Recenzje albumów muzycznych?

1

Nie jestem zwolennikiem recenzji albumów rapowych – nie umiem tego jakoś zrównać z recenzjami filmowymi, a wszyscy ludzie mają swoje gusta i guściki, charakterki i charaktery. Nikt nie lubi tego, co ja lubię – najlepszym przykładem jest chyba Srpski film, który mi się dostatecznie spodobał, a na który wszyscy rzygają wokół – lamusy!

Uwielbiam od ponad miesiąca nową płytę Racy, której recenzję właśnie przeczytałem na hip-hop.pl. Większość ludzi jednak fluga na nią, a w omawianej recenzji też hasłem przewodnim jest marudzenie Rafała. Kurdę, musimy się poznać, bo w marudzeniu to jestem geniusz jak on. Jeszcze trochę i w końcu zacznę rapować… No jakby nie patrzeć, jeden z moim ulubionych raperów, nadal gdzieś tam latam w kosmosie wypinając na świat dupsko.

Jak zwykle z kilkoma rzeczami się zgodzę z recenzji, kilka mnie przybija… zdziwiła mnie ocena końcowa mimo tej krytyki i wytykania podwyższonego ego… no ale przecież powinno się cenić w życiu, demotywator na przypomnienie. Z resztą było na płycie poruszone w Mgle 2 – to wszystko „mozaika prywatnych roztargnień”, też zachęta do odsłuchania Bobby Fishera, który moim zdaniem jednak z Konsumentem Ludzkich Sumień się nie równa nijak ;-).

No więc podsumowując i wyjaśniając: szczęśliwe lamuski niech nie słuchają tej płyty, bo z Rafałem będziemy nadal zrzędami i będziemy każdą kobietę* wytykać od kurwy, a co… każdy ma prawo do własnego zdania – w końcu mnie odstrzelą kiedyś albo zostanę księdzem-pedałem.

* – Dobra… przepraszam, znowu 2/3 zrównałem do jedynki.

Awww crap być bloggerem… Chciałem microwpis, wyszło jak zwykle.

Tagi: , , , , ,

Komentarze (1)

[…] będzie tutaj idealne połączenie przekazu z moim światopoglądem, w tym roku idealnie się z Racą komponuję i jego pogardą. Co słyszymy dalej?Mijam typa, wita się, za chuj go nie kojarzę, lepiej niech nie pyta: […]

Skomentuj