Nieszczerość Facebook’a

0

Dwie szybkie rzeczy:

Jeśli dostaniesz od znajomej, znajomego link do jakiegoś prywatnego zdjęcia, które jest widoczne na przykład tylko do znajomych tej osoby, a Ty jesteś osobą „nieznajomą”, to zamiast dostać informację w stylu „nie masz prawa tego oglądać” dostajesz zawsze okno „Zawartość chwilowo niedostępna”, a potem opis: „Nie można wyświetlić żądanej strony. Może ona być chwilowo niedostępna, wybrany link może nie działać lub możesz nie mieć uprawnień do wyświetlania tej strony.”

A to ciekawe. Facebook głównie informuje o „chwilowej niedostępności zasobu” – każdy widząc taki tytuł, opisu nie czyta: trudno, link teraz nie działa, spróbuję potem. Nope! O „braku uprawnień” które jednak są przedstawione w opisie dowiedziałem się teraz, jak raczyłem skopiować owy opis.

To pierwsza taka „brzydka” rzecz, druga, która mnie zadziwiła ostatnio:

EKSPERRRrrRRrrCIII!!!!

0

Przyjdzie Ci taki matoł z zerową znajomością tematu i zaczyna się wymądrzać, prawić totalne głupoty albo mity związane z danym tematem, jeszcze lepiej: swoje bajki i wyobrażenia. Nie przegadasz takiego idioty, a reszta tłumu popiera takiego, bo też wierzy w mit, bo starszy, więcej doświadczenia pewnie ma, młody głupi i spierdalaj lego się bawić. Co z tego, że młody coś mądrego wie, co z tego, że młody jest tego pewien i może w każdej chwili przypieprzyć im w ryj dowodami. NIE, ekspert ma rację! I chuj!

Ekspert jest pewny, ekspert usłyszał, on „wie z doświadczenia”, eksperta nie przegadasz bo on jest pewien. Kutas wchodzi mi w gębę, bo jeśli już takiemu ekspertowi cokolwiek spróbuję wytłumaczyć, to on i tak zostanie przy swoim, w wolnej chwili i tak nie zainteresuje się tym co mówiłem (a ja mówię tylko, jeśli jestem pewien, jak nie jestem pewien [>=80%] to podkreślam ten fakt)… no to nie zainteresuje się tym co mówiłem i tak będzie dalej pierdolić swoje durne teorie bez pokrycia.

Znowu naiwności na FB: Mówię „Hi”, daję link, ty klikaj

0

Raz na jakiś czas wchodzę na Facebook’a, standardowy motyw: kupa bezsensownego śmiecia, same filmiki, zero ciekawej treści, głupie łańcuszki, ale nie dzisiaj.. dziś dostaję wiadomość.. a nawet jej zwielokrotnienie od kilku (nieznanych mi) osób – już wiem, nowy syf atakujący naiwniaków się rozprzestrzenia ;-)

No to dostajemy wiadomość o treści:

hi
http://www.daacco.com/images/homepage.html

No to najszybsza prosta analiza

Bierzemy dowolny edytor tekstowy, w moim przypadku Notepad++, otwieramy podesłany link, pierwszy wynik?

inter-pol.net chyba nie śpi ;-)

0

Po realiach pożyczek internetowych na moim blogu trochę ludzi mi się tutaj przypałętało, znalazł się nawet czytelnik który rozesłał po dwóch forach linka do tego postu z ostrzeżeniem dla innych. Jakoż, że aktywnie monituje co się dzieje w sieci i na moim blogu.. dziś postanowiłem zobaczyć, czy coś poruszono w jednym z tych tematów. Co spotykam? Zupełnie inny temat – stary widocznie został usunięty, ciekawe [marszcząc czoło] z jakiego powodu… a tutaj google cache:

Ów czytelnik nie jest zamieszany w usunięcie tego tematu jak i nie wie dlaczego tak się stało – strzeżcie się, bo cenzura w internecie istnieje! ;-)

Orwell 1984 w dzisiejszym świecie

5

Wielu z nas zetknęło się ze stwierdzeniem, że George Orwell był wizjonerem, przewidział bardzo wiele następstw tego świata. Książka „Rok 1984” choć napisana została w ok. 1948 roku, to opowiada ona o roku tytułowym. Rok później po wydaniu książki (którą też spotykały procesy cenzury, np. do czasu upadku komunizmu w Polsce) autor zmarł. Właściwie jego imię to Eric Arthur Blair, zmarł podobno na gruźlicę, był publicystą, pisarzem, pracował w BBC, pisał do czasopism. Dużą popularność zyskał również przez książkę „Folwark zwierzęcy” opowiadającą o równości zwierząt, gdzie niektóre były „bardziej równe” od innych (patrz: politycy – zwykli ludzie).

Wielki Brat patrzy...

Wiele rzeczy z książki skojarzyłem z teraźniejszością. Porównam to do siebie wraz ze screenami z filmu.

**Spojler całej książki**

Wpadłem dzisiaj do lokalnych internetowych ogłoszeń – O maj gad

3

Tak trochę przekopuje sobie lokalne portale, zauważyłem że na jednym bliższym mojemu miastu – czerwionka.info – też są takie ogłoszenia. Fajnie, trochę świeci pustką jeszcze, więc wskakujemy na rybnik.com.pl – trochę działów przybyło niedawno, głownie tam siedziałem szukając pracy albo przeglądając co ludzie mają do sprzedania z elektroniki – a fajne rzeczy tam też się trafiały. Dziś odkryłem dział… „Towarzyskie” – mhmm.. może znajdę jakąś znajomą mordę ;-) ?

Szablonowe podsumowanie

W większości ogłoszeń to puste sponsoringi z kilkulinijkowymi opisami, ogólnie nic ciekawego. Są studenci i studentki w moim wieku a nawet młodsze jednostki, wszędzie ważny jest pieniądz, jednak zdarzają się też typowo poważne oferty jakichś samotnych ludzi.

Jak to dostałem mandat

5

Nie jestem jakimś typem „CHWDP”, nie rozrabiam i nie niszczę rzeczy użytku publicznego. Fakt: ubrałem kontrowersyjną bluzę w biało-czarną kratkę, mam brodę, włosy na gumie, bo tak mi się podoba, i tyle.

Wiosenny dzień, 3 marca, w końcu można ruszyć się z domu już w letnich butach, tamtej bluzie. Przyjeżdża do mnie dziewczyna, idziemy na spacer, kupujemy lody, trafiamy do parku. Ławka jest brudna, więc nie będziemy siadać by się nie brudzić. Wpadam na pomysł, aby usiąść na czystym oparciu, buty już ostatecznie postawić na ten syf, na którym w domyśle się siedzi – przyjdzie kiedyś sprzątaczka i tak to wyczyści, my nie mamy czym. Nasza radość słońcem nie trwa wiecznie.