZ na dobrowolnym ubezpieczeniu zdrowotnym… i tak co miesiąc wysyłam do zakładu utylizacji szmalu te 300-400zł z mojej wypłaty.

Pół biedy, bo to jeszcze mogę w 5 minut zrobić przez bank internetowy i zapomnieć szczęśliwie o goryczy… niestety gorzej z ZUS DRA, które podobno trzeba składać co miesiąc, bo to już zabiera więcej czasu i każe ruszyć się sprzed komputera.

PS I SUPER PROTIP: 86% przelanych składek na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne można odliczyć od podatku… w skali roku można odzyskać ponad 3 tysiące złotych!! Zostaw komentarz jak chcesz tutorial.

Nie mam ostatnio coś szczęścia do Allegro…

0

Aliexpress weszło w Polskę z obsługą płatności naszą narodową walutą… nadchodzi powoli kres Allegro, bo już gdzieś obiło się o oczy jak z miesiąca na miesiąc tracą odsłony…

I tak jakoś pech mnie ostatnio dopadł – na Allegro kupuję od ponad dekady. Od małego leciałem na koncie ojca i zgromadziłem te 70-90 punktów i 100% pozytywnych komentarzy. Pora dorosnąć, wrócić do swojego konta zablokowanego kilkanaście lat temu… jeden mail.. bah, udało się!

Allegro - fatum - intro

I tak zacząłem rzeźbić od zera od nowa reputację…

Kupuję polskie rap płyty. Lista kompaktów, w które zamierzam się uzbroić, bo są takie dobre

3
Mroku - W drodze do domu na tle Deobsona i Małpy

Mroku, Deobson i Małpa

Szczerze powiedziawszy całe życie kradłem muzykę… kradłem, to trochę słowo nad wyraz, bo piracąc przecież nikt nic nie traci (a wręcz zyskuje). Tak oto nasłuchałem się setki tysięcy kawałków. Kolekcja moja liczy ponad 1500 albumów… na LastFm też masa „ulubionych” kawałków, które w większości gdzieś w głowie mam na pamięć zaszyte.

>>> Obczaj moją aplikację do zrzucania ulubionych kawałków z LastFm

Rap stanowi ważny element mojego życia – był przy mnie jak kończyłem szkoły, zrywałem z dziewczynami, latałem myślami gdzieś po kosmosie, jeździłem na obozy czy po prostu cieszyłem bez powodu ryja. Jest i dziś: w domu, w podróży, w głośnikach, słuchawkach… w chwilach przeróżnych.

Z wiekiem zacząłem kumać i szanować ludzką pracę. Artysta w końcu wydający swoją muzykę również musi pod tym względem myśleć z perspektywy zarobku, sławy i takich tam. Chleb na ścianie nie rośnie, najwyżej grzyby, którymi się nie najesz. Duży związek z tym też ma własna praca – będąc młodszym skąpi się wszelkie pieniądze, przecież dochodu nie ma. Teraz mogę sobie pozwolić i zwrócić hołd tym wszystkim, których słuchałem lata…

24/01, 14:23: PiwaRank…

A… piwa też rankinguje, zarazili mnie koledzy z pracy. Niczym yerbę, tylko wg PSPD.

PS. Nie jestem znawcą, nawet nie wiem, czy w miarę dokładnie oceniam. Podejdź z dystansem.

Edit: A, w moim dedykowanym kuflu (?), którego pewnie nikt nie widział.

16/08, 15:34: YerbaRank – tak btw oceniam sobie Yerba Mate, które piję

Dokonałem kolejnego zamówienia dzisiaj, a bo i chlastam od wczoraj, teraz też,… senne popołudnie, brzydka pogoda i długi weekend…

Oceniam Yerby, które wsypane zostały do mojego matero i przeciśnięte do mnie przez bombiję moją… tutaj można ranking śledzić. Pamiętaj, że jest subiektywny i może w pewnym stopniu też zależeć od aktualnego kaprysu dnia. Kumpel też bierze w nim udział, ale nie pije tak sprawnie jak ja :-).

To nie jest też sugestia, aby od razu rzucić kawę (sam ja czasem piję) i zamówić od razu 30kg suszu – inny kumpel z nieznanych przyczyn kończył bólami głowy albo i kebabował po siorbaniu…

Albo kochasz, albo nienawidzisz

– Rafał Przybylok, o ile pamiętam, z Czajnikowego.

VSnap2, tym razem bez jabłka

0

Rok minął od pisania o tym, że Chciałbym VideoBlogować… i w sumie tyle. Olałem pisania, nic ciekawego i tak nie mam ostatnimi czasy do powiedzenia*, a poświęcam się innym priorytetom. Do nagrywania własnej mordy ciężko mi się przełamać, a jakieś zapowiedzi w stylu relacji z ATR, to spełnię, jak tylko nauczę się lektorskiego głosu (i kupię porządny mikrofon / jedna jedyna osoba jeszcze trochę poczeka ;) ).

VSnap2 - FlowProblem - Thumb

BTW. Jakby ktoś chciał taśmy kupować czy inne materiały wysyłkowe… polecę mojego kumpla z dobrymi cenami :>

Byłem na ATR 2013… ot krótka zapowiedź

1

Wrzuciłem o tym informację na fanpage, że do końca tygodnia postaram się relację w swoim stylu zrobić z tego wydarzenia.

ATR2013-DexterxxBlog-cover

Blogosfera? Meh,…

2

Nie piszę tutaj już za często – po co poświęcać czemuś czas, skoro i tak przebić się nie da, notabene wszystkie te blogi i chrzanienie o lifestyle’u są w rzeczywistości nudne i niepotrzebne jak cholera. Dziwię się, że „kiedyś chciałem” i pokładałem w tym ambicje.

