9 powodów, dlaczego skreślam Cię na starcie (o selekcji samic) + Konkurs

23

Zakaz kobietKolejny kapkę seksistowski post niczym ten o 10 rzeczach, których kobiety nie mogą, dziś nie skłamię, faktycznie jest 9 punktów!

Żyjąc swoim życiem zdarza mi się co jakiś czas poznać jakąś dziewczynę, czy to w realu znajoma znajomego znajomego, nachalnie zjadająca wzrokiem mnie dziewczyna w autobusie czy jakaś tam sierotka z internetu, która gdzieś coś tam mnie zobaczyła gdy wieszałem pranie na blogu – bywa i tak.

Oto kilka zjawisk, które automatycznie zniechęcają mnie do takich dziewczyn:

9. Duży nr GG

I to nie jest żart. Jeśli dziewczyna ma numer powyżej 17000000 (nowy protokół GG, którego nie obsługuję) to automatycznie zakładam, że jest pokemonem urodzonym po ’93-cim albo takim nieogarem, że co chwilę zmienia numery i to oto ostatni jaki jej się trafił.

Duży numer gg

Weź idź se…

8. Spoksik, hehe xD

Pisałem też, że tylko gimbozjeby używają emotki „xD” – jeśli dziewczę w internecie już przy pierwszych kontaktach wykrzywia w ten magiczny sposób swoją wirtualną twarz… nokurwa, nie dzięki, nie wyobrażam sobie, by na wszystko co napiszę cieszyła ryja w ten prymitywny sposób.

Ahaha! Ale ubaw całą dobę

Ahaha! Ale ubaw całą dobę

Hahaha! Ostatnio się tak uśmiałem jak wiązałem buty

Z resztą tej emoty „stare” weteranki internetu nie stosują, więc sorry… kolejne „za” co do tego, że jesteś młoda=głupia.

Dobra… rozkręcamy się:

7. Hehe, haha…

Sytuacja typowa – ognisko, alkohol, znajomi, nowe twarze… dziewczyna, wypija AŻ jedno piwo (i to jeszcze coś słabego kalibru)… no i efekt murowany: hehe, haha, ehehehe na każde zdanie tłumu.

Organizm, która wcina się wszędzie swoim pustym i głupim śmiechem. Zawadza, zatruwa powietrze i obniża merytoryczny poziom imprezy wśród rzucanych co 3 wyraz „kurw-przecinków” z męskich ust… typowe attention whore!

Bruk, moja miłość

No i jeszcze lepić się zaczyna, o ile nie leży jak ta wyżej na ziemi i liże z namiętnością ziemię, ble.

Wyjdź… tzn. wypełznij płotem i wyłącz żelazko w lodówce… – I wiesz co? Ona to usiłuje zrobić!

6. Pachnidło

Bardzo drażnią mnie laski, których egzystencja przypomina wazon z kwiatami w salonie – są tylko po to by wyglądać no i ewentualnie pachnieć.

Sierota totalna, która nie potrafi zająć się swoim życiem, nie ma ciekawych zainteresowań, nie potrafi jajecznicy zrobić.. ba… nie potrafi unieść siatki, w której mam 7 jednorazówek z biedronki. ZA CIĘŻKA!!

Kobieta pachnidło wazon

Słowem wyjaśnienia: miała nieziemską fałdę zamiast brzucha i celulit na dupsku. WON”T BANG

Dzięki, nie będę za Ciebie pamiętał o oddychaniu. Możesz umierać… i to na astmę!

5. Pokemon

A to chyba w ogóle nie wymaga dyskusji… najlepiej niech taka jeszcze prowadzi blogaska, wysługuje się odpowiednim dla swojego gatunku sposobem pisania, przy tym nadużywa kretyńskich emotek na wzór tej wyżej czy wyznaje miłość każdemu artyście swojej hardcorowej kapeli emo-pop <333333

Selekcja: Pokemony

Miej i średnią 6,2 – głupoty tym i tak nie ukryjesz…

4. Mów coś / Co powiesz?

Teraz powrót do internetów – jak przychodzi mi już z jakąś dziewczyną pogadać przez komunikator, to do ciężkiej krwi doprowadzają mnie sentencje w tylu „Co powiesz?” albo „zaproponuj temat” – C**j, że staram się nawinąć na wiele różnych tematów, zainteresować, wymienić się poglądami…

Zazwyczaj to jest odzew w stylu „Aha”, „hehe”, może nie tak żałośnie groteskowy, ale jednak.

