No super dbasz o swoje dane osobowe

3

Kretyństwo. Leży mi w szkicach jakaś sprawa zjechania pokemonów na facebook’u. Temat stanął a dzisiaj się kolejny genialny pustak trafia – góra strony głównej. Pora końców klas maturalnych, co po niektórzy muszą się pochwalić swoimi świadectwami:

No i co teraz dzięki Twojemu świadectwu wiem? Imiona, nazwisko, miejsce urodzenia i PESEL (oczywiście wszystko jawne), po komentarzach domyślić mogę się imienia ojca i już mogę robić takie oto rzeczy:

Mogę też szaleć i spamować Twoimi danymi po wszelkich uczelniach, ktoś wkurzony po tamtej stronie może od razu bana albo i wilczy bilet wydać Ci na szkołę wyższą – a potem lament czemu się nie dostałaś.

Mogę również podszywać się pod Ciebie w różnych instytucjach, adresu niestety nie znam (a wtedy to bym dopiero mógł poszaleć), ale w wielu wypadkach zmyślony w niczym nie ustępuje prawdziwemu, o ile czegoś nie przyjdzie wysłać tam. Zależnie od dziedziny – adres nie zawsze jest weryfikowany, bo po co?

Co dziwniejsze w Polsce, mogę również samym imieniem, nazwiskiem i numerem PESEL próbować (z pozytywnym skutkiem) gmerać w jakichś Twoich danych w instytucjach państwowych – te dość często się mylą i mają „dziurawe” procedury bezpieczeństwa i weryfikacji.

Mogę też próbować wziąć pożyczkę na Twoje dane (a raczej sprzedać Twoje dane lichwiarzom, bo z doświadczenia wątpię bym jakąkolwiek pożyczkę otrzymał). Niektórym jednak może zależeć na tym numerze, a ja (albo jakaś znajoma Ci osoba) mogę dorobić się drobnych dzięki temu.

No i ostatecznie najgorzej: mogę kupić sobie fałszywy dowód albo wygenerować jakiś przy tym posługując się danymi które mam, albo wynająć kogoś kto Cię poobserwuje (nie trudno wyciągnąć od znajomych gdzie kto mieszka / można namierzyć kogoś po miejscach w których może się kręcić – patrz dane na FB) i Ci ten dowód ukradnie.

Myślcie ludzie nad tym co publikujecie w internecie, nie będę każdego z osobna zjeżdżał o braku podstawowej wiedzy „co się może czaić tutaj”. A ja sam zacytuję Dagmarę w tym wypadku:

Gratuluje :))

… geniuszu.

PS. No dobra, może zbytnio przesadzam, ale ujawnienie numeru PESEL to już prawie połowa drogi do problemów.. wręcz prosisz się o to by ktoś go wykorzystał w połączeniu z innymi danymi które udostępniasz.

PS2. Gratuluję paska, do niczego po za szpanowaniem się w życiu nie przydaje.

Aktualizacja 14:06

Wytykana osoba dokonała odpowiedniej reakcji i usunęła wpis, dodatkowo podziękowała za (jak zwykle dość ostre z mojej strony) upomnienie – wielka pochwała dla niej ;-)

Aktualizacja 22:03

… do czasu.

Aktualizacja 2012-05-01 13:00

Zauważyłem (późno), że ten post wylądował na wykopie i o szczęście nie opuścił wykopaliska. Ja się pytam – jak można takie gówno próbować tam wrzucić!? ;-)

Tagi: , , , , ,

Komentarze 3 komentarze

Najdziwniejsze jest to że w XXI wieku ludzie nadal nie zdają sobie sprawy jak bardzo cenne i zarazem szkodliwe wą publicznie podane dane osobowe.

Jak na kogoś, kto otrzymał świadectwo z paskiem to dziewcze prezentuje niezwykle niski poziom intelektualny…

Świadectwo szkolne nijak nie idzie w parze z intelektem, najwyżej jakaś niewielka jego część.

Mi bardzo na nerwy wchodzą ludzie (na uczelni), którzy zdobywają ode mnie lepsze stopnie, bo są zwyczajnymi botami które siedzą dnie i kują podawaną na wykładach regułki. Szkoda, że jak przychodzi praktyczne wykorzystanie (po prostu w życiu) no to „regułkowykutowcy” nie dają sobie rady. Z resztą wiedza przekazywana z niektórych dziedzin jest po prostu stara albo zła.

Oczywiście kokosy tamci zbierają, ja..? skądże ;) Pasjonaci na dół.

Wracając do meritum: ZAZWYCZAJ osoby osiągające dobre stopnie we wszystkich dziedzinach (patrz paski itp.) faktycznie mają znacznie mniejszą wiedzą albo jej zupełny brak.

Czekam jeszcze na matury, sprawdzę czy moje słowa się potwierdzają w czyimś przypadku, może poruszę temat w przyszłości ;>

Skomentuj