Czy pora już umierać?

1

Jest rok 2012, koniec kwietnia, w końcu nadchodzą cieplejsze dni, pora rzucić wiosenną deprechę, którą tak wielu ludzi lubi się szczycić. Nie mnie ich oceniać, ale czy nie jest już dobry moment abyśmy wszyscy razem w szeregu poumierali? Ot tak, przecież są tak piękne czasy.. czy aby na pewno?

Internet

No popatrz jaki fajny świat mamy: co czytam newsy w internecie to ciągle ta sama chujnia i powtarzanie się – facebook wprowadza to, google zrobi to – jedno i to samo, zaczynam czuć, że bloggerzy i portale internetowe rzyją (tak, RZyją, bo życiem tego nie nazwę) tylko jednym i tym samym syfem – śmieciami społecznościowymi albo jakimś miernym (też społecznościowym) portalem.

Media

Telewizja: gwiazdy tańczą na lodzie tańczącym na krowach rodeo o wschodu słońca nad plażą w Czechach. Albo poranek gdy wstaję aby ruszyć na studia (ten polski sen móc uczyć się / nie będę lewym skrzydłowym śmieciarki) – 4 cipy pierdolące w telewizji na jakiś durny temat facetów i ciąż, żeby to chociaż ciekawe dla kogoś normalnego było.. świat mnie zaczął nudzić.

Znowu zacznę jęczeć że wokół sami idioci i czuję się tu praktycznie samotny – ludzie karmiący są tą papką, ploteczkami wśród znajomych, moherki zapierdzielające do kościółka i codziennie te szare, bez wyrazu ryje w autobusie jadące za swoją równie szarą jak morda rzeczywistością. Jak żyć panie premierze? A no właśnie, zostać premierem.

Pokolenie

Dorastałem w fajnych czasach: gumy turbo, koparka do piaskownicy, która gdzieś jeszcze na górze meblościanki leży, stawianie fabryk z petów i przypalanie ich lupą (żeby nikt nie pomyślał, że kiedykolwiek się zaciągnąłem tym gównem). Tamte czasy minęły bo.. i tu się post urywa bo pierdolę jak wielu innych złamasów uwięzionych w swojej rzeczywistości, to takie żałosne i trudne ruszyć się i cokolwiek zmienić.

10 lipiec 2012, 10:47

Czas nas goni. Co spotykam się ze znajomymi to muszę sobie pojęczeć jak to kiedyś było fajnie. Patrzę na karuzele w pobliskim miasteczku, sześcioletnie dziewczynki się bawią i kręcą.. Co one wiedzą o życiu? Co wiedzieli Ci dorośli, kiedy ja bawiłem się koparką pod balkonem? Pierdolone przemijanie, pierdolone tysiące doświadczeń i pierdolone karuzele, które przywołują setki złych wspomnień, a tego nikt i tak nie przeczyta i chwała za to – szkoda sobie głowę zawalać myślami.

Myślenie zabija, dlatego tak dużo lubię myśleć. Od myślenia ludzie popełniają samobójstwo i szkoda, że nie wiemy czy po tym jest lepiej, bo chętnie bym sam spróbował.. I zaczynam podziwiać ludzi, który mają dwa razy tyle lat na karku ode mnie, albo to ja po prostu jestem słaby. I podziwiam znajomych, że wytrzymują ze mną, a ja powinienem zacząć psychotropy żreć i zamknąć ryj jak wiele lat temu.

PS. Skurwiony post, wyjdź na dwór, poczytaj książkę, powciągaj zielonej trawy i ciesz się życiem, bo przed śmiercią będziesz jęczał ile to czasu zmarnowałeś/aś ;-). Ten blog już coraz mniej ma wspólnego z informatyką. Kiedyś skryję się pod ziemię ze wstydu, bo jestem człowiekiem żyjącym przeszłością.

Tagi: , , ,

Komentarze (1)

[…] do siebie maila za pomocą Kapsuły Czasu. Na szczęście jest dość krótki i w sumie dobrze, bo bym się chyba rozpłakał z tęsknoty za tamtymi czasami.Zabawne, że wybrałem 21 grudnia, mail zaczyna się:Podobno koniec świata miał dziś być.. […]

Skomentuj