Aha

Nie lubię bardzo ciężkich rozmówców, którzy nic nie wnoszą i nachalnie usiłują zaczepiać mnie. Humanistki górą!

3. Nudzę się

To się czymś zajmij. „Czym się interesujesz?”, „Poczytaj jakieś forum o tym / usiądź do projektu i zrób coś z nim”…

Jeśli dziewczyna w ciągu tygodnia potrafi mi dwa razy napomknąć o nudzie, sama nie daje się nawet zachęcić do zrobienia czegokolwiek… to sorry. Jej nuda jest tylko balastem, niczym brudna patelnia w zlewie. Na marne wysiłki, jak w nagłówku wyżej.

Każ takiej pogapić się w ścianę by tylko odciągnąć ją od siebie, co ty… za nudne.

Kobieta rzep

A jak taka jeszcze czelność ma pierwsza do mnie się odezwać… ARHARhagrrr…

2. NIEoczytana

Jeśli dziewczyna nie czyta książek z własnej woli (a przynajmniej nie przeczytała nic w ciągu ostatniego roku) to również dla mnie auto-dyskwalifikacja. Niech jeszcze broni się, że OŚMIOSTRONICOWY KRÓL LEW przeczytany w czasach podstawówki był DŁUGĄ KSIĄŻKĄ!

Poprosisz taką o przeczytanie regulaminu swojej umowy z operatorem/uczelnią/itd., to masz dwie opcje:

  • a) nie przeczyta bo za długie / ONA TEGO NIE ROZUMIE… jeszcze padaczki dostanie na widok tekstu
  • b) przeczyta i nic z tego nie wyciągnie, spłynie wzrokiem po tekście pozostawiając pustkę w swoich oczach

Skoro instrukcja garnka już pali jej zwoje.

Kobieta czytająca kolorowanki

Taka geniuszka jeszcze da się wydymać byle akwizytorowi na umowę kredytu hipotecznego na rewolucyjne oprocentowanie 123400% w skali dnia.

Cofnij się do przedszkola dziecko… tam już nie mogą wymagać umiejętności czytania!

1. Tryliard znajomych i lubiajek na FB

I to jest najbardziej przykre. W przerwie nauki na egzamin przypomina mi się dziewczyna, z którą dzień wcześniej wymieniałem uśmiechy (jak dobrze, że odpuściłem i nie zagadałem, bo już zabierałem się do tego).

Lubię fantazjować, to wiecie, ale gdy w końcu znajdę delikwentkę na NK/FB nadchodzi moment rozczarowania. Najpierw liczba 500-set znajomych uderza mi w ryj, potem odkrywam typowo pokemonowe zapędy…

Już nieważne, że znienawidzony rocznik 92-93+, nic by z tego poważnego i tak nie było, ale szczególnie mnie skręca jeśli na FB widzę pierdyliard polubionych stron, inteligentnych jak na poniższym screenie:

(wybieliłem to, co uważam za zbędne)

Tryliard lubiajek

Co prawda są też dobre strony tego pokemonienia – praktycznie od razu jestem w stanie dziewczynie musk przepalić na ogromy tematów, którymi mogę ją zainteresować… po za tym mogę wnioskować, że ma psa, telefon w Orange, lubi czekoladę czy czytać… te trzy ostatnie szczególnie są dobrymi dla mnie informacjami ;-).

No i jeszcze wielbi gotowanie… om nom nom. Czy podbije moje serce?

Nope, już dawno oblała przy selekcji…

(no chyba, że jednak dam jej szansę… powinienem?)

MiniKonkurs

W tym poście ukryłem coś na miarę Easter Egg’a… kto pierwszy go znajdzie ma u mnie piwo albo minetkę (depends on gender / konkurs tylko dla czytelników, których znam osobiście) ;-).

Odpowiedź zostawić w komentarzu, pierwsza poprawna wygrywa! Masz prawo do trzech strzałów! Obowiązkowo podaj też e-mail komentując.

I jeszcze polub ten post, sharenij, niżej masz guziki… bo tak, bo fajny! Rozstrzygnięcie za kilka dni… ;-)

Tagi: , , , , , , , ,

Komentarze 23 komentarze

W podanym numerze gg znajduje się Twój prawdziwy numer gg – chcę minetkę ;)

Nie tylko jeden numer ale i 2 numery – Stacjonarny i „laptok” }:-]

A nawet 3 numery GG.

„powinienem?”
NOPE.

