Szybki przegląd: Bez szans na ideał i przymykanie oka na złych ludzi

0

Zanim jeszcze ostatnie jednostki pouciekają na groby… szybki przegląd 2 fajnych artykułów sprzed 2-3 dni: o miłości i o ludziach.

Zacznę od Kominka, chociaż hejtuję go ostatnio w myślach, że ciągle leci postami na fejmie, to jednak felietony zamieszczane z Maxima idą nadal w dobrym kierunku.

Jesteśmy bez szans na miłość – to artykuł, w którym wyliczane są potencjalne partnerki na związek. Zaczynając od kilku miliardów wykluczamy kolejne nieakceptowalne cechy, aż w końcu zostajemy przy drobnym procencie albo nawet zerze – zależnie od interpretacji czytelnika.

Linkuję do tego artykułu, bo sam przez ostatnie 3 miesiące myślałem o napisaniu czegoś takiego. Powtarzam jak głupi już przynajmniej rok, że nie istnieją ideały, czy 100%-owe sytuacje, decyzje.

Wspomniałem o 500 pytaniach przed poproszeniem dziewczyny o chodzenie, ale jakoś pomysł umarł i leży w śmietniku ikon na pulpicie. Obiecuję kiedyś to skończyć… podobnie jak „Nigdy nie znajdziesz ideału / ideały nie istnieją”… po co się okłamywać mamy?

Gdy już zwątpimy w poszukiwanie partnerki albo postanowimy zacząć akceptować jakieś wady… teraz przychodzi moment na drugi artykuł, ale od Kolumbijczyka: Tylko dobrzy ludzie.

Tutaj mamy przykład tego, że zdarza nam się trzymać jakieś relacje z ludźmi, którzy postępują źle (nieetycznie?) wobec innych. Niby dobro „niektórych innych” jest dla nas nieważne, to na krzywdzenie znajomych i tak potrafimy przymknąć oko.

Całość sprowadza się do tego, że sami możemy w przyszłości być w sytuacji tych „innych” wobec naszych starych znajomych.

Zacząć unikać takich ludzi? Wyfiltrować porządnie swoje towarzystwo? Dogrzebałem się w poście kawałka siebie na znak czego zostawiłem komentarz. Publiczne pisanie o czymś takim, co niektórych zmusi do zastanowienia jest dobre, więc po co powstrzymywać się?

Sam teraz zastanowiłem się nad niektórymi rzeczami, sam mogę sobie teraz trzasnąć w pysk, że jakieś puste zalety przysłoniły mi oczy w jakiejś tam przeszłości.

Więc podsumowując, idzie zima, mam pecha zakochiwać się w tym okresie… więc przypominając mój flagowy post z sierpnia wiedz, jakie ja mam 10 wymagań wobec kobiet (które dostatecznie wykluczą te miliardy ;) ), a o selekcji znajomych/dziewczyn napiszę może za rok… pewien potężny szkic-sztylet już czeka na wpół-gotowy ;-)

Tagi: , , , , , , ,

Skomentuj