O co chodzi w tej panice?! „Masowa schizofrenia?”

0

Po raz kolejny mamy za sobą 1 listopada i po raz kolejny wszystkie media bawią się w specjalistyczne ośrodki badań statystycznych. Mówią nam, że coraz więcej pijemy i jeździmy pod wpływem, coraz to niebezpieczniej i wgl. w święta nie powinniśmy jeździć bo każdy z nas staje się statystycznym mordercą kliku rodzin.

Nie wiem co ma na celu całe to zamieszanie dotyczące wypadków. Postanowiłem więc dokładnie sprawdzić jak to było w tamtym roku. Otworzyłem sobie oficjalny raport policji oraz pierwszy lepszy artykuł mówiący o całym weekendzie dotyczącym Wszystkich Świętych, ponieważ raport nie jest szczegółowy co do dnia.

No to lecimy z tym raportem. W 2011r. było aż (wypadków zawsze będzie za dużo nawet jak będzie to 1) 40 065 wypadków, w których zginęło 4 189 osób. Rannych w tych wypadkach było 49 501. Dla zbyt leniwych (mimo wszystko zachęcam do ściągnięcia i przeanalizowania tego raportu) podam jeszcze liczbę kolizji z tamtego roku, która nie będzie dalej uwzględniana ze względu na mowę o samych wypadkach w mediach. Liczba zgłoszonych kolizji co trzeba zaznaczyć, ponieważ nie musimy zgłaszać tego zdarzenia drogowego nigdzie, wynosiła 366 520. Liczby te mówią nam, że na każdy dzień w 2011r. przypadało:

  • prawie 110 wypadków
  • prawie 12 ofiar śmiertelnych
  • prawie 136 rannych osób.

Najwięcej wypadków zdarzyło się w czerwcu: 3 969 (9,9%)

Najwięcej ofiar śmiertelnych było w grudniu: 453 (10,8)

Najwięcej rannych osób zostało w czerwcu: 4 873 (9,8%)

Aby być uczciwym podam dane dla października, na który przypada większa część długiego weekendu 2011r. oraz dane dla listopada, na który przypadają same święta oraz powroty.

Październik:

  • 3 799 (9,5%) wypadków
  • 419 (10.0%) ofiar śmiertelnych
  • 4 593 (9.3%) rannych osób

Listopad:

  • 3 089 (7.7%) wypadków
  • 328 (7.8%) ofiar śmiertelnych
  • 3 742 (7.6%) osób rannych

Dane z października wyglądają dość mocno i miesiąc ten plasuje się w czołówce natomiast listopad jest dość spokojny biorąc pod uwagę święto wszystkich świętych i niepodległości. Gdzieś pewnie da się znaleźć statystyki z konkretnych dni i rozwiać wątpliwości dotyczące konkretnego weekendu.

Artykuł, który jest bilansem corocznego tragicznego długiego weekendu związanego z dniem Wszystkich Świętych mówi o 5 dniach, ponieważ 1 listopada przypadł na wtorek. W ciągu tych pięciu dni zdarzyło się 464 wypadków, w których zginęło 51 osób a 592 zostały ranne.

Podsumowując:

  • 110 wypadków dziennie w skali roku — 93 wypadków dziennie w skali weekendu
  • 12 ofiar śmiertelnych dziennie w skali roku — 10 ofiar śmiertelnych dziennie w skali weekendu
  • 136 rannych dziennie w skali roku — 119 rannych dziennie w skali weekendu

Jak widać to nie był kolejny najtragiczniejszy weekend w 2011r. był wręcz „przeciętny”. Biorąc pod uwagę dane z artykułu dotyczące samego święta kiedy to zginęły tylko 4 osoby można uznać, że to zawyża średnią samych podróży przed świętem ale dogłębnie analizując raport policji dowiemy się, że przez cały rok weekendy są najgorszymi dniami w tygodniu więc większa niż średnia liczba wypadków w ten konkretny weekend nie jest czymś dziwnym.

Więc pytam o co im wszystkim chodzi?!

A może to zagrywka psychologiczna? Postraszyć wypadkami, postraszyć kontrolami bo policjant też człowiek też chce urlop i też ma rodziny na cmentarzach więc cała akcja zniczy to nic innego jak standardowe kontrole każdego dnia? Szczerze mówiąc nie widziałem jakiejś większej ilości patroli nie licząc tych przy większych cmentarzach, którzy kierowali ruchem…

Polecam zajrzeć do raportu i poczytać również o nietrzeźwych kierowcach. Generalnie fajne rzeczy można znaleźć. I uważajcie na drogach nie tylko 1 listopada ale cały rok.

Tagi: , , , , , , ,

Skomentuj