Zauroczyłem się…

0

Mógłbym to nazwać zakochaniem, no ale nie rzucajmy za bardzo słów na wiatr i to tak wcześnie. Na wykopie dwie godziny temu pojawił się filmik z pewną 22 letnią bezdomną dziewczyną mieszkającą w Anglii – Nataszą. Zaniedbałem trochę reddit, bo sam filmik pojawił się już 3 4 ~24 dni temu w internecie.

Homeless Natasha from London

Natasza jest bezdomna od czterech lat. Z filmiku dowiadujemy się, że mieszka ona na ulicy, chyba, że uda jej się uzbierać 24 funty co pozwoliłoby na przenocowanie w hostelu. Nie kwalifikuje się do zasiłków, bo nie jest w ciąży jak i nie ćpa. Bardzo lubi pisać, ostatni czas spędziła w szpitalu i jednym z jej trzech marzeń (zapytana na filmie) jest miejsce do mieszkania. Film kończy odejściem rozmówcy, wtedy też widać, że obecnie chodzi dziewczyna o kulach.

Idealna kandydatka

Nie chcę tutaj specjalnie rozwodzić się nad tematem ludzi bezdomnych: problem istnieje, w wielu krajach, ja sam nie trawię bezdomnych, a teraz dałem się zbajerować pewnej dość uroczej dziewczynie, o której nie wiemy nic i nie mamy pewności na ile prawdą jest to co widzimy.

Załóżmy, że to prawda: dziewczyna nie ćpa, ma czyste sumienie, jest duży problem by poprawić swój byt, dlaczego jest praktycznie idealną kandydatką na… partnerkę życiową? Ja tam bym ją przygarnął jakby moje założenia się spełniły i kilka drobnych detali by się ominęło.

Przede wszystkim odczuła biedę jak i w tej biedzie umiała trwać (niewielu z młodych dzisiaj nie kończyłoby na samobójstwach). Wielu facetów lubi sobie szukać dziewczyny ze wschodu, szczególnie wyśmiewane niedawno przez Wojewódzkiego Ukrainki, bo zostały wychowane w kraju drugiego świata przez co potrafią doceniać i stąpać po życiu z odpowiednią pokorą. Nie jakieś idiotki materialistki…

Nieidealna kandydatka

A teraz zejdźmy na ziemię i zrzućmy założenie, bo jak można naczytać się wiele w internecie: w Anglii bezdomnym zostaje się praktycznie z wyboru… jest wiele schronisk dla takich osób (które nie muszą ćpać, być w ciąży itd.), nie jest aż tak trudno się wybić i zacząć jakoś żyć za najniższe możliwe zarobki.  Ten hostel, o którym mowa w filmiku też coś podejrzanie drogi jest… więc coś tutaj nie gra, co nie? Niby jest chora noga i ciężko o pracę…

Przecież bardzo dobrze mówi w ojczystym języku i ma sympatyczny głos (bezdomni imigranci bez znajomości języku potrafią jakoś znaleźć pracę). Są ludzie grający na instrumentach na ulicy i wyciągający więcej pieniędzy, niż wszelkie pomoce dla bezdomnych oferują w swoich taryfach. Po za tym pisze, więc czemu nie próbuje spieniężyć swojej twórczości?

Czemu jeszcze niczego nie zrobiła w tym kierunku? Może jest kompletnym leniem, albo odpowiada jej takie życie. Ostatecznie zgaduję, że zbiera materiał i doświadczenia do książek, które może w przyszłości napisać, ale to trochę głupio brzmi. Może po prostu nie radzi sobie ze znalezieniem pomocy i tyle?

Dokańczając temat: Zauroczyłem się… ale już mi chyba minęło.

A Ty co myślisz o tej sprawie? Przygarniasz i wierzysz w jej problemy, starasz się pomóc, czy jednak Tobie też coś nie pasuje w tym całym zamieszaniu? Wiele pytań, mało odpowiedzi, ale ja jednak bym nie ryzykował.

Tagi: , , , ,

Skomentuj