Ot zwykły zachód

Zwykły zachód

A przez ten długi i niekonkretny wstęp (100 – drobiazg)% z Was teraz porzuci czytanie. Uroki marki w przesiąkniętym wszystkim internecie. Lepiej to olać, nie pisać. Męcząc jeszcze bardziej Ciebie i siebie i próbując wydusić wenę… więc:

Najlepsze decyzje i inwestycje mojego życia

0

W momencie, kiedy piszę ten wstęp jest 9 maja 2013 roku… godzina południowa, przed chwilą po rocznej przerwie w końcu wszedłem na wagę…

Zmiany

Wiele się zmieniło od ostatniego roku, wtedy ważyłem około 83kg, byłem ponad szczupły ze stałą tendencją na grubaska i tak utrzymywałem się od lat, mimo wszystko znacznie lepiej wyglądałem niż za czasów podstawówki, gdy byłem po prostu gruby, ale i tak po latach wciąż wiele do szczęścia brakowało.

Dzisiaj liczę 70kg, bmi równe 20, mam fajny brzuszek, nieco więcej mięśni i… opowiem o osobistych, życiowych inwestycjach.

I zanim cały świat postanowi Ci wcisnąć swoje żarty, nie tylko prima aprilisowe

7

Gruba przesada, wstaję z łóżka… ledwo się położyłem kilka godzin temu, tu jeb:

Spierdalaj wiosno, jesteś pijana...

Dzień przed KWIETNIEM! Brakuje tylko soczystej „k…”. Eh…

Sprawa druga, pisze do mnie spanikowany kolega ledwo powstrzymujący swoją padaczkę, podrzuca link do bloga o mikrokontrolerach, tam komunikat:

12/03, 18:15: Romek wraca… tzn coś w stylu Romka

Na koniec stycznia wspominałem rarytas, jakim był blog Romka – kierowcy tira. Pomarudziłem, że sam chciałbym tak pisać, ale taki content już nie sprzedaje się w dzisiejszym świecie…

No i miałem rację, ale nie o tym:

Odkryłem z ostatnimi dniami blog „Jestem Patryk” – że niby blog jakiegoś studenta czegośtam (nie pamiętam, nieistotne)… jak chlastać pierogi kobietom, kraść w tesco czy co tam w kasynie… no i?

No i nic. Mam wrażenie, jakby stała za tym podobna osoba, co za Romkiem… cel podobny się wydaje, chociaż pierdyknięcia tak potężnego nie miało. Tyle chciałem się pochwalić i Wam pokazać. Tak w ramach odmóżdżenia na weekend… chociaż jest wtorek.

Kotek czy Cycki – podsumowanie kampanii

0

Od 20 października 2012 do 25 listopada 2012 trwała „kampania” na moim blogu, która miała najwytrwalszych skierować na FanPage mojego bloga. W sumie bardziej to był eksperyment, no ale…

Kotek czy Cycki? Plakat

Najprzód obowiązkowa lektura:

Jak już przeczytasz to lecim dalej ;-)

Ruszyło rybnickie Spotted! Przybliżę wam teraz ideę takiej strony ;-)

0

Ile razy zdarzyło Ci się, gdy byłeś singlem, zobaczyć jakąś atrakcyjną dziewczynę? Ojjjj wiele razy ;-). Akurat szedłeś przez Focusa, ona siedziała na ławeczce przed Empikiem z koleżanką i wymieniliście się długim, 3-sekundowym uśmiechem penetrując namiętnie swoje oczy… I cholera!… Okazja przepadła, bo Ty śpieszyłeś się, jeszcze zagadywanie przy dodatkowym obserwatorze też troszkę rodzi komplikacji, więc tym bardziej odpuściłeś… Szkoda!

Spotted: Bus

A Ty 21-letnia singielko… siedzisz w autobusie ZTZ w kierunku Rybnika, jedziesz na zakupy lub do pracy. Droga mija spokojnie, ale nagle, na jednym z przystanków wchodzi przystojny, niewiele starszy chłopak w garniturze, modnym, fioletowym krawacie… na twarzy seksowny, kilkudniowy zarost, zadbał też o fryzurę. Jest wysoki, wygląda bardzo schludnie i stoi niedaleko Ciebie… wręcz czujesz zapach jego perfum… jezu jak on pachnie!

Olśniona jego osobą, co jakiś czas zerkacie na siebie… i buf! Wysiada na jakimś kompletnym odludziu – śpieszy się na egzamin – i już więcej się nie spotkacie! Jakaż szkoda…

Dlatego powstała strona Spotted: Rybnik!

Fuckable – definicja tego cennego, samczego słowa

3

Zapożyczeń z angielskiego w języku polskim mamy masę, dziś zdefiniuje wam słowo fuckable bo:

  1. W necie nie ma żadnej porządnej definicji tego ślicznego słowa
  2. Moja definicja odbiega od innej znalezionej definicji
  3. Zdarza mi się czasem używać tego słowa, więc warto byś wiedział o czym mówię
  4. Zapraszam Cię też do używania sobie… słowa ;)

Wykminiłem sobie chodząc ostatnie miesiące po świecie, że fajnie jest oceniać mijane dziewczyny – singlem jestem, mam prawo nawet ruchać co popadnie, nie zabronisz mi.

Wnet bawiąc się w skali 1 – 6 z plusami i minusami (szkolne ocenianie) wpadłem na pomysł nazywania mijanych dziewczyn czy są fuckable czy nie (swoją drogą pozdrawiam te z notami 4 i wyżej, one są fuckable ;) ).