Historia małej kieszonki jeansowej

5

Dni temu kolega opowiadał mi o reklamie, w której poruszono temat małej jeansowej kieszonki. Wiesz chyba, o jaką kieszonkę chodzi?

Samą reklamę możesz obejrzeć tutaj i już domyślisz się o czym będzie dzisiejszy post.

Dla tych, którym nie chce się oglądać: reklamę widzimy z perspektywy nieznanej nam osoby, trafia ona do sklepu, gdzie kupuje paczkę kondomów, opakowanie wędruje do tytułowej małej kieszonki. Następnie nasz bohater wędruje samochodem, wieczorem trafia pod pewien dom, z balkonu którego uśmiecha się do niego dziewczyna. Drzwi otwiera nam pewien mężczyzna i następuje flashback – to sprzedawca ze sklepu. Nie chce puścić córki na spotkanie z młodzieńcem, który kupował gumki… reklama kończy się stwierdzeniem, że kieszonki (niby) wynalezione w 1873 są nadużywane od tamtego czasu.

Co dotąd myślałem

Nigdy nikt nie poruszał tematu tak błahej rzeczy, jak kieszonka w spodniach – owszem, od zawsze pamiętam tą małą kieszonkę, od zawsze dla mnie była niepraktyczna. Zawsze żyłem w przekonaniu, że to kieszeń na drobne pieniądze (których nigdy nie umiałem z niej wyciągnąć – stąd nie używałem jej).

Dla wielu zwykły ozdobnik, dla wielu zwykła kieszeń na papierowe banknoty. Ba, zdarzyło mi się nawet przez kilka lat nosić w tej kieszonce moją płaską MP3’jkę – idealnie zmieniało się tracki, miałem pełną kontrolę nad nią i co więcej – udawało się zabezpieczyć przejściówkę do słuchawek.

Niestety nie mam już odpowiedniej przejściówki, by pokazać to w pełnej swojej klasie

Ale nie w każdych spodniach się tak dało – szerokość i pojemność kieszonki nie ma równego sobie standardu – o tym na końcu.

Niepewna historia

Z reklam możemy się wielu ciekawych rzeczy dowiadywać, mimo wszystko powołując się na wiele źródeł kieszonka ta nie powstała jako miejsce do przechowywania gumek lateksowych. Całość miała by dość wesoły happy end, wszyscy by zaczęli o tym opowiadać albo rzucać prześmiewcze zagadki… Wiesz po co masz tą kieszeń?

Reklama wspomina o roku 1873 jako roku wynalezienia tych kieszeni, w rzeczywistości jest to rok, w którym dwaj wspólnicy – Levi Strauss i Jacob Davis – otrzymują patent na produkcję spodni jeansowych wzmacnianych metalowymi nitami w miejscach najbardziej narażonych na rozdarcie. Same niewzmacniane jeansy były już produkowane przez kilka/naście lat. Z różnych źródeł można szacować to na najpóźniej rok 1859. Jeszcze wcześniej szyto spodnie z importowanego z Francji materiału – denimu. Mimo wszystko nazwa „dżins” głównie funkcjonuje dla spodni produkowanych od 1873r.

Sam Levis przeniósł się do San Francisco w czasie gorączki złota w roku 1853 mając zaledwie 24 lata. Otworzył i prowadził firmę braci, która sukcesywnie rozrosła się. Zyskał renomę wraz ze wspólnikiem.

Więc po co ta kieszeń?

Nie ma zgodnej odpowiedzi. Jednak wiemy już, że niektórzy uważają ją za przemyślane miejsce na paczkę kondomów. Trochę sensu jest, szczególnie fajny motyw do reklamy, którą obejrzeliśmy. Swoją drogą jest to jedna z reklam, która zgarniała najwięcej nagród w plebiscytach i konkursach na reklamę. Podobno nie została nigdy wyemitowana w północnej części Ameryki ze względu na tematykę kupowania prezerwatyw.

Inne źródła podają, że jest to kieszonka specjalnie przeznaczona na wydobyte złoto. Spodnie te szczególną popularnością cieszyły się wśród farmerów, kowbojów, wydobywców i też do nich w zamyśle były kierowane. Można zakładać, że kieszeń znalazła i tam takie zastosowanie. Same nity pojawiły się, by wzmocnić produkt końcowy o czym napisałem wyżej.

