Czym są sztywne wymagania? – wnioski

0

Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.

– Józef Piłsudzki

Czas na podsumowanie moich tytułowych trzech postów, które ukazały się z ostatnimi tygodniami tutaj… nigdy nie sądziłem, że ludzie biorą internety tak poważnie, szczególnie moi znajomi… na szczęście nie ci najbliżsi.

Nie wiesz, o co chodzi? Zobacz, w co uwierzyło przynajmniej kilka osób z kilkunastu grona bardziej zaciekawionych-współwierzących: Pierwszy tekst, drugi, no i trzeci… Teraz pora na wnioski, czyli ten post.

Dex spał z wielorybem!!

No jasne, kilka osób szczęśliwie podłapało temat i postanowiło już mnie wytykać i wyśmiewać. Od razu całość poszła pocztą wirusową, tak oto podłapałem popularność na uczelni i już nie trudno było poruszać się po różnych ośrodkach nie spotykając nawiązania do tego, jakże haniebnego wydarzenia.

Zrobiłem nawet demotywator, aby upamiętnić moje życiowe osiągnięcie:

Tak, to zdjęcie również przedstawia mnie.

…ee…

Wy na serio?

Nie sądziłem, że tyle osób myśli, że byłbym skłonny napisać tutaj coś tak kompromitującego i jeszcze cieszyć się z tego jak idiota do padłej ryby w kiblu. Nie zamierzam wytykać tych kilkunastu osób, które postanowiły się zapytać „Ej, to na serio?”… cóż, kto pyta, nie błądzi. Zawsze warto mieć wątpliwość… gorzej z tymi, co uwierzyli bez pytania i szerzyli jak wirusa grypy.

Dopowiem więcej: nie sądziłem, że jest aż tyle osób, które myślą, że byłbym w stanie tak stoczyć się. Wiem, że w internecie krążą różne takie opowieści, ale mimo tego hejtingu w tematach wrabiania facetów w ciążę (przecież wymyśliłem ten problem, bo on nie istnieje! / będzie sequel) czy moich odpowiedziach na to… u mnie w życiu nie znajdują się takie atrakcje, bo… nie.

Nie jestem dnem, a raczej staram się nim nie być.

NIE WYKRĘCAJ SIĘ!

Proszę… litości.

Kiedy niby miałem wylądować w tym łóżku? W nocy z 10-tego na 11-stego listopada 2012? No jasne, przecież napisałem na fanpejczu pytanie jak wygląda poranek moich skromnych 30 FB fanów zamieszczając przy tym link do wstępnego posta:

A Ty jak się budzisz w dzień niepodległości?

Pech chciał, że o drugiej w nocy przeglądałem internety w moim domu po powrocie z urodzin od kumpla, na których nie wypiłem kropli alkoholu (jak przez ostatni miesiąc)… Przy okazji okupowałem IRC uczelniany, tego też nikt z tamtego grona nie zauważył.

Nigdy nie leżałem nago w łóżku z dziewczyną ważącą więcej, niż 60kg. Ba, w życiu poszedłem nawalony do łóżka z dziewczyną chyba tylko dwa razy i co więcej – była nią moja obecna, […]

Tak swoją drogą, skoro już wrzuciłem ten obrazek, a akapity ostatnie dwa wyciąłem…

Przepraszam, że rozczarowałem i nie ubarwiłem naszych nudnych, szarych egzystencji.

Najlepsze rymy to te, które zmyślam…

Jimson – Bez Strachu

Temat wyjaśnień zamknięty.

Skąd ten pomysł?

A raczej, co chciałem powiedzieć po trzech postach wstępnych, w końcu mi można:

[…]

„Czym są sztywne wymagania” – miał to być post o możliwym rzucaniu i olewaniu swoich reguł i to w typowym dla wielu ludzi przypadku – po alkoholu. Chuj strzela u niektórych moralność czy „swoje wymagania” (a’ka zasady) – „nie pójdę nigdy z grubaską do łóżka”, „nigdy po pijaku seks”, „nie schleję się do stanu lalki-zwłok”… albo bardziej zrozumiale ku tematu: „wali mnie to, że ona jest gruba, chodźmy do łóżka”.

Jednak gdzieś ten rozsądek się chowa i ulatuje wraz z kolejnymi mililitrami trucizny u wielu ludzi. W jednej mojej opowiastce wspominałem jak to niedobrze jest pić… A sam myśląc o tym pomyśle starałem się sobie wyobrazić jak by to było, jakbym nagle znalazł się w takiej czarnej dupie.

To tyle. Wszystko. Bez czułych słówek i owijania w bawełnę – cały ten kilkutygodniowy cyrk został spowodowany tym jednym, nie aż tak głupim pomysłem.

Dlaczego mi to zrobiłeś…

Ależ co takiego? Szkic w telefonie (pomysł tam powstał) był strasznie krótki  – często bywam tak wstawiony, że nie mam nawet siły męczyć się i pisać coś dłuższego przy tym walcząc ze swoim ośrodkiem trzymania równowagi. Obecna klawiatura w telefonie również mnie niemiłosiernie denerwuje. Zazwyczaj też ulatuję szybko z pomysłów, albo tylko sam tytuł się pojawia…

Jak myślisz… ile z przeczytanych przez Ciebie wpisów zrobiło się „gdzieś” na telefonie ;-) ?

To teraz IMHO najciekawsze, dla tych, którzy potrafią czytać i nie odpuszczają w połowie:

Smaczki w tekstach

Wyciąłem. Poszukajcie sami… może kiedyś wyjaśnię, jak oczekiwany NOTP.

Lubię bawić się tekstem. Trzeba jeszcze wyjaśnić technikę polinarracji… no i smaczki w tym tekście też się znajdą, a jak!

Tagi: , , , , , , , , ,

Skomentuj