Why not, she’s quite fuckable ;-)

O tym magicznym ostatnim słowie też będzie w końcu artykuł… ];->

Aktualizacja: Oto omawiany artykuł o fuckable

To nie jego numer, nie odpisuje.. :(

:facepalm:

No niestety, ja też nie jestem w stanie na ten numer napisać :-D

Strzelać dalej, konkurs trwa nadal ;>

Dla tych marudzących, którym piwo albo minetka nie pasuje mam jeszcze do rozlosowania CEBULĘ albo ZIEMNIAKA z moim autografem! Więc jest o co walczyć!

hahahaha…..

Nie będę ukrywać, że przywiało mnie odniesienie w poprzednim poście do „Archiwum Chaosu” :) i w sumie nie pożałowałam, bo jest tutaj o czym dyskutować. Z racji znajomości, póki co, na poziomie zerowym, w konkursie przegrywam już w przedbiegach ale co do reszty chętnie się wypowiem :)
Powody konkretne i słuszne, po głębszej analizie, powody 9, 8, 7, 5, 4 oraz 1 otrzymały ode mnie wspólny mianownik – niedobór wiekowy czyt. roczniki 91 i w górę … niestety. Za najcenniejszy uznałabym powód numer 2, który według mnie przesądza o wszystkim, no bo jeśli samica oczytana, to gwarancja jest, że reszta powodów nie ma racji bytu :)
Pozdrawiam!

Jakby nie patrzeć powód 2 był pierwszym przed długi czas, dopiero motor, który pojawił się jako jedynka i został dopisany zadecydował, że całość wygląda jak wygląda… ;)

Upraszczając: kolejność prawie przypadkowa.

Co do konkursu to bliska zeru interakcja jest tutaj więc i Ty możesz zgadywać – kartofla wyślę najwyżej pocztą :-D

hmmm wizja ziemniaka w kopercie przekonała mnie do ponownego rzucenia okiem na powyższą twórczość … niestety poza „HALPującym” chłopcem nic nie wzbudziło we mnie niepokoju.
Ostatecznie gdybym miała wybierać pewnie wybrałabym cebulę, ponieważ wyrycie w niej imienia, na pewno na dłużej zostało by w pamięci „ryjącego” ;)

Hmm.Tylko kto w dzisiejszych czasach używa jeszcze gg?

I oto wyjaśnienie „skomplikowanej” podpowiedzi do konkursu na moim prywatnym profilu… „Dzień nienawiści fejsbuka…”.

Fejsbuk zabrał ludzi z GG, nienawidzę za to.

Dobra, nie będę osobnego postu robił z rozstrzygnięciem…

Główną nagrodę wygrywa Tiger, bo pierwszy zauważył moje 3 numery GG w powyższym obrazku. Myślałem, że bardzo prosta zagadka ale jednak niektórych pokonała ;)

Nagrodę „pocieszenia” (w postaci znienawidzonego piwa :-D ) wygrywa Rexerex za połowiczne, jednak pierwsze prawie-celne odkrycie Easter Egga ;-)

Dzięki.

Rozważania faceta na temat kobiet, który rozmawia z nimi na gadu-gadu, nie potrafi zagadać w tramwaju i dopiero po powrocie do domu chce ją odnaleźć, na 99% jest prawiczkiem, ale hańbą dla niego jest, jeżeli kobieta nie pije mocnego alkoholu w dużych ilościach :-) Serio?

Serio. Wyjąłeś całe moje życie z ust tym jednym zdaniem. Teraz ten wpis już nie ma sensu.

// Kto mi takich kretynów przysyła na ten blog…

>Miej 3 numery gg
>Krytykuj, bo ktoś założył nowy i dostał z nowej puli numerów.

meh.

Te numery przynajmniej są krótkie ];->

hipokryta.

A to za co ;)?

Zacznę od wspomnienia że jestem przedstawicielem tej „brzydszej” płci i uważam cię za kompletnego oszołoma na podstawie tego co piszesz. Ale po kolei.

9. Osobiście byłem zmuszony kilka lat temu zmienić numer gg (datowany gdzieś na 2004/5) na nowy z nowej puli. Pewnie niektóre laski mają podobnie. Pewnie będzie im miło usłyszeć, że odmłodniały o kilka lat w twoich oczach :)

8. Znam osoby młodsze niż ja, w tym samym wieku i starsze – zarówno ode mnie, jak i od ciebie – które korzystają z tej emotki. We be so stupid, yeh!

