Powrót do esencji internetu… Romek – kierowca TIRa

1

Młodziaki urodzone po 95-tym mogą nie kojarzyć niegdyś kontrowersyjnego Kominka, który wyszedł przez zaklęcie dr’a Oetkera, a tym bardziej Romka, kierowcę TIRa – prostego mężczyznę, którego światopogląd opierał się na prostej formule: „Kobiety to dziwki”.

Podróż z Romkiem, kierowcą TIRa

Wzięło mi się na wspomnienia, odkopałem od razu tego bloga i postanowiłem odświeżyć sobie pamięć przy tym zaczerpnąć trochę inspiracji i gdzieniegdzie uśmiechnąć się pod nosem. Przyznaję, że chciałbym umieć pisać takie teksty i żyć teraz te 6+ lat temu, gdy tamten blog  startował…

Oto najlepsze kawałki z tych najstarszych wpisów z tego zapomnianego blogu i podróż po krótkiej historii, mam nadzieję, że zrobię Ci smaka ;-).

Słowem wstępu

To ja Romek. Kierowca Tira.

Poderwałeś kiedyś i zaliczyłeś dziewczynę poprzez Internet? Tak? No widzisz, czyli uprawiałeś seks z Internetówką. Ja natomiast podrywam na TIRa, więc moje łupy to Tirówki. Proste? Pewnie, że proste.

… nie ma to jak być zatwardziałym kawalerem. Tak jak ja Roman. Kierowca Tira. Zresztą wszystkie kobiety to dziwki. Oczywiście oprócz naszych matek.

Będę tu pisał o przewadze ewolucyjnej mężczyzn nad kobietami, będę pisał także o własnych przemyśleniach na inne także ciekawe tematy. Jestem prostym człowiekiem. Więc i mój język będzie pełen wulgaryzmów.

Kobiety to dziwki…

Drogi kolego, próbowałeś kiedyś sprzedać swoje ciało za kasę? Albo wystawałeś jak ta szmata pod latarnią z dolepionym kodem kreskowym na dupie? Jestem przekonany, że nie. A kobiety tak właśnie robią. Sprzedają się jak świnie na targu.

Feministki czyli brzydkie i stare kobiety

Bardzo modne ostatnio są ruchy tzw. feministek. Wszędzie się pojawiają liderki tych ruchów, w sieci jest pełno takich blogów. Same siebie nazywają wyzwolonymi kobietami.

Kiedyś kiedy dmuchałem na postoju jedną ze szmat, coś mnie naszło i zapytałem się jej, czy wie co to są feministki. Ona nie przerywając loda, z pełnymi ustami odpowiedziała: „A to takie kurwy jak my, tyle, że chciałyby a nikt ich nie chce.”

Zamyśliłem się. Nie tyle nad bogactwem fonetycznym tej wypowiedzi ile nad jej sensem.

Dopóki laski żyją w przekonaniu, że „każda potwora znajdzie amatora”, żyją sobie spokojnie, ale gdy nagle się okazuje, że „czas mija a ja niczyja” to zaczyna się rodzić w nich poczucie feminizmu.

Świat jest oparty na dupie i podparty chujem

Kiedy byłem małym chłopcem, dziadek powiedział mi: Słuchaj Romuś, nieważne co będziesz w życiu robił, nieważne jakim będziesz człowiekiem – bo świat i tak oparty jest na dupie i podparty chujem.

Coś w tym jest co mówił mi dziadek. Można się kurwa oszukiwać, że wokół nas są same cnotki niewydymki a miłość rządzi światem. Gówno prawda. Wokół jest tylko seks i dup dymanie. Jedni obciągają drugim, drudzy dymają trzecich. I tak się to kręci. Chcesz mieć władze? To pieprz się z tym co tę władze może Ci dać. Nie ilość szkół decyduje o tym czy dostaniesz awans ale właśnie to, czy dobrze posuwasz.

Palaczki to grubasy lub szmaty zwykłe

Zastanawiałeś się kiedyś koleżko nad tym, dlaczego cipy palą papierosy?

