3 chłopaków dało się zabić dla dziewczyn

2

Natrafiłem na ten wykop: 3 chłopaków zginęło w Aurora osłaniając swoje dziewczyny przed ostrzałem i od razu czarny scenariusz mi błysnął w głowie: „i tak pewnie zdradzały ich”.

Żeby nie było, że jestem taki chamskim pesymistą i wszystkie szufladkuję (wybaczcie, został mi tydzień rzygania, potem opanuję negatywne emocje) to dorzucam tutaj ciekawy komentarz:

Takie newsy tylko podkreslaja poziom zniewolenia mezczyzn, zakorzeniony od pierwszego dnia przez matke, nauczycielki i w koncu dziewczyny. Oczywiscie bohaterski czyn z ich strony, ale czy jakas kobieta zaslonila swoim cialem mezczyzne? 3:0

kamil-dabrowski, komentarz

Nie mówię, że faceci źle zrobili zasłaniając ukochaną osobę… Ale jakby spojrzeć z innego punktu widzenia… czy jednak te dziewczyny nie zasługiwały na śmierć? I czy większą stratą nie jest śmierć tych chłopaków? Przecież mogły zdradzać swoich partnerów albo knuć jak tu z nimi zerwać lada dzień, okłamywać każdego dnia, a tak to się żywa kamizelka znalazła. O chwała bogu, że zwlekałam! A może po prostu się skryły za facetami ze strachu?

Też pewnie bym się rzucił dla ostatniej, ale jak podowiadywałem się tego i tamtego z różnych źródeł o jej aktualnym życiu (nie pozdrawiam cie, zgnij)… to bym żałował i to ostro. Nawet teraz, chociaż żyję, to i tak żałuję wielu rzeczy. Dzięki Wam kreski, żeście mnie zawiodły miesiąc temu, a rzucać się dla innych w pościgu za kulami to też chyba za dużo sensu nie ma jak bycie szczerym. Ktoś to wykorzysta i tyle.

Zanim mnie znienawidzisz za ten post – zawsze są alternatywne drogi, zawsze są alternatywne wersje niektórych wydarzeń. Zatrzymajcie się i zastanówcie na chwilę, zanim wszyscy jednogłośnie zachwycicie się wspaniałą i bohaterską postawą mężczyzn z przytoczonej historii – nie musiało być tak kolorowo jak wszyscy myślą, a tłum jest przecież głupi.

Miał to być microwpis, ale przesadziłem jak zwykle z długością. Tak, jestem skurwielem… i wpadłem właśnie na genialny pomysł.

Tagi: , , ,

Komentarze 2 komentarze

Ja na to patrzę podobnie. Z tym że zakładam, że chodzi o zakłamaną męską część kinowych par. Pewnie któryś z tych wspaniałych, opisywanych w mediach „bohaterów” (o ile nie wszyscy) zdradzał swoją kobietę na prawo i lewo a zasłonięcie jej to był jedyny bohaterski czyn w życiu i to zrobiony tylko dlatego że potknął się i padł na nią albo przypadkiem popchnął próbując się ewakuować.

Nie zdążyli uchronić się za partnerkami :D Z resztą pewnie chude ciało niewiele by pomogło w tej sytuacji :D

Skomentuj