Inne źródła napominają o opcji do przechowywania drobnych druczków – bilety, banknoty. O czym wspominałem na początku, kieszeń też większości ludzi kojarzy się z drobnymi monetami.

Jednak najbardziej sensowną (dla mnie) wersją jest, powołując się po samej oryginalnej nazwie – watch pocket – jest to kieszeń na zegarek podręczny. Nazwa ta szczególnie funkcjonowała w czasach końca końca XIX wieku. Nie wątpię, że samo zastosowanie kieszonki (wraz z pojawieniem się zegarków na rękę) zmieniło się i teraz najprawdopodobniejszą opcją jest ta z gumkami i drobnymi pieniędzmi.

Inne zastosowania?

Jest to kieszonka, niewielka… więc cokolwiek tam wsadzisz – otrzymujesz zastosowanie :-). Co można w niej zmieścić?

Jak na dzisiejsze czasu… odtwarzacz muzyczny, mały grzebień, pendrive, jakiś drobny kosmetyk (szczególnie dla kobiet) a’ka szminka. Dobra miejsce dla słuchawek, aby nie miały za luźno i nie plątały się na wszystkie strony. Zapalniczka, kilka fajek, przy dobrych lotach paczkę zapałek… możliwości wiele, ja jednak z kieszonki nie korzystam. Może pora zacząć?

Wracając do gumek i standardu

Nie spotykamy już dzisiaj opakowań tych z reklamy, z resztą wszyscy przyzwyczajeni do kwadratowych „woreczków” z kondomami (no dobra, są wyjątki) chyba wiedzą, że mój eksperyment nie mógł za dobrze się udać, szczególnie w tych spodniach z węższą kieszonką…

Ledwo upchana, o komforcie nie wspomnę…

Bo w tych ze zdjęcia z MP3 jeszcze dawało to radę i całość nie kończyła się tak:

Niezbyt zachęcający widok

Nie. Jednak pozostanę przy opcji noszenia gumek w portfelu… Zmarszczone, zmientolone opakowanie nie wygląda zachęcająco, a w szczególności nie wydaje się bezpieczne…

Kieszonka i tak jest bardziej podręczna, tylko że na inne rzeczy.

Aktualizacja 2012-08-20 22:19

Jeden z czytelników zechciał anonimowo coś dodać w tej sprawie:

Dementuję to że się nie da włożyć tam prezerwatyw nie niszcząc ich. Są specjalne edycje w wąskich opakowaniach i ba… mieszczą się nawet w takiej kieszonce 2 sztuki!! :)
Wyjmowanie z portfela jest nie praktyczne i mało eleganckie.

Cóż. Wyjmowanie z portfela to zazwyczaj zadanie mężczyzny – czy nam zależy na tym, by to wyglądało elegancko szczególnie, że możemy portfel zasłonić sobą? O tym, że kobieta nigdy nie powinna dotykać mojego portfela też kiedyś napiszę.

Tagi: , , , ,

Komentarze 5 komentarzy

Wsadź tam mistrzu fajki i ich nie połam :-P Poza tym gumki odpadają z tej kieszeni, może od razu przed użyciem rzucić na podłogę i podeptać pare razy? Na jedno wyjdzie :-D

Nie pale – nie znam się, jednak byłem świadomy pisząc to, że pierdolone szlugi są zbyt delikatne na to :-).

sa metalowe opakowania na gumki w ksztalcie i wielkosci najmniejszej kieszonki

Kieszonka na wydobyte złoto? Wątpliwe, większość złota to nie piękne samorodki wielkości grochu a złoty pył… I weź go tu wyciągnij z kieszonki – gorzej niż drobne.
Ja w tej kieszonce od zawsze noszę nóż. Jak się nie mieści, to nacinam ją od spodu, tak by nożyk chował się głównej kieszeni. W ten dyskretny sposób zawsze mam przy sobie nożyk. W sumie niemały nawet.

a mieszkasz pewnie w Krakowie

Skomentuj