Nie ma anonimowości w sieci / NOTP

2

Sprawa prosta, jednak dla niektórych osób nieoczywista. Nie będę już tutaj mówił o czymś tak potężnym, jak sprzedawanie naszej prywatności koncernom a’la Google itp. Od tego niestety już nie da rady uciec, a nawet jeśli ludzie się uświadomią, to już będzie za późno (W sumie popieram, bo to sensowne, że Google pełni jakąś funkcję w NWO).

Problem dotyczy zwykłych, szarych ludzi, którzy nawet nie są w większym stopniu związani z informatyką, bo co oni mogą niby wiedzieć o informatycznym świecie? Tyle, co ja o konstrukcji ludzkiego umysłu… zaraz?!

Oto kolejny szkic z 7 lutego 2010… ;>. Szkoda, że finalny post nie ma za dużo wspólnego z zapowiedzią ;). A tak naprawdę, to zapowiedź też zmieniłem, jestem wstrętny.

A teraz już nowości, bo piękne są noce spędzone na własnych przemyśleniach, analizach i innych swoich wnioskach: jest 0:45, dnia drugiego lipca 2012r. Jakoż, że lubię bardzo dzielić się swoimi doświadczeniami (i jakby nie patrzeć: utrudniać sobie życie/pracę) tak oto przedstawię wam pewną historyjkę z mojego życia..

Ale najpierw: Wyobraź sobie świat, w którym jesteś pojedynczym impulsem, bitem.. niby znaczysz zupełnie niewiele w otaczających Cię „świecie” kwadryliona innych bitów w tym kosmosie. Jesteś połączony wspólną żyłą, o której istnieniu nigdy nie zdołasz sobie zdać sprawy… i wędrujesz całe życie, aż w końcu zanikasz, a wierząc w reinkarnację bitów odradzasz się znowu i… znowu wędrujesz. Zapytasz po co to? Inne abstrakcyjne twory próbują Cię odkryć, zbadać, zabawić się Tobą, wpuścić i wypuścić, wysłać znowu.. a Ty nie idziesz nawet w zaparte, bo po prostu wędrujesz. Nie wiem czy już to mówiłem, ale zapytasz po co to? No nieźle, idź się lecz psycholu.

Google nawet nie ogarnia tamtego akapitu. Jeśli jednak poświęciłeś chwilę na zastanowienie się, o co temu pojebanemu kretynowi znowu chodzi, to gratuluję Ci: jesteś osobą, z którą będę mógł porozmawiać na odpowiednim poziomie abstrakcji. Brzmi to jak najbardziej pojebany serial brazylijski, ale to przecież Hiszpania dzisiaj wpakowała 4 gole Italii, gdy ja wierzyłem w moc głupich kresek na ekranie LCD mojego telefonu. Zło jest wśród nas, nazywa się.. falą.

Jakich kurwa kresek znowu?! Ile Ty dzisiaj się nawciągałeś kurzu z karteczek pomazanych jakimiś bzdetami…? W ogóle. Takie piękne prawie-słowo, zamiast bezemocjonalne „wgl”.

0:52 (jak zwykle ściemniam, a tak na prawdę to już jest 0:57, a wcześniejsze akapity pisałem kilkanaście minut) Tak naprawdę to ten post nie ma w sobie największego sensu (dla zwykłego czytelnika) po za swoim tytułem, najlepszej sieci neuronowej nie uda się zrozumieć tego, co tutaj napisałem.. Nazwę to kryptografią emocjonalną (nie googluj, bo jestem prekursorem) i powiem tylko tyle, że to jest kotek „odkryty” przez klaster Google:

a to jest kotek odkryty przeze mnie, którego właścicielkę pytałem o pozwolenie na zdjęcie:

Widzisz różnicę? Rozumiesz ten post kocie? Przy tym małym kotku zawiodły mnie neurony i wszelkie kreski… i dzięki nieistniejącemu bogu, bo to byłoby żałosne.

A historyjki jednak nie będzie na dobranoc.

Jesteś pojebany, ale to było dobre:

Tu masz porcję mniejszej abstrakcji, bo jak już napisałem naście godzin wcześniej.. lipiec będzie moim miesiącem rekordów:

Chcę wierzyć, Dwa razy się zastanów, Face detekcja, Kawa, W jakiej epoce żyjemy i jak to jest, że są idealne związki.

A tu cała kategoria „pierdół„.

Zanim odstrzelisz sobie musk pomyśl ile drugich… dnów(?) (za cholerę słaby byłem z przypadków, nie umiem odmienić słowa DNO)… zawarłem w tym poście. Dno, pomóż mi siebie odmienić! Nie, dno się pewnie nie odmienia tak jak ja tego chcę*.

* – uwaga, brzmi egoistycznie, ale prawidłowo…

Ihihih.. idę ćpać dalej. Znowu ściemniam, w końcu mam prawo, jest 1:39, a ja zaczynam życie…

Aktualizacja 2:40: Ten post zostanie wyjaśniony za dokładnie dwa lata…

Aktualizacja 2014-01-27 21:20: Ten post jednak nie zostanie wytłumaczony. Ciekawym treści i wyjaśnień polecam się zgłosić osobiście.

Tagi: , , , , , , , , ,

Komentarze 2 komentarze

[…] to bym żałował i to ostro. Nawet teraz, chociaż żyję, to i tak żałuję wielu rzeczy. Dzięki Wam kreski, żeście mnie zawiodły miesiąc temu, a rzucać się dla innych w pościgu za kulami to też chyba za dużo sensu nie ma […]

[…] w tekstachWyciąłem. Poszukajcie sami… może kiedyś wyjaśnię, jak oczekiwany NOTP.Lubię bawić się tekstem. Trzeba jeszcze wyjaśnić technikę polinarracji… no i smaczki w […]

Skomentuj