6. Z samym punktem się zgodzę, natomiast podpis pod zdjęciem… yrm… Rozumiem że jesteś kolesiem idealnym, na widok którego laskom majtki same spadają? Bo jeśli nie…

5. Och, och, och. Właśnie skończyła piątą klasę – oczywiste jest to, że podstawówki – czyli ma jakieś, nie wiem, 11 lat? I TY JĄ KRYTYKUJESZ ZA GŁUPOTĘ? No masz, teraz to już na pewno nie ma u Ciebie szans! Bidula…

4. Zaiste, biedni ci którzy mają problem z utrzymaniem rozmowy, a mimo to są bardzo ciekawymi ludźmi. Pomyślałeś kiedyś, że może po prostu nie nadajecie na tych samych falach, a twoje niezwykle interesujące tematy są zwyczajnie nudne? Znam laskę z którą można rzeczowo pogadać, jest bardzo fajną i ciekawą osobą, a za cholerę nie potrafię utrzymać z nią rozmowy na gg dłużej niż… hmm… 4 minuty? Chyba raz albo dwa razy gadałem z nią dłużej na jeden temat bez przestojów. [Oczywiście że ostatecznie nawet nie zamierzałem do niej zarywać, ale żeby od razu przechodzić do twoich wniosków?]

2. Powiem tak: dziewczyna z którą obecnie jestem z reguły nie czyta książek [chyba że trafi na coś wartego uwagi]. Mimo to jest o wiele bardziej ciekawą osobą niż niejedna z tych, które wręcz się zaczytują w różne fascynujące tytuły (choćby ze względu na bycie chodzącą encyklopedią jeśli chodzi o muzykę, przynajmniej w moich oczach). Krótko mówiąc – twój argument jest inwalidą.

1. Oj, oj, oj. Polubiła mnóstwo bzdur na fb, więc nie ma NIC w głowie. Brawo, podładowałeś swoje niebotyczne ego wywyższając się ponad kolejną pustą laskę.

Z niektórymi punktami się zgadzam, przyznam szczerze. Problem w tym, że od twoich słów bije takie samouwielbienie i pogarda dla innych, w twoich oczach głupszych/gorszych, że ręce opadają. Cóż, czekam tylko na słowa takie jak w komentarzu powyżej „kto mi takich kretynów na blog przysyła”.

Mhm…

Oszołom – ok, nie znasz mojego pióra a tym bardziej mnie, lecz wybaczam :)

9. Cóż, a jakie to czynniki spowodowały, że musiałeś zmienić ten numer? Tak ciężko utrzymać przy sobie kilka starych numerów? Ciekawe jak ja dałem sobie radę z trzema… przez tyle lat!

8. To tylko subtelne odczucie, mam wielu znajomych, sam nawet z tej paskudnej emoty czasami korzystam. Łojej, świat się skończył. I co teras?

6. Nie jestem idealny, byłem nawet grubaskiem kiedyś… ale obecnie… za brzydkiego nie mam prawa się uważać. Majtki mają same spadać? Byłoby kiepsko.

5. Wszystkie dzieci są głupie. Ja też byłem dzieckiem i też byłem głupi. Ciebie ta zasada też dotyczy.

4. Raz, że szufladkujesz. Dwa: przeczytaj jeszcze raz z większym zrozumieniem ten punkt.

2. Sam jesteś inwalidą. A moja była czytała książki, a okazała się kurwą – czy to znak, że powinienem zadawać się tylko z dziewczynami, które nie czytają książek aby uniknąć kurew?

1. A co, uważasz że jednak ma „coś” w głowie przy przejawie takiego zachowania?

Jesteś kolejną sztywną osobą, która próbuje walczyć z niewidzialnym potworem. Próbujesz ratować żałosne zachowania ludzi… czyżby Twoją obecną partnerkę można by było znaleźć tutaj w kilku punktach?

Idź zabij się, ten post, a może i cały blog nie jest dla Ciebie.

[…] – I fajnie… bo wpadło kilka osób tutaj, chwilę potem napisałem o skreślaniu czy fuckable no i foch. Poszli, hehe. Przy okazji zjebę dostałem od fajniutkiej dziewczyny co […]

Troche pokory Dexter czy jak ci tam dali na chrzcie :P.
A dzieci bywają mądrzejsze od takich jak ty. Szkoda mi twoich (o ile ktoś będzie chciał je mieć z Tobą) skoro będziesz uważał je za głupie.

Skomentuj