Jeszcze nie spotkałem dziwki, która by nie paliła. Mówisz kurwa – myślisz palaczka. Kiedy jakaś laska mówi mi, że jara fajki to już wiem, że to zwykła szmata jest.

Czy rozmiar ma znaczenie?

Im częściej laska uprawia seks i im więcej ma różnych partnerów tym szybciej ścianki jej pochwy tracą swą elastyczność. A jeżeli laska urodzi dziecko to już dopiero jest masakra – pochwę ma wielką jak rura gazociągu mającego biec dnem Bałtyku. Niestety prawie żadna kobieta nie dostrzega potrzeby ćwiczeń w celu uelastycznienia ścianek pochwy a jedynie zaczyna głośno mówić, że rozmiar ptaszka ma znaczenie aby ukryć swą niedoskonałość.

Pochwy tirówek pracujących już wiele lat są porozciągane i chyba trzeba mieć ptaka wielkości węża boa aby nie odczuwać luzu. Tak więc pamiętaj – rozmiar ma znaczenie – ale jedynie rozmiar pochwy.

I można tak lecieć dalej, jedne wpisy są lepsze, drugie mniej. To dopiero połowa ostatniej strony tego bloga… więc jeśli chcesz to tutaj masz lekturę na kilka dłuższych godzin ;-). Naturalnie zacznij od ostatniej strony.

Gorzka prawda

Jeśli jeszcze nie przeczytałeś całego bloga, a zamierzasz… to póki co odpuść tutaj mój post, no chyba że bardzo chcesz.

Tak w rzeczywistości to Romek nigdy nie istniał. Podobno jest wykreowaną postacią przez pewnego psychologa akademickiego (w co mimo wszystko wielu ludzi wątpi). Efekt świetnej prowokacji, przykład sposobu wybijania się na kontrowersji lata temu, kiedy polski internet jeszcze nie był przesiąknięty takimi ostrymi tekstami, kiedy to jeszcze szokowało itd.

Romek, kierowca TIRa dla niektórych istniał

Błogosławieni ci, co nie widzieli, a uwierzyli…

W ciągu jednego dnia osiągnął 30 tysięcy odsłon tego bloga – pokaźny wynik. Tak roznosiły się kiedyś strony, nawet jedno z całkiem niezłych wykopalisk na wykop.pl (Wrobić w ciążę) „ledwo” osiągnęło podobny wynik odsłon u mnie w dobę, a dzieli dość spory okres czasu te dwa posty (jak i liczbę użytkowników portalu).

Niestety wpis, w którym odsłonięta jest prawda został cofnięty i co gorsze – brak cache Google jak i crawla w WebArchive. Wszystkiego trzeba dowiedzieć się googlając.

Ogrom ludzi też komentowało, ogrom ludzi hejtowało i bez końca powtarzało „jak można to czytać” albo „autor jest prymitywny” – najzabawniejsze są ślepe deklaracje, mimo hejtów to wciąż było czytane, wciąż oddziaływało ludziom na emocjach. Mam w szkicach post o takich ślepych deklaracjach, jak wyjdzie to podlinkuję tutaj.

Witam, ja zawodowo zajmuję się markietnigiem w Internecie. Czytając komentarze to donoszę wrażenie, że większość zamiast pomyśleć pisze na bazie emocji. A skoro są emocje tzn. że ten eksperyment i ta prowokacja była bardzo dobra.

Do poczytania i zainteresowania się sprawą odsyłam jeszcze chociażby tutaj czy w Google.

A co ja na to?

Nic. Jaram się tym zdaniem:

Zamyśliłem się. Nie tyle nad bogactwem fonetycznym tej wypowiedzi ile nad jej sensem.

i liczę, że nauczę się jakichś innych środków stylistycznych na podstawie tego dzieła w ciągu najbliższych dni… ;-).

Cytat potraktujcie też jako morał do całego omówionego bloga. Znajdźcie sens.

Tagi: , , , , , , , , ,

Komentarze (1)

[…] koniec stycznia wspominałem rarytas, jakim był blog Romka – kierowcy tira. Pomarudziłem, że sam chciałbym tak pisać, ale taki content już nie sprzedaje się w […]

Skomentuj