Nie kupuj Kingston’a V300, kup Samsung’a 840Evo

3

Przy czym ostrzegam, że to jest moja (bardzo dość obiektywna :-D) opinia i zniszczę podważę trochę Kingston’owi reputację.

Dwa miesiące temu przy okazji innych okoliczności kupiłem tytułowego V300, o tego:

Kingston V300 na tle herbaty z pomarańczą. Gorąco polecam (taką herbatę)!

Kingston V300 na tle herbaty z kawałkami pomarańczy. Gorąco polecam (taką herbatę)!

Tani był, 299zł ledwo, jakoś zdecydowałem się na Kingston’a, bo zawsze firmowe moduły pamięci problemów nie sprawiały, chyba był akurat najtańszy i sporo ludzi wokół polecało. Same RAMy kręciły się też dobrze no i… skoro jakąś pamięć Kingston potrafi robić, to pewnie z dyskami SSD będzie podobnie.

I w sumie V300 jest spoko, ale jest inny problem. Będę się streszczał:

16/02, 10:53: Dużo nowej muzyki od Skwer’u

Wsłuchując się kolejny raz w świetną Muzykę drogi od Osete przypomniała mi się strona skweru, na której publikują swoje produkcje. Od ostatniego czasu, gdy tam zaglądałem, pojawiło się wiele nowych płyt – polecam przesłuchanie najstarszych tworów od Palmer Eldritch (w szczególności „Koniec Świata” / tych nowych jeszcze nie znam), jeśli ktoś lubi melodyjną (depresyjną?), przeciąganą nutę, niekiedy z domieszką śpiewu, recytowania, czy nawet rapowania… to cholernie polecam.

Z innych podobnych motywów to chyba jeszcze tylko Holdcut’a podciągnąć mogę w duecie z p. Duże Pe, ale o tym wspominałem